PBF - Oddech ciemności
- Nosz kurwości... - zmiał przekleństwo Yaros. Wiedział co trzeba zrobić... ogień pokonać ogniem, orgoroth [wojownika] orgorothem [mieczem]. czym prędzej pochwycił miecz i natarł krzycząc do towarzyszy- Zróbcie zamieszanie! jeśli nie pomożecie odwrócić jego uwagi to na pewno nie dam rady go pokonać!
W Hawke coś pękło. Coś w środku. Widok przelatujących kul na wylot przez ciało widmowego wojownika i śmierć starego przewodnika pozbawiła z Hawke całej inicjatywy. Będąc już na schodach jedyne do czego był w stanie się zmusić do z oporem przestawiając nogę za nogą to powolnego wchodzenie do góry.
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Aktualna sytuacja taktyczna!
Vain ucieka w górę schodów, podobnie jak Stryker i Bannister, którzy zwolnili nieco tempo chcąc zgarnąć po drodze kilka klejnotów. Ich śladem podąża Hawke, jako ostatni w szyku.
Yaros zaszarżował dla odmiany na widmowego wojownika, z mieczem Orgotów w dłoni. Czy Thane będzie się starał unikać kontaktu z bronią czy pochwyci ją gołą dłonią?
Vain ucieka w górę schodów, podobnie jak Stryker i Bannister, którzy zwolnili nieco tempo chcąc zgarnąć po drodze kilka klejnotów. Ich śladem podąża Hawke, jako ostatni w szyku.
Yaros zaszarżował dla odmiany na widmowego wojownika, z mieczem Orgotów w dłoni. Czy Thane będzie się starał unikać kontaktu z bronią czy pochwyci ją gołą dłonią?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani
Nie bacząc na umykających z grobowca towarzyszy, Yaros Thane zagryzł do krwi usta i odrzuciwszy w bok podróżną sakwę sięgnął po noszony cały czas przy sobie starożytny miecz.
Ciężkie ostrze wciąż spoczywało pod grubą warstwą płótna, toteż alchemik uchwycił z całych sił za przykrytą materiałem rękojeść i strząsnął płótno z reszty oręża. Zielonkawa poświata bijąca od zapalonych w nadnaturalny sposób ofiarnych mis zaczęła tańczyć na wygrawerowanych w stali odrażających obliczach nadając im pozory upiornego życia.
Widmo orgockiego wojownika zastygło na ułamek chwili w bezruchu. Upiór stał w rozkroku nad nieruchomym ciałem Starego Prescotta, przeszywając lodowatym wzrokiem jasnych oczu postać hardego śmiertelnika.
- Za mną! - krzyknął wysłannik Loży nie oglądając się nawet w stronę najętych w Clockers Cove awanturników. Przyśpieszając z każdym uderzeniem serca kroku, mężczyzna rzucił się w stronę upiora biorąc zamach dzierżonym oburącz wiekowym ostrzem.
Nie bacząc na umykających z grobowca towarzyszy, Yaros Thane zagryzł do krwi usta i odrzuciwszy w bok podróżną sakwę sięgnął po noszony cały czas przy sobie starożytny miecz.
Ciężkie ostrze wciąż spoczywało pod grubą warstwą płótna, toteż alchemik uchwycił z całych sił za przykrytą materiałem rękojeść i strząsnął płótno z reszty oręża. Zielonkawa poświata bijąca od zapalonych w nadnaturalny sposób ofiarnych mis zaczęła tańczyć na wygrawerowanych w stali odrażających obliczach nadając im pozory upiornego życia.
Widmo orgockiego wojownika zastygło na ułamek chwili w bezruchu. Upiór stał w rozkroku nad nieruchomym ciałem Starego Prescotta, przeszywając lodowatym wzrokiem jasnych oczu postać hardego śmiertelnika.
- Za mną! - krzyknął wysłannik Loży nie oglądając się nawet w stronę najętych w Clockers Cove awanturników. Przyśpieszając z każdym uderzeniem serca kroku, mężczyzna rzucił się w stronę upiora biorąc zamach dzierżonym oburącz wiekowym ostrzem.
Czuję, że będzie to scena o prawdziwie heroicznym wydźwięku!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani
Zdjęci trwogą Grzmociciele uciekali w popłochu z mrocznego grobowca, pięli się w górę starych drewnianych schodów w zamiarze jak najszybszego opuszczenia miejsca, które mogło się stać w każdej chwili również ich grobem.
