[center]Grupa Vilberga, Dolina Mgieł, 7 zmroczec (vajni), 360 rok Ery Silniri[/center]
Alfr przyjął od zwiadowcy pokryty runami pręcik, lecz zanim go użył, dotknął delikatnie ramienia Olafa i wyszeptał kilka słów w dziwnym, śpiewnym języku. Młody Wilk poczuł jak z dłoni maga spływa ku niemu porcja uzdrawiającej energii, która poczęła regenerować rozcięte mięśnie. Dopiero gdy działanie zaklęcia ustało, mag skorzystał z zaklęcia skrytego w runicznym pręcie, łamiąc go na pół. Kolejna porcja leczniczej magii zatrzymała krwawienie i uciszyła nawet wspomnienie o bólu.
- Dziękuję - powiedział Nardlens, nieco zaskoczony.
Kyariel kiwną głową, przyjmując te słowa, po czym skoncentrował się na sobie. Wyszeptał kolejną, krótką frazę w Sillarionie, wzywając uzdrawiającą potęgę żywiołu Wody i pozwalając jej zaleczyć rany na twarzy i dłoniach. Następnie podszedł do towarzyszy, którzy w tym czasie poczęli się przyglądać stromej skarpie, wybierając najlepszą drogę wydostania się z upiornej doliny.
- Wydaje mi się - rzekł Vilberg - że z tej strony będzie lepiej. Zacznijmy tutaj i posuwajmy się niecko skosem, w górę...
Olaf i Kyariel zgodzili się z nim w milczeniu. Był to istotnie najlepszy plan. Wspólnie rozpoczęli pospieszną wspinaczkę, starając się jak najszybciej oddalić z tego przeklętego miejsca. Rozmiękła ziemia uciekała im spod nóg, a śliskie korzenie i skały nie dawały wiele oparcia. Wejście na górę okazało się więc nie lada wyzwaniem. Mimo to Kyariel z Vilbergiem dotarli po niedługim czasie na szczyt skarpy. Choć nie obyło się to bez kilku wysapanych przekleństw. Dla Olafa droga okazała się o wiele trudniejsza. Jad pająka, wciąż krążący w jego żyłach, którego nie była w stanie uleczyć magia Kyariela, poraził mięśnie zwiadowcy, sprawiając, że każdy kolejny krok i chwyt stawał się nie lada wysiłkiem. Zwiadowca dyszał ciężko, a przed jego oczyma tańczyły plamy czerni i szkarłatu. Obaj jego towarzysze zniknęli we mgle przed nim i przez ostatnich kilka minut wspinał się w gęstym oparze, nie wiedząc nawet, gdzie są pozostali, ani jak wiele drogi zostało przed nim. Szedł jednak uparcie dalej, nie bacząc na zalewający mu oczy pot i dreszcze. Wreszcie wydostał się na górę. Czyjeś ręce podciągnęły go na szczyt skarpy i pomogły mu usiąść. Młody Wilk dyszał ciężko przez jakiś czas, wpatrując się jedynie w otaczającą ich mgłę. Czuł, jak trucizna w jego ciele rozlewa się coraz dalej, niczym płomienny lód, wypełniający jego żyły...
Vilberg odczekał cierpliwie, aż Olaf dojdzie do siebie. W końcu Młody Wilk rozejrzał się przytomniej, choć bladość jego skóry i ciemne sińce pod oczyma nie świadczyły dobrze o jego stanie zdrowia. W tym czasie Kyariel przyprowadził wierzchowce, które pozostawili kilkadziesiąt metrów dalej. Z ulgą dosiedli koni i skierowali się w stronę bazy na pustkowiu.
Kyariel rzuca czar: Uzdrawianie 2 wraz z Przekazaniem Mocy (koszt 3 Energii), by uleczyć Olafa. Przywraca mu 2 punkty Żywotności.
Następnie leczy go za pomocą prętu runicznego:
Test na użycie przedmiotu (SW + Teoria Magii):
42 + 9 = 51. Rzut: 59. Kolejny rzut: 07. Przedmiot wykorzystany przy drugiej próbie.
