- Być może jeszcze nie wszystko stracone - podjął starzec, wsadzając dłonie do długich rękawów pomarańczowej szaty. - Jak głosi Legenda, Wodne Lustro znajduje się w świątyni Inari, niedaleko wioski Kyouzou. -
Starzec odwrócił się i podszedł do jednego ze stojaków, przy ścianie budynku. Pogrzebał tam chwilę, mrucząc coś pod nosem. W tym czasie do sali weszli młodzi mnisi, stawiając na niewielkich stolikach świeżo zaparzoną białą herbatę, której aromat wypełniał salę. Senzo po dłuższej chwili wrócił, niosąc mapę oznaczoną literkami i cyframi. Rozłożył ją na jedynym wolnym stoliku i palcem z długim paznokciem stuknął w jeden punkt. Cała trójka nachyliła się lekko, by lepiej widzieć.

Senzo stukał palcem w znak oznaczony jako P4, na ziemiach Klanu Feniksa, w jego niemalże centrum.
- To tutaj, zaraz przed lasem, jest położona świątynia. Udajcie się tam i poproście kapłanów, by dali wam Wodne Lustro. Sam zaś napiszę do nich list błagalny, oraz dla daymio Shiba Daisuke, mojego wieloletniego przyjaciela. Z pewnością wam pozwoli na przejście jego ziem i wstawiennictwo u innych rodzin. Zaraz też rozkażę uposażyć was na dalszą podróż.
***
Było wczesne południe, gdy morskie fale lekko kołysały promem z Kitijimy. Wyspa jeszcze przez długi czas górowała na horyzoncie, by w końcu przemienić się w mały punkt. W miasteczku widać było poruszenie. Kilkunastu samurajów stało na brzegu; ich pełne pancerze w pomarańczowych i czerwonych barwach oznaczały jedno: samuraje Klanu Feniksa w bojowych barwach. Nie minęła chwila, gdy jeden z samurajów podszedł do wychodzących z promu.
- Shiba Hitoshi - samuraj przywitał się zwyczajowo. Nie był w bojowym nastroju, czego nie można powiedzieć o mężczyznach, którzy z nim przyszli. - Czego szukaliście na wyspie i dlaczego nie zaczekaliście, by to Feniksy uporały się z siłami cienia?
Otrzymaliście: racje żywnościowe na 14 dni, list do kapłanów Istari, List do Shiba Daisuke.