PBF - Dom pełen łotrów

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 02 lutego 2015, 21:26

Dokładnie Adoh, my możemy myśleć za ciebie - a ty działaj. ;)
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 lutego 2015, 21:42

Schylam się mówiąc lej go Adoth.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 lutego 2015, 22:14

Kordava, pałacowe lochy

Garro z natury swojej wzbraniał się przed przemocą, nawykły bardziej do łagodzenia bólu i cierpienia, w tym jednak szczególnym przypadku górę nad współczuciem wobec podpitego krajana wzięła chęć przeżycia.

Zaskoczony widokiem uwolnionych w niepojęty sposób więźniów strażnik otworzył bezwiednie usta, chociaż nie zdążył jeszcze wydobyć z siebie żadnego dźwięku, zbyt zdumiony zastanym za progiem widokiem.
Przypominam, że obaj barbarzyńcy szli przodem, a my za nimi - tym samym możemy ich jedynie zagrzewać do boju! Mistrzu, nie rzuciłbyś jeszcze dzisiaj jakimś wpisem, tak jakoś ostro idzie nam akcja w tej sesji, że aż szkoda kłaść się spać!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 lutego 2015, 22:27

Cymeryjczyk będzie pewnie jutro, ale jak trzeba komuś dowalić to on pierwszy, zwłaszcza, ze jako jedyny na broń.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 02 lutego 2015, 22:36

Było zbyt ciasno, by porządnie uderzyć pałką, więc Adoth przywalił wielką pięścią w garbaty nos zingarczyka. Ten ani jęknął z bólu tylko padł jak kłoda na podłogę, tracąc przytomność.

Adoth podniósł oczy.

Sigurd wskoczył do środka pomieszczenia, przyjmując postawę bojową.

Na dwóch barbarzyńców stojących przy wejściu patrzyło z niedowierzaniem trzech strażników siedzących przy stoliku i trzymających po kilka kart w ręce.

- Czysto? - spytał bossończyk, stojący za plecami aesira.
Pomieszczenie ma około 30 metrów kwadratowych, trzy drzwi: jednymi wy weszliście, inne są zamknięte. O ścianę opartych stoi około 7 pałek drewnianych, używanych do karcenia więźniów, kilka krzeseł oraz żelazne łańcuchy. Tyle na pierwszy rzut oka.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 lutego 2015, 22:44

Dzień dobry my tu sprzątamy, mówiąc to biegnę po pałki biorę 4, z czego 3 rzucam pod nogi naszym, a sam atakuję strażnika, robię to jak najszybciej zdołam. Staram się blokować strażnikom drogę do pałek i krzeseł.
Ostatnio zmieniony 02 lutego 2015, 23:00 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 02 lutego 2015, 22:51

Nehaher czując wybitne obrzydzenie do przemocy, przepuścił przed sobą wszystkich, którzy objawili chęć wejścia do pomieszczenia. Sam zaś przyczaił się w korytarzu trzymając w obu rękach wypełniony mętną cieczą dzban. Miał szczerą nadzieję, że bitność i doświadczenie bojowe obu barbarzyńców przyniesie efekty, zanim sytuacja obróci się na niekorzyść drużyny.
Trzymam się z tyłu, stojąc pod ścianą. Nie biorę udziału w walce, ale w razie potrzeby rzucę zaklęcie, lub obleję kogoś piwem z dzbana... A jeśli ten strażnik, który leży na ziemi ocknie się, to rozbiję mu to naczynie na głowie.
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2015, 13:14 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 03 lutego 2015, 12:02

W końcu pomyślał Adoth coś się dzieje, nie tylko jakieś głupie narady i spiski, ale będzie się można rozerwać
Po czym dzierżąc krzepko pałkę doskoczył do najbliższego strażnika z zamiarem spuszczenia mu solidnego łomotu. Gdy sadził wielkie susy w stronę wartownika cudem uniknął tylko wywalenia się o porozrzucane pałki, którymi cisnął Sigurd.
Jeśli chodzi o postowanie to ja mam czas głównie od 18 do 21.30 w porywach do 22

