Sala zebrań na Królowej Cierni, 499.815.M41
nie znoszę się nudzić -- chociaż sporo zależy od kochanki

Drago Vex maszerował korytarzem w stronę sali konferencyjnej, na której mieli się zebrać jego podoficerowie.
Po krótkim alarmie, oddziały rozeszły się do koszar, poza tymi, które pełniły wachtę. Drago zorganizował zebranie by podsumować obserwacje, szybko wziął prysznic, zmienił mundur i teraz układał sobie w głowie jak potraktować podwładnych i jakie mogą oni zadać pytania.
Drzwi do sali otworzyły się z cichym świstem, ludzie zebrani w sali wstali z zajmowanych miejsc do pozycji "baczność".
-
Dajcie spocznij, poruczniku Kotler - Vex przelotnie rzucił okiem na swoich ludzi.
-
Spocznij - huknał Kotler, i po chwili sala zasiadła z powrotem na swoich miejscach. Kilka sekund później, zapadła głucha cisza. Czekali.
-
Witam. Chciałbym podzielić się z wami swoimi obserwacjami i wysłuchać komentarzy. Nie ma głupich pytań. Poprawa orgnizacji w sytuacjach stresowych może uratować nam kiedyś życie, a to dla mnie najważniejsze.
Drago wygłosił krótki monolog, obserwując reakcje zebranych. Ciężko było coś wyczytać z twarzy ludzi, którzy z niejednego pieca jedli chleb.
Po wygłoszeniu orędzia, czekał cierpliwie na zajęcie stanowiska przez sierżantów. W końcu ktoś się odważył zadać pytanie i Vex wszedł w konkretną dyskusję, po chwili pojawiło się więcej pytań.
----------
Wracając korytarzem Drago analizował przebieg dykusji z sierżantami. Część problemów znalazła rozwiązanie od razu, nad częścią musiał się zastanowić i uznał, że trzeba będzie zorganizować sobie sztab.
Zadowolony był z tego, że padły pytania i ludzie trochę mnie j odczuli że nimi dowodzi chociaż przez kilkadziesiąt minut.
usiłował im przekazać, że podstawą jest dobra organizacja i tak samo jak oni od niego zależą, tak podczas boju on zależy od nich. A był doswojego życia mocno przywiązany.
Podsumowując - jako dobry dowódca, należy rozwiązać proste problemy i przemyśleć poważniejsze. Drago powinien zauważyć rzeczy do poprawy, choćby były naciągane.
Poza tym wojsko nie może się nudzić, więc w razie czego zorganizujemy próbny alarm, żeby sprawdzić jak działają wprowadzone zmiany.
A pomysł Sztabu jest według mnie sensowny i przy odpowiednim doborze ludzi, nie trzeba będzie organizować przemówień do całości i odrywać ludzi od ich obowiązków.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy