PBF - Znak Kobry

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 lutego 2015, 09:24

Zatoka Coronado, 3 listopada 2021, 12:23

Aerodyna przewaliła się w ułamku sekundy na burtę, w niezgrabny sposób usiłując wykonać desperacki unik. Jej pasażerowie nie byli zapięci w fotelach, toteż wszyscy wylecieli w powietrze zderzając się ze sobą pośród metalicznego trzasku kompozytowych pancerzy i głuchego łomotu ciał. Wnętrzem maszyny wstrząsnęło kilka pojedynczych wystrzałów, najpewniej oddanych przez przypadek w chwili, kiedy komandosi stracili równowagę.

Wciąż krzyczący z bólu Gonzales zaklinował się barkiem o podstawę jednego z foteli, omal nie łamiąc sobie pod wpływem przeciążenia kości ramienia. Kiedy maszyna wyrównała lot, jej nos natychmiast pochylił się pod ostrym kątem ku powierzchni morza, a turbiny zaryczały jeszcze głośniej, wyciskając z sekcji napędowej całą dostępną moc.

Eduardo ześlizgnął się po podłodze ku drzwiczkom kokpitu aerodyny, przygnieciony niemal natychmiast do metalowej ścianki ciałem opancerzonego komandosa wyrzuconego podczas manewru z fotela. Ból promieniujący w przestrzelonym kolanie jeszcze przybrał na mocy, niemal odbierając Latynosowi przytomność.

- Rozbijemy się! - ponad rykiem silników avki poniósł się histeryczny wrzask Clarensa - Spadamy do morza!
Piloci prawdopodobnie wolą rozbić się o wodę niż paść ofiarą następnej rakiety!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 09 lutego 2015, 09:26

Czy już czas, by odpalić dopalacz?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 lutego 2015, 09:30

Każdy moment jest dobry, ale jeśli chcesz wejść w close combat, to pamiętaj, że tamci mają nie tylko generatory adrenaliny, ale i dopalacze refleksu! W kwestii technicznej, Clarens wypadł ze swojego fotela tak nieszczęśliwie, że chyba złamał nogę jednemu z komandosów. Vega trzyma się oparcia, podobnie Frank. W tej akuratnie chwili nikt w Was nie mierzy, wszyscy przygotowują się raczej na uderzenie w morze, chociaż nie sposób logicznie wyjaśnić samego zamiaru takiego lądowania. I wisienka na torciku na sam koniec - pomiędzy wrzeszczącym z bólu Eduardem, a częściowo leżącym na nim człowieku w czarnym kombinezonie znalazł się Colt AMT 2000 - ten sam, który odpowiada za przestrzelenie kolana fiksera, a który w momencie ostrego manewru wypadł dowódcy grupy z dłoni!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 09 lutego 2015, 09:32

Odpalam generator adrenaliny. Jeśli mogę, soęgam po spluwe konandosa i walę w niego z przyłożenia. Gonzo zemści się przynajmniej na jednym oprawcy! dwd;

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 09 lutego 2015, 09:41

Uderzenie w powietrze będzie krytycznym momentem. Nasze plany ucieczkowe wtedy mogą się posypać. Ja poczekam na twarde lądowanie. Wtedy Vega zaatakuje, jak czarni będą się zbierać. Wiem, że mają dopalacze, ale nie wiem czy mają je aktywne cały czas, a po mojej stronie będzie element zaskoczenia. Chyba, że Gonzo uderzy pierwszy zgodnie ze swoją deklaracją, wtedy Jimmy również zaatakuje, bo szkoda nie wykorzystać takiego momentu, z drugiej strony jeśli fixerowi się nie uda, to będzie w niezłych tarapatach. Tym samym Jimmy będzie musiał zareagować w jego obronie, ale o tym jeszcze nie wie, bo nie czyta Gonzowi w myślach.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 09 lutego 2015, 11:13

a czy naprawdę musisz liczyć coś co się dzieje jedynie między Twpoini NPCami?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 09 lutego 2015, 11:39

Keth emuluje całe Night City;) nie tylko NPCów.