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 03 lutego 2015, 13:23

Derrick stara się trzymać z tyłu, bliżej tych dwóch sprawiających mniej agresywne wrażenie, czyli postaci Ketha i Sigila. Wieczorkiem postaram się klepnąć dłuższego posta.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 03 lutego 2015, 13:33

- Dzień dobry, my tu sprzątamy - zagaił nieśmiało Sigurd, rzucając się w stronę opartych o ścianę drewnianych pałek pacyfikujących. Zanim się ruszył, bossończyk nie tracił czasu na uprzejmości: zdołał doskoczyć do jednej, opierającej się o starą skrzynię owiniętą szmatami pałkę, chwytając ją pewnie.

Adoth wielkim skokiem zbliżył się do wstającego strażnika; ten chciał zrobić unik i uderzyć nacierającego od dołu, ale nie zdążył odsunąć głowy, którą przyjął cios pozbawiający go przytomności. Pozostali strażnicy więzienni szybko otrząsnęli się z zaskoczenia; jeden doskoczył do pikującego po broń aesira i uderzył go pięścią w twarz; Rębacz zatoczył się po podłodze, chwytając drewnianą pałkę; zaraz jednak podniósł się na nogi, by bronić się przed nacierającym oprawcom. Trzeci strażnik zaś chwycił krzesło i skoczył na stół, by z wyskoku uderzyć krzesłem cymmeryjczyka.

- Straże! Straże!!! - wrzeszczał ten z krzesłem, szykując się do ataku.

Pozostały zingarczyk i stygijczyk weszli nieśpiesznie do pomieszczenia, ogarniając wzrokiem sytuację. Nehaher chciał wziąć łyk wina, ale przypomniał sobie, że nie będzie to dobry pomysł.
Spoiler!
Derrick ma Czujność na poziomie 5, Adoth i Sigurd mają Czujność na poziomie 4, Nehaher na 2, Garro na 1, przeciwnicy zaś: 3, 3, 3. Jako pierwszy walkę zaczyna Derrick, potem Adoth, Sigurd, przeciwnicy, Nehaher i Garro na końcu.

Derrick biegnie po opartą o ścianę pałkę, zajmuje to całą rundę zanim ją podniesie i będzie zdolny do walki. Koniec jego rundy.
Adoth robi doskok i uderza strażnika, który już wstał. Odległość 3 metry.
Adoth: ponieważ nie ma konkretnie walki bronią obuchową, a jedynie mieczami, uznaję, że walczy tym nieco gorzej niż mieczami, a więc odejmuję 1 pkt z umiejętności Walka Wręcz. Czyli 5 - 1 = 4. Wykonuję rzut 4 kościami k6 na generatorze, gdzie 1-2 to -, 3-4 to 0, 5-6 to +.
Wyniki: 6, 2, 3, 5. A więc Atak Adotha wynosi 4 (z umiejętności) + 1 - 1 + 0 + 1 z kości Fate. Ostatecznie Atak Adotha to 5. Teraz przeciwnik:
Bijatyka +2 (gdyż nie ma broni). Rzut kościami k6. 1, 5, 6, 1. Czyli 2 - 1 + 1 + 1 - 1. Ostatecznie Obrona strażnika to 2. MS dla Adotha to 3, imponujący sukces (5 - 2). Zadaje on więc cios pałką w łeb strażnika, zadając mu 3 + 1 (obrażenia pałki). Razem 4 Obrażenia, ogłuszając strażnika (skreślam 4 kratki presji).
Koniec rundy dla Adotha.

Następnie Sigurd biegnie po pałki. Chciał jedną chwycić, ale wtedy rzuca się na niego drugi strażnik; Sigurd się broni (nie zdążył wziąć broni).
Strażnik ma Bijatyka na +2. Rzut 4xk6; wyniki: 3, 3, 1, 6. Czyli 2 + 0 + 0 - 1 + 1 = 2. Sigurd obrona: Bijatyka +0, rzut kościami: 2, 1, 6, 4. Czyli 0 - 1 - 1 + 1 + 0 = -1. MS dla strażnika to 3, imponujący sukces. Zadaje 3 + 0 (obrażenia pięści). Zakreślam 3 kratki Presji Fizycznej.
Sigurd dostaje w głowę, zatacza się na ziemi, dzięki czemu chwyta broń: jest uzbrojony. Przy okazji 3 strażnik nie miał dostępu ani do broni, ani do reszty drużyny.
3 Strażnik chwyta krzesło i rzuca się do ataku na Adotha.