Olaf odzyskuje kolejne 4 punkty Żywotności. Praktycznie, rany fizyczne zostały uleczone, aczkolwiek trucizna pozostała we krwi, co zdecydowanie będzie miało na niego wpływ.
Zwiadowca wykorzystał także swój ostatni pręt runiczny. Pozostał mu już tylko eliksir.
Kyariel leczy siebie: Uzdrawianie 1 (koszt: 1 Energii), przywracając sobie 2 punkty Żywotności. Jest już także zdrowym.
Testy wspinaczki (znów nie widziałem żadnej deklaracji na temat liny):
Olaf: 40 + 8 = 48; Rzut: 44; Test zdany bez przebić. Marginalny sukces. Wspinaczka idzie Ci bardzo opornie i powoli. Zabierze Ci dwukrotnie więcej czasu niż powinna i solidnie Cię wymęczy.
Kyariel: 42 + 2 = 44; Rzut: 31; Test zdany z jednym przebiciem. Wspinaczka jest ciężka, co chwila się ślizgasz po rozmiękłej ziemi, jednak ostatecznie dasz radę wydostać się na górę.
Vilberg: 35 + 3 = 38; Rzut: 20; Widać, że wspinaczka jest dla Vilberga wysiłkiem i kontuzja kolana solidnie mu dolega. Jednak stary korsarz da radę wydostać się z doliny.
[center]***[/center]
[center]Baza na Wilczych Pustkowiach, 7 zmroczec (vajni), 360 rok Ery Silniri[/center]
Zmierzch zdążył już zabarwić śnieżną pustynię odcieniami szarości, błękitu i fioletu, gdy Vidgar wraz z towarzyszami powrócili do bazy. Szybko oporządzili konie i udali się do głównej sali, gdzie powitał ich zapach gulaszu, przyprawionego czosnkiem i jałowcem, a także szeroki uśmiech Brnjara.
- Dobrze, żeście wrócili! - zagrzmiał kupiec, podnosząc się z pniaka przy ognisku. - U nas było spokojnie. A co u was? Nagotowałem strawy. Siadajcie i opowiadajcie! Co tam za przygody was spotkały?
Ledwo zdołali zdjąć wierzchnie okrycia i nałożyć sobie jadła, gdy usłyszeli rżenie koni w stajni.
- To pewno wracają pozostali - domyślił się Brnjar.
Vani, siedzący przy wejściu z miską gulaszu, wstał, wyjrzał za drzwi i skinął głową, mruknąwszy coś, co miało potwierdzać słowa kupca. Reda nie było w izbie, bo, jak wyjaśnił wcześniej Brnjar, został na zewnątrz, na straży.
Wkrótce także Vilberg wraz z Olafem i Kyarielem dołączyli do osób skupionych w izbie, przy runicznym kamieniu. Wszyscy byli wściekle głodni, więc poza powitaniami nie wdawali się w dłuższe dyskusje. Przez pierwszy kwadrans w izbie rozlegał się jedynie dźwięk przeżuwania i skrobanie łyżek o dno glinianych mis. Norlaug wszakże zauważyła dziwną bladość skóry Olafa, który zaiste nie wyglądał najzdrowiej, choć pałaszował gulasz równie zapamiętale, jak pozostali.
Norlaug: Test sposptrzegawczości (Per + Obserwacja):
22 + 2 = 24; Rzut: 10. Test zdany z przebiciem. Olaf wygląda blado, jakby był chory. Drżą mu też ręce i jest wyraźnie osłabiony.
Olaf: z uwagi na długotrwałe działanie trucizny otrzymujesz kolejną karę -5 do Zw. Masz dreszcze i czujesz się osłabiony. Nie wpływa to jednak na apetyt.
Zauważysz także że Wylkołek i Vidgar są lekko ranni. Tańczący ma kilka ran i rozerwany pancerz, a twój kuzyn ma oparzenia na rękach.
Kyariel: Zauważysz że Wylkołek i Vidgar są ranni. Tańczący ma kilka ran i rozerwany pancerz, a wojownik ma oparzenia na rękach.
Dla Wszystkich: Co robicie? Macie teraz chwilę na rozmowy.
Grupa Gunlid jeszcze nie wróciła.