Mam nadzieję, że leżący na mnie konandos nie będzie spodziewał się ataku. Jeśli to prostsze, to wyszarpne jemu spluwe z kabury. Jaki mam ujemny modyfikator do testów? Bo domyślam się, że jestem na śmiertelnych po strzale z AMT w niemal nieopancerzone kolano. Wydam punkt szcześcia.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 09 lutego 2015, 12:13

Byłbym zapomniał: Vega odpala dopalacz, żeby w chwili zderzenia być gotowym do akcji. Jeśli fotel ma jakieś wystające elementy, to zahaczy o nie obręcz kajdanek. Dodatkowo napręża ręce, być może gwałtowne szarpnięcie pomoże rozerwać więzy. Marne szanse, ale innej opcji na oswobodzenie chwilowo nie ma.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 lutego 2015, 12:25

Zatoka Coronado, 3 listopada 2021, 12:24

Na wpół oszalały z bólu i wręcz miażdżony ciężarem opancerzonego wroga, fikser szarpnął przekręconymi w bok i wciąż skrępowanymi rękami za wbijający mu się w brzuch przedmiot rozpoznając w nim w ułamku sekundy upuszczony przez dowódcę oddziału pistolet. Wyrzucony z fotela komandos właśnie zaczynał się podnosić odpychając ciało nałokietnikiem od drzwi kokpitu, kiedy krzyczący coś nienawistnie więzień przystawił mu lufę Colta AMT 2000 do pachy w miejscu, gdzie kamizelka kończyła się elastycznym łącznikiem przechodzącym w kompozytowy ochraniacz barku.

Huk dwóch następujących po sobie wystrzałów przebił się ponad ryk turbin, a wstający na nogi mężczyzna w czarnym pancerzu zwiotczał w jednej chwili przygniatając Gonzalesa ponownie do ścianki przedziału masą swego bezwładnego ciała.

W tej samej chwili aerodyna uderzyła w coś z niewiarygodnym impetem i świat pociemniał znienacka w oczach wszystkich pasażerów. Niektórzy ponownie wyrżnęli ciałami w ściany, inni omal nie połamali oparć foteli, w których się zaparli.

Wbrew oczekiwaniom porwanych, pojazd nie zagłębił się jednak w morską toń, za jego oknami nie spieniły się fale. Przeraźliwy zgrzyt rozdzieranego metalu dosłownie wwiercił się wszystkim w czaszki.

Podnosząc się chwiejnie na nogi, porywacze wyważyli kopnięciami zaklinowane na prowadnicy drzwi i jeden po drugim wyskoczyli z przedziału przekrzywionej pod dziwnym kątem aerodyny, pozostawiając w środku półprzytomne ofiary oraz nieruchome ciało towarzysza przygniatające swym ciężarem Eduarda.

Przez otwór w burcie do wnętrza zadymionej maszyny wpadło blade światło dnia, a świeży zapach morskiej bryzy mieszał się w nozdrzach mężczyzn z silnym odorem wyciekającego paliwa.

Do ich uszu dobiegł też niedaleki terkot krótkich serii oddawanych z broni maszynowej.
Avka w coś uderzyła, ale bynajmniej nie tonie. Porywacze Was porzucili na pastwę losu, wyskoczyli już na zewnątrz. Możecie ratować Gonza, uciekać na zewnątrz czy to przez drzwi w pasażerskim czy to przez uchylone drzwiczki do kokpitu; możecie też przyczaić się czekając na dalszy rozwój sytuacji - co robicie?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 09 lutego 2015, 12:32

Oj, to zależy od wytrzymałości kajdanek.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 lutego 2015, 12:41

Zatoka Coronado, 3 listopada 2021, 12:24

James uderzył w trakcie lądowania głową w ścianę aerodyny, toteż przez krótką chwilę pogrążony był w całkowitej dezorientacji. Bolesne dzwonienie w uszach i mroczki przed oczami ustały po kilku sekundach, zastąpione przerażającym widokiem zdewastowanego, zasnutego dymem przedziału pasażerskiego. Frank Sutton wymiotował na czworakach, ściskając jednocześnie dłońmi skronie; Clarens leżał na boku dysząc spazmatycznie i przewracając oczami.