Trzeci i Reynard zwolnili kroku tylko na ułamek chwili, przy rozsypującej się ze starości orgockiej łodzi. Popękane belki kadłuba pozwalały dojrzeć w zwodniczym świetle płomieni pryzmy złotych monet, szkatuł i pucharów oraz szlachetnych kamieni wartych prawdziwą fortunę, ale żaden z Grzmocicieli nie poświęcił szacowaniu ich wartości nawet przelotnej myśli. Leżące wszędzie wokół martwe ciała górników z obozowiska pod Turnią Sandholma dowodziły jawnie tego, że sięgnięcie poi ten skarb mogło przynieść jedynie śmierć.
Nie zatrzymując się w biegu, a jedynie nieznacznie zwalniając, obaj Grzmociciele pochwycili w wolne dłonie garść monet i klejnotów mogących posłużyć na górze za dowód tego, iż przeklęty miecz został odniesiony we właściwe miejsce.
- Za mną! - w dole powietrze przeszył donośny okrzyk przybysza z Fharinu. Wskakując na schody i wspinając się po nich w ślad za Roganem Vainem, Grzmociciele odprowadzili wzrokiem sylwetkę biegnącego w stronę upiora alchemika Loży. Thane dzierżył w rękach prastare ostrze, które tak bardzo niepokoiło wszystkich uczestników wyprawy, wznosząc je oburącz ponad swą głowę.
Zdjęci trwogą Grzmociciele uciekali w popłochu z mrocznego grobowca, pięli się w górę starych drewnianych schodów w zamiarze jak najszybszego opuszczenia miejsca, które mogło się stać w każdej chwili również ich grobem.
Trzeci i Reynard zwolnili kroku tylko na ułamek chwili, przy rozsypującej się ze starości orgockiej łodzi. Popękane belki kadłuba pozwalały dojrzeć w zwodniczym świetle płomieni pryzmy złotych monet, szkatuł i pucharów oraz szlachetnych kamieni wartych prawdziwą fortunę, ale żaden z Grzmocicieli nie poświęcił szacowaniu ich wartości nawet przelotnej myśli. Leżące wszędzie wokół martwe ciała górników z obozowiska pod Turnią Sandholma dowodziły jawnie tego, że sięgnięcie poi ten skarb mogło przynieść jedynie śmierć.
Nie zatrzymując się w biegu, a jedynie nieznacznie zwalniając, obaj Grzmociciele pochwycili w wolne dłonie garść monet i klejnotów mogących posłużyć na górze za dowód tego, iż przeklęty miecz został odniesiony we właściwe miejsce.
- Za mną! - w dole powietrze przeszył donośny okrzyk przybysza z Fharinu. Wskakując na schody i wspinając się po nich w ślad za Roganem Vainem, Grzmociciele odprowadzili wzrokiem sylwetkę biegnącego w stronę upiora alchemika Loży. Thane dzierżył w rękach prastare ostrze, które tak bardzo niepokoiło wszystkich uczestników wyprawy, wznosząc je oburącz ponad swą głowę.
Grzmociciele opuszczają w szybki sposób grobowiec. Zarówno Stryker jak i Bannister weszli w posiadaniu 1k4 klejnotów i 1k6 złotych monet pochwyconych w locie w trakcie ucieczki!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Kurwości... - sapnął Stryker przypatrując się szarży alchemika. Jakby nie patrzeć, chłop miał odwagę. Słysząc okrzyk Yarosa, przystanął i krzyknął do Grzmocicieli:
- Zwiewajcie stąd! Ja w razie czego powstrzymam tego upiora!
- Zwiewajcie stąd! Ja w razie czego powstrzymam tego upiora!
