PBF - Ach, ci przeklęci korsarze!
Wstępne oględziny tajemniczej bransolety nie wykazały u niej żadnej magicznej właściwości. Galvat stwierdził, że w zasadzie wyglądała, jakby była zrobiona według najnowszej Aquilońskiej mody wśród zamożnych arystokratów; drogie kamienie lapis lazuli nawleczone na srebrną nić i przeplatane złotem.
Wygląd bransolety na rękę: (ta wasza jest zapięta a kamienie są równe i oszlifowane)

Po tym awanturnicy powoli zaczęli opuszczać zrujnowaną świątynie dawno zapomnianych bóstw. Ostrożnie wycofując się, schodzili po pokruszonych schodach. Nehaher jeszcze naprędce pakował do torby zwoje z przerysowanymi symbolami, oraz te bardziej płytkie parę kamieni z takowymi znakami.
Gdy wejście zdawało się być tuż tuż, ruinami ruszyło w posadach. Ogromny wstrząs rzucił wszystkich na ziemię. Zaraz po nim, ogromnych echem rozległ się głos w dziwnym, demonicznym języku.
Wygląd bransolety na rękę: (ta wasza jest zapięta a kamienie są równe i oszlifowane)

Po tym awanturnicy powoli zaczęli opuszczać zrujnowaną świątynie dawno zapomnianych bóstw. Ostrożnie wycofując się, schodzili po pokruszonych schodach. Nehaher jeszcze naprędce pakował do torby zwoje z przerysowanymi symbolami, oraz te bardziej płytkie parę kamieni z takowymi znakami.
Gdy wejście zdawało się być tuż tuż, ruinami ruszyło w posadach. Ogromny wstrząs rzucił wszystkich na ziemię. Zaraz po nim, ogromnych echem rozległ się głos w dziwnym, demonicznym języku.
Spoiler!
Następnie było słychać tarcie kamienia o kamień. Garro obrócił się i ze zgrozą obserwował, jak posąg-ropucha idzie szybkim krokiem w waszą stronę. Oczy świeciły mu potwornie, niczym w krwawym szale. Wkrótce reszta awanturników zobaczyła idącą ku nim statuę dawnego, zapomnianego bóstwa.Do drzwi macie 10 metrów, posąg jest za wami jakieś 20 metrów. Idzie on w tempie lekkiego ludzkiego truchtu i dopadnie was za kilka sekund, jeżeli dalej będziecie stać w miejscu.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Wyspy Baracha, Świątynia Bezkształtnego, noc
Czas się zrywać! - przemknęło przez głowę czarownika. Nagle poczuł ogromną potrzebę zaczerpnięcia świeżego powietrza. I autentyczne obrzydzenie względem ropuch. Głownie wielkich, kamiennych i ośmiookich.
- Set n uat er Nehaher teh-k-na Nehaher gesth-a...* - wymamrotał, zbierając się z ziemi, po czym zerwał się i z szybkością zadziwiającą dla jego towarzyszy pomknął do wyjścia.
- Chyżo, Bezkształtny chce nas pożreć! - zawołał jeszcze, ostrzegając pozostałych. W biegu modlił się, by ten budynek zawalił się potworowi na głowę, gdy tylko uda im się wydostać przez drzwi... A także o to, by ropucha nie potrafiła skakać...
* styg. O Secie, otwórz przejście dla Nehahera, by Nehaher mógł zwiać...
Czas się zrywać! - przemknęło przez głowę czarownika. Nagle poczuł ogromną potrzebę zaczerpnięcia świeżego powietrza. I autentyczne obrzydzenie względem ropuch. Głownie wielkich, kamiennych i ośmiookich.
- Set n uat er Nehaher teh-k-na Nehaher gesth-a...* - wymamrotał, zbierając się z ziemi, po czym zerwał się i z szybkością zadziwiającą dla jego towarzyszy pomknął do wyjścia.
- Chyżo, Bezkształtny chce nas pożreć! - zawołał jeszcze, ostrzegając pozostałych. W biegu modlił się, by ten budynek zawalił się potworowi na głowę, gdy tylko uda im się wydostać przez drzwi... A także o to, by ropucha nie potrafiła skakać...
Wieję stąd ile sił w nogach, tak, by pozostał po mnie jedynie milknący w oddali stukot hodaków.
* styg. O Secie, otwórz przejście dla Nehahera, by Nehaher mógł zwiać...
Ostatnio zmieniony 22 maja 2015, 17:21 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
Adoth
Przez głowę barbarzyńcy przetaczały się rozmaite myśli, choć dwie dominowały Oby ta poczwara nie mogła opuszczać świątyni i druga Jak uda się stąd zwiać cało w ramach nauki trzeba Nehaherowi obić ryj
