Buta i arogancja bijąca od Morgana Blackthorna budziła w seneszalu starannie skrywaną wściekłość. Czymże zgrzeszyła dumna dynastia, że Bóg-Imperator postanowił pozbawić ją światłego przywództwa Titusa? Że zesłał na sługi rodu chodzące nieszczęście w postaci przesadnie służbistego i niebywale drażliwego młodszego brata dziedzica?
Christo nie odzywał się przez dłuższą chwilę, starannie odmierzoną w myślach. Panująca w pomieszczeniu cisza zdawała się ciążyć nieznośnie, nim jednak dotarła do punktu oznaczającego jawną niesubordynację, seneszal potrząsnął głową.
- Proszę o wybaczenie, ale muszę skorygować pański mylny osąd. Rzecz zapewne w terminologii Marynarki, stąd owe nieporozumienie. Kapitan raczył pomylić mą osobę z naczelnym kwatermistrzem. Nie zajmuję się nadzorem ładunku, nie prowadzę ksiąg obrachunkowych. Moim obowiązkiem jest aranżacja kupieckich kontraktów, zbieranie strategicznie ważnych informacji, dyplomacja zewnętrzna oraz doradzanie dziedzicowi Gwarancji.
Ani w głowie było seneszalowi ujawnianie istoty sekretnego porozumienia zawartego przed laty z Titusem Blackthornem. Tajemnicę tę tragicznie zmarły dziedzic zabrał ze sobą do grobu w zimnej pustce kosmosu i sekret już na zawsze miał sekretem pozostać.
- Mogę natomiast służyć swoim towarzystwem w trakcie obchodu - Barca wsunął dłoń do kieszeni szytej na miarę kurtki i nacisnął alarmowy sygnalizator odwołując swą przyboczną ochronę - Proponuję obejście hangaru i zbrojowni, koniecznie też kwater młodszych oficerów na górnym poziomie jednostki. Być może dobrym pomysłem byłoby wygłoszenie do nich podniosłej mowy. Nastroje wśród ludzi podczas Osnowy zawsze podupadają. Sugeruję też spotkanie z prałatem Albertusem, zwierzchnikiem sług Kościoła należących do załogi Królowej. Co więcej, może zaaranżować wspólne nabożeństwo dla kadry oficerskiej, celebrowane przez świątobliwego Albertusa?
Sygnalizator w kieszeni seneszala zawibrował ledwie wyczuwalnie przekazując potwierdzenie wysłane przez Rappa.
- Czy też może pan kapitan ma dodatkowe szczególne życzenia względem inspekcji?