Garro i Nehaher weszli do środka, przyglądają się walce (nie mogą przecisnąć się przez trójkę towarzyszy, którzy blokują dostęp do przeciwników.

Koniec rundy 1 dla wszystkich. Następnym razem będę podawał wyniki bez rozpisywania! Jeżeli chcecie korzystać z Aspektów - to jest dobry czas na to.
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2015, 13:43 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 03 lutego 2015, 13:55

Tylko, że ja nie muszę dostawać się do walczących, by działać. Więc w swojej inicjatywne chciałbym rzucić na strażnika z krzesłem czar: Spotęgowanie Bólu. Mam nadzieję, że zaklęcie na tyle go rozproszy, że przestanie krzyczeć.
Poza tym nie wchodzę całkiem do pomieszczenia, lecz stoję w drzwiach.
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2015, 14:01 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 lutego 2015, 20:07

Kordava, pałacowe lochy

Sięgając ręką pomiędzy nogi Cymmeryjczyka uzdrowiciel pochwycił za jedną z rozrzuconych po podłodze pałek. Broniący się za pomocą krzesła akrobata stanowił największe zagrożenie, bo każdy wydarty z jego gardła okrzyk groził ściągnięciem na głowy zbiegów odsieczy.

Przeklinając w duchu swojego pecha Garro zaczął się przeciskać pomiędzy Adothem i Sigurdem w zamiarze przyłożenia człowiekowi na stole pałką po nogach. Strącenie krzykacza na podłogę ułatwiłoby znacząco jego późniejsze unieszkodliwienie.
Garro atakuje! Szarża w stronę stołu, pałka w ruch. Skoro cel jest powyżej mnie, będę się starał (w ujęciu fabularnym, rzecz jasna) palnąć go w kolano i obalić na podłogę. Proponuję zresztą, żeby Bossończyk się do mnie dołączył - obleziemy ich jak mrówki, to padną; grunt, że padli bardzo szybko albo po nas!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 lutego 2015, 20:16

Mnie po głowie ?, ty bydlaku. Ściskając mocno zdobytą pałkę, atakuję nią zapamiętale strażnika jaki mnie uderzył.
Atakuję strażnika w celu jego ogłuszenia, jak mi się uda też atakuję potem tego strażnika co krzyczy.
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2015, 21:34 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 03 lutego 2015, 20:24

W całym zamieszaniu Adoth zrobił to co potrafił najlepiej czyli zdobytą wcześniej pałka wyrżnął w łeb strażnika, aż ten oklapł na podłogę i tam już pozostał, teraz trzeba było zająć się resztą rozgardiaszu.

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 03 lutego 2015, 20:59

Derrick zważył w dłoni pochwyconą przypadkowo pałkę. W jego głowie kotłowały się myśli. Dopiero co poznał swoich rzekomych wybawicieli, a już miał stanąć u ich boku w walce. Niekontrolowanym ruchem podrzucił jeszcze raz zdobyczną oręż. Jedną sekundę zastanawiał się w jaki sposób powalić strażnika atakującego zapalczywie uciekiniera, który odgryzał się leżąc na plecach. Do rzeczywistości przywołał go krzyk innego z obrońców więzienia.

- Straże! Straże!!! - wrzeszczał ten z krzesłem, szykując się do ataku.

W jednej chwili przypomniało mu się jak mając zawiązane oczy opaską bez problemu strącał kamieniami słupki, które stawiał przed nim jego mistrz. Wiedział co ma zrobić. Zamachnął się z całej siły i w odpowiednim momencie wypuścił improwizowany pocisk celując prosto w głowę wrzeszczącego strażnika.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

ODPOWIEDZ