Przez głowę barbarzyńcy przetaczały się rozmaite myśli, choć dwie dominowały Oby ta poczwara nie mogła opuszczać świątyni i druga Jak uda się stąd zwiać cało w ramach nauki trzeba Nehaherowi obić ryj
Przemyślenia nie przeszkadzały Cymeryjczykowi w szybkim pozbieraniu się z posadzki i raźnym podążaniu za Nehaherem
-
lightstorm
- Reactions:
- Posty: 882
- Rejestracja: 25 października 2014, 09:40
Wyspy Baracha, Świątynia Bezkształtnego, noc
- Ktoś tutaj musiał być przed nami, a to oznacza... - Zamorańczyk nie dokończył, albowiem ogromny wstrząs powalił wszystkich na ziemię. Co do chuja? - zadał pytanie w myślach zaskoczony. Po chwili Galvat usłyszał demoniczny głos mówiący coś, czego on kompletnie nie rozumiał. Nehaher powiedział coś o pożeraniu, co sprawiło że Galvat natychmiast zerwał się do ucieczki. Wypierdalam z tej mety - pomyślał. W biegu spojrzał w kierunku wyjścia i ocenił, że to na szczęście nie jest tak bardzo daleko.
- Ktoś tutaj musiał być przed nami, a to oznacza... - Zamorańczyk nie dokończył, albowiem ogromny wstrząs powalił wszystkich na ziemię. Co do chuja? - zadał pytanie w myślach zaskoczony. Po chwili Galvat usłyszał demoniczny głos mówiący coś, czego on kompletnie nie rozumiał. Nehaher powiedział coś o pożeraniu, co sprawiło że Galvat natychmiast zerwał się do ucieczki. Wypierdalam z tej mety - pomyślał. W biegu spojrzał w kierunku wyjścia i ocenił, że to na szczęście nie jest tak bardzo daleko.
Uciekam najszybciej jak się da do wyjścia. Jak wydostanę się na zewnątrz ogarnę wzrokiem okolicę, czy przypadkiem tam też nie ma wrogów.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]
Gdyby w Hyborei odbywały się mistrzostwa w sprincie, z pewnością pierwsze miejsce zająłby Garro, drugie zaś: deptający mu niemal po piętach Nehaher. Obaj mężczyźni jak jeden mąż rzucili się do panicznej ucieczki, ruszając się szybciej niż atakujący wąż. Zaraz za nimi skoczył Galvat, zaś na końcu obaj barbarzyńcy, którzy z racji swojej tuszy biegli tylko troszeczkę wolniej, niż reszta.
Posąg również nieco przyśpieszył, a jego żabie nogi śmiesznie klapały o kamienną posadzkę. Parę sekund po wstrząsach wszyscy wypadli na zewnątrz, w gnieździstą noc. Wokoło panowała cisza, przerywana jedynie sapaniem i poruszającym się posągiem, który wypadł ze świątyni, burząc boki ogromnych drzwi i powodując zawalenie się całej konstrukcji. Rumor rozniósł się po całej okolicy, podrywając ptaki z całej wyspy. Oto awanturnicy stali na szczycie najwyższego wzniesienia, patrząc z przerażeniem na wyłaniający się spod gruzów ożywiony posąg. Przed nimi stała mroczna ściana wyspiarskiej dżungli, z boku zaś ogromny klif, z rzeką na dole. Skok stamtąd to z pewnością byłoby samobójstwo.

Posąg również nieco przyśpieszył, a jego żabie nogi śmiesznie klapały o kamienną posadzkę. Parę sekund po wstrząsach wszyscy wypadli na zewnątrz, w gnieździstą noc. Wokoło panowała cisza, przerywana jedynie sapaniem i poruszającym się posągiem, który wypadł ze świątyni, burząc boki ogromnych drzwi i powodując zawalenie się całej konstrukcji. Rumor rozniósł się po całej okolicy, podrywając ptaki z całej wyspy. Oto awanturnicy stali na szczycie najwyższego wzniesienia, patrząc z przerażeniem na wyłaniający się spod gruzów ożywiony posąg. Przed nimi stała mroczna ściana wyspiarskiej dżungli, z boku zaś ogromny klif, z rzeką na dole. Skok stamtąd to z pewnością byłoby samobójstwo.
Ucieczka może się powieść, pod warunkiem, że wszyscy będziecie biegli sprintem i modlili się do bóstw, by to coś przestało was gonić...
To co was ściga wygląda mniej więcej tak jak poniżej (wielkości nieco większej, niż bizon)
Ostatnio zmieniony 22 maja 2015, 18:06 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)