Eh, raz się żyje. Będę ubezpieczał Thane'a. Jesli ostrze wypadnie z jego rąk sam jej podniosę i będę ubezpieczał odwrót przyjaciół. Jest moż gdzieś w poblizu inny oręż, jak miecz dzierżony przez alchemika? Lub coś co w mniemaniu Trzeciego może uczynić szkodę orgockiemu monstrum.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Jeśli Stryker chce zawrócić i wesprzeć Yarosa, będzie potrzebował na ten manewr trzy rundy. Do tego czasu Thane będzie walczył z widmem w pojedynkę. Przy łodzi leży kilka sztuk starej, częściowo skorodowanej broni, chociaż żadna nie wygląda na miecz identyczny z tym dzierżonym przez alchemika. Dodatkowo na burtach zbutwiałej łodzi zawieszone są tarcze, w biegu można jedną z nich pochwycić. Oczywiście wszystkie te zabiegi będą wymagały porzucenia skromnego łupu, w którego posiadanie Trzeci dopiero co wszedł!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani
Starając się nie odrywać nawet na chwilę spojrzenia od szarżującego w przypływie heroicznej odwagi alchemika, Trzeci przypadł do zbutwiałej burty umieszczonego w podziemiach statku i zerwał z niej starą tarczę. Odlana z ciemnego żelaza, zaciążyła młodzieńcowi w dłoni, ale zarazem dodała mu w dziwny sposób odwagi.
Okręcając się w miejscu Stryker skoczył w stronę Yarosa, akuratnie w sam czas, by ujrzeć jak rozpędzony Thane tnie dzierżonym oburącz antycznym ostrzem zielonkawe widmo Orgota.
Starając się nie odrywać nawet na chwilę spojrzenia od szarżującego w przypływie heroicznej odwagi alchemika, Trzeci przypadł do zbutwiałej burty umieszczonego w podziemiach statku i zerwał z niej starą tarczę. Odlana z ciemnego żelaza, zaciążyła młodzieńcowi w dłoni, ale zarazem dodała mu w dziwny sposób odwagi.
Okręcając się w miejscu Stryker skoczył w stronę Yarosa, akuratnie w sam czas, by ujrzeć jak rozpędzony Thane tnie dzierżonym oburącz antycznym ostrzem zielonkawe widmo Orgota.
Przepraszam za niezamierzone opóźnienie w sesji, naprawię to jak najszybciej! 
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Inicjatywa Yarosa Thane wynosi 11, do tego dochodzi wynik rzutu 2k6 (4, 3), w sumie 18. Pogrobowiec ma bazowo INIT 15, do tego wynik rzutu 2k6 (1, 2). Również 18, rzadko spotykany remis - w takim razie oddaję pierwszeństwo działania alchemikowi.
Thane ma dość miejsca, by przeprowadzić udaną szarżę. Jeśli trafi mieczem w widmo, dzięki szarży będzie miał boostowany rzutna obrażenia. PRW alchemika 4, brak umiejętności Great Weapon, modyfikator z broni 0 (żeby uniknąć kary -2 przyjąłem, że Thane dzierży ją oburącz). Rzut na trafienie 2k6 (4, 5), w sumie 13. OBR widma wynosi 13 (charakterystykę zaczerpnąłem w NQ 57).
Alchemik trafił ducha starożytnego Orgota! POW miecza wynosi 6, do tego dochodzi rzut 3k6 (6, 5, 3) oraz STR 4 - suma wyniosła 27, konkretny cios! PANC widma 14, netto wchodzi zatem 10 obrażeń. Prastara stal przeszywa widmową postać przechodząc przez nią niczym przez mgłę, aczkolwiek Thane nie jest w stanie stwierdzić jak wielkie szkody przeklęte ostrze zadało strażnikowi grobowca.
Niebawem kontra pogrobowca...
Thane ma dość miejsca, by przeprowadzić udaną szarżę. Jeśli trafi mieczem w widmo, dzięki szarży będzie miał boostowany rzutna obrażenia. PRW alchemika 4, brak umiejętności Great Weapon, modyfikator z broni 0 (żeby uniknąć kary -2 przyjąłem, że Thane dzierży ją oburącz). Rzut na trafienie 2k6 (4, 5), w sumie 13. OBR widma wynosi 13 (charakterystykę zaczerpnąłem w NQ 57).
Alchemik trafił ducha starożytnego Orgota! POW miecza wynosi 6, do tego dochodzi rzut 3k6 (6, 5, 3) oraz STR 4 - suma wyniosła 27, konkretny cios! PANC widma 14, netto wchodzi zatem 10 obrażeń. Prastara stal przeszywa widmową postać przechodząc przez nią niczym przez mgłę, aczkolwiek Thane nie jest w stanie stwierdzić jak wielkie szkody przeklęte ostrze zadało strażnikowi grobowca.
Niebawem kontra pogrobowca...