Próbując odgadnąć, dlaczego do wnętrza maszyny nie wdziera się morska woda, James ześlizgnął się wzdłuż pochyłej podłodze ku plątaninie rąk i nóg składającej się na szczepione ze sobą postacie Eduarda i porywacza w czarnym kombinezonie. Przypadając obok ewidentnego trupa w kucki, Vega zignorował jęki i płacze Gonzalesa wyciągając z pokrowca na udzie martwego komandosa wojskowy nóż o monokrystalicznym ostrzu. Obracając klingę w rękach tak, by przepadkiem nie odciąć sobie dłoni, James w jednej chwili pozbawił się plastikowych zacisków służących porywaczom za kajdanki.
James już się uwolnił, co dalej? Szybko, szybko! Odór paliwa jest bardzo niepokojący - oglądacie czasami filmy akcji?! :P

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 09 lutego 2015, 13:41

staram się zrzucic z Gonza ten zbedny balast, potem mam nadzieję na rozcie kajdanek, potem go łapię i spadamy. No chyba ze nas coś zatrzyma.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 09 lutego 2015, 13:54

No i tak. Tofiego wiele ominęło. Czas jednak wziąć sprawy w swoje ręce.

Na pierwszy plan pójdzie zachowanie młodego zaraz po przebudzeniu, a więc z racji tego, że po raz drugi ktoś wali go po łbie, tym razem uda nieprzytomnego i nasłuchuje obecności kogokolwiek w otoczeniu. Chciałbym napisać jakaś fabularkę ale jak to się mówi mam związane ręce. Nie wiem jak ruszyć temat żeby nie narobić mistrzowi zamieszania.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 09 lutego 2015, 13:59

Na wpół przytomny Gonzo trzymał się kurczowo schwyconego w dłonie Colta, tak jakby ten był nie tylko niosącym śmierć narzędziem, ale jednocześnie tratwą ratunkową i cudowną relikwią zwracającą zdrowie niczym banta tank.
umie ktoś z nas pływać?:o

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 lutego 2015, 14:00

Zatoka Coronado, 3 listopada 2021, 12:24

Stękający głucho Clarens przeturlał się z nie lada trudem w stronę Jamesa, poczerwieniały z wysiłku i wytrzeszczający oczy.

- Jezu, co się stało?! - wyrzucił z siebie odwracając się plecami do przyjaciela i wyciągając ku niemu skrępowane zaciskiem ręce - Gdzie jesteśmy? Jeszcze zaraz zatoniemy!

Vega pociągnął błyskawicznie zdobycznym nożem, rozciął pasek wzmocnionego plastiku niczym kostkę masła. Oddychając z wielką ulgą Białas złapał za ramiona nieruchomego człowieka w czarnym pancerzu ściągając go z jęczącego coś Eduarda.

- Stój, kurwa! - syknął pomagający medykowi James, kiedy uwolniony od martwego ciężaru fikser wymierzył w towarzyszy lufę matowoczarnego pistoletu mrugając rozpaczliwie oczami i próbując zrozumieć, co się właściwie działo - To my, narwańcu, Grubas i ja!

Na zewnątrz wraku wciąż rozlegały się strzały świadczące o intensywnej wymianie ognia, ale porwani ludzie nie mieli pojęcia, do kogo napastnicy strzelali.

- To zaraz wybuchnie! - krzyknął podnoszący się z klęczek Frank Sutton, próbujący złapać jednocześnie za zaklinowany pod fotelem srebrzysty neseser - Avka wybuchnie!

James pociągnął Eduarda w górę próbując go zarzucić sobie na ramię, ale zajrzał jednocześnie przez szczelinę między drzwiami i futryną do kokpitu aerodyny. Zarysy dwóch nieruchomych ciał wgniecionych częściowo w pogięty i zmiażdżony nos maszyny świadczyły o tym, że piloci nie opuścili pojazdu po lądowaniu.

Za rozbitymi szybami kokpitu solo dostrzegł coś, co w pierwszej chwili skojarzyło mu się z miasteczkiem kontenerów widzianym kiedyś na południowych obrzeżach metropolii.
Gonzo uwolniony, ale o własnych siłach ciężko mu będzie uciekać. Vega ma nóż, Eduardo Colta AMT 2000, zastrzelony przez fiksera człowiek ma wciąż przy sobie Asr-5C. Piloci, którzy zginęli w wypadku mogą mieć jakąś broń w kokpicie. Sutton próbuje odzyskać zaklinowany pod fotelem terminal borga. Co robicie biorąc pod uwagę fakt, że czynnik czasu jest bardzo ważny?!

ODPOWIEDZ