Zatoka Coronado, 3 listopada 2021, 12:43
Dwaj z towarzyszących Cardosie funkcjonariuszy Biura Śledczego wyciągnęli z niewielkich walizek próbniki używane do testów genetycznych, pobrali więźniom odrobinę krwi oraz ślinę. Obserwujący ich z zawodową ciekawością Clarens zapomniał na chwilę o grozie swej sytuacji.
Jeden z agentów umieścił cztery próbniki z powrotem w walizeczce, podłączając je od razu do jakiegoś rodzaju wewnętrznego skanera. Na ciekłokrystalicznym wyświetlaczu wtopionym w klapę przenośnego skanera pojawiły się natychmiast rzędy miniaturowych liter i cyfr, składających się w ciągi znaków zrozumiałych wyłącznie dla przeszkolonego w obsłudze podobnych urządzeń personelu.
Osłaniana przez lecące po obu stronach policyjne aerodyny maszyna FBI nie zdążyła jeszcze dolecieć do nabrzeża Górnej Mariny, kiedy na ekranie skanera wykwitły cztery kolorowe fotografie, usytuowane jedna nad drugą i opatrzone stosownymi nazwiskami.
- Frank Sutton, baza danych NT54, nie notowany - oznajmił obsługujący urządzenie agent - James Vega, baza NCPD, notowany. Eduardo Gonzales, baza NCPD, notowany. Clarens White, baza NCPD, notowany.
- Jakiego rodzaju notowania? - spytał Cardoso nie odrywając spojrzenia od więźniów.
- Zakłócanie porządku, paserstwo, kolizje drogowe, obnażanie się w publicznym miejscu, uwiedzenie nieletniej, nielegalna cybernetyka czwartego stopnia, nielegalne posiadanie broni, posiadanie zakazanych substancji odurzających... mam podać szczegóły, sir?
- Nie trzeba - zaprzeczył ruchem głowy agent specjalny - Od razu widać, że to przestępcy pełną gębą. Strach wypytywać o detale.
Cardoso uśmiechnął się kącikami ust, ale w jego oczach nie pojawił się najmniejszy błysk rozbawienia.
- Lecimy do komendy Policji Wodnej - powiedział federalny śledczy - Zostaniecie tam poddani ponownej weryfikacji tożsamości i opatrzeni, a następnie przewieziemy was do Gmachu Federalnego. Tam będziemy mogli porozmawiać w bardziej kameralnej atmosferze.
Ulżyło Wam choć troszkę?