PBF - Ciernie przeszłości

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 09 maja 2016, 21:35

Siedziba Kryształowej Rady, 513.815.M41

- Ja również zajął bym się zabezpieczeniem profitu w pierwszej kolejnośći. Jednak jest to raczej nie możliwe w zaistniałej sytuacji. W mojej ocenie, marynarka nie pozwoli nam na załatwianie swoich interesów w pierwszej kolejności. Gdybym zrobił tak jak pan proponuje, Keel z łatwością mógłby wymóc na mnie zmianę kursu. W publiczny i być może upokarzający nieco sposób mógłby dać do zrozumienia kto tu faktycznie decyduje. A tego bym bardzo nie chciał, zwłaszcza w obecności Rady. - kapitan obracał w ręce puchar wpatrując się z zainteresowaniem w sposób w jaki kordiał spływał po szkle kiedy jego dłoń delikatnie chybotała pucharem. -Proszę się postawić na chwilę w jego sytuacji. Gdyby był pan kapitanem krążownika postawił by pan na szali swoją reputację, pozwalając na sprawdzanie zbędnych dla wyznaczonej misji zadań? Raczej nie. Cisnął by pan ludzi by jak najszybciej wykonać zadanie. Ja bym tak zrobił na jego miejscu. Śpieszyłbym się by niepotrzebnie nie ryzykować karierą poprzez nie wykonie ze swojej winy misji. A takie niedołęstwo w wykonaniu kapitana krążownika jest niedopuszczalne. Każda doba bowiem może przynieść śmierć posła, jeśli jeszcze żyje.

Morgan stracił zainteresowanie zabawą z kieliszkiem stawiając go obok siebie. Zwrócił swoje spojrzenie na Barcę.

- Pomysł z zostawieniem grupy zbierającej dane, jak najbardziej trafny. Polecę Drago by przydzielił im kilku ochroniarzy. W cywilu oczywiście, by nie wzbudzać niepotrzebnej atencji miejscowych, Nie chcielibyśmy by Kryształowa Rada myślała, że nie do końca im ufam. A w istocie nikt mnie nie jest wstanie upewnić, czy aby to wszystko nie jest jakimś zakamuflowanym przewrotem, by ciągnąć profit z jedynego cennego księżyca. I taką wersję należałoby przedstawić Keelowi. Jako hipotezę... Myślę, że to wystarczająco dobry pretekst by spróbować zmienić nieco kurs, który powinniśmy obrać. Ale delikatnie, delikatnie...

Morgan pochwycił kieliszek i upił nieco jego zawartości. Uniósł nieco brwi zdziwiony.

- Jak pan znajduje kordiał? Nie smakuje panu? - Zapytał wskazując na kieliszek należący do Barcy.
Kapitan nie będzie sobie życzył by usługiwał mu ktoś spoza jego osobistej ochrony. Odprawi Rappa i przymknie oko jak kiedyś ktoś mu z obiję gębę za wchodzenie w nie swoje kompetencje. Najbliższa ochrona składa się z ludzi ekstremalnie oddanych kapitanowi. Takich którzy mają za zadanie przyjąć kulkę za niego w razie ewentualności. Dobierał ich staranie i osobiście sam z desygnowanej przez Drago większej grupy. Wybiera w pierwszej kolejności tych o sprawdzonej przez szereg lat lojalności. W szczególności tych którzy mają różne problemy. Rozwiązuje ich problemy swoimi koneksjami i pieniędzmi wiążąc ich w ten sposób długiem honorowym względem kapitana. Tylko tacy ludzie są godni by im nieco zaufać.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2016, 17:55 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 maja 2016, 21:55

Tak sobie myślę, że warto przyjąć pewną poprawkę na naszą niedługą historię wspólnych lotów i uznać, że kapitan sprowadził sobie na pokład nie tylko adiutanta, ale i drużynę własnych zakapiorów z Marynarki. W przeciwnym razie nie będzie mógł spać spokojnie, bo Rapp i spółka pochodzą z tej samej elitarnej grupy armsmenów Vexa, co sugerowana obstawa Morgana! Dodatkowo czas ich indoktrynacji i kuszenia pakietami lojalnościowymi byłby bardzo krótki - Morgan jest z nami około pół roku, to relatywnie krótki czas, by przeciągnąć na swoją stronę obcych ludzi, którzy wcześniej byli infiltrowani latami przez seneszala! ;)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 maja 2016, 08:04

Komnaty w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

- I co myślisz, Rand? - Vex rozparł się nerwowo na fotelu.

Razem z zastępcą oglądali właśnie holomapę wyciągniętą z zasobów systemowych, pokazującą korytarze i pomieszczenia budynku Rady.

- Nie wiem co powiedzieć Szefie. - Kotler też nie był zachwycony - Układ niby prosty, dotrzeć szybko się da, ale to walka na bliski dystans, jak przy abordażu. Ludzie są wykwalifikowani i dobrze uzbrojeni. Dotrą do was na czas - chyba, że zatrzyma ich większa grupa. A nie wierzę, że taka grupa dotrze tu niezauważona. - Porucznik potarł w zamyśleniu brodę.

- Martwi mnie zachowywanie pozorów, Rand - Vex przymknął oczy, intensywnie myśląc - to że część ludzi nadal musi pilnować kwater, a reszta pozostanie w gotowości bojowej. Takie napięcie, jest bardzo wyczerpujące. Trzeba pomyśleć nad rotacją i stymulantami, zanim się stąd nie zabierzemy. Bo pewnym nie można być niczego, Rand. - Drago spojrzał na swojego zastępcę.

- Wiem, Drago - Kotler pokiwał powoli głową - nie bardzo można coś na to poradzić. Wkurwia mnie to. Czyli działamy jak na Euzebii - stan podwyższonej gotowości? - porucznik spojrzał na Szefa oczekując potwierdzenia.

- Tak będzie najlepiej. Skontaktuj się z naszymi przy lądowisku - jak się zacznie, chcę widzieć nasze skrzydła krążące mi nad głową jak sępy. I srające ogniem.

Drago pomyślał jeszcze chwilę intensywnie. Kotler widział to i czekał w ciszy.

- Na tym dysku masz wpisane zaobserwowane po drodze mocne i słabe punkty. Na szybko, żaden szał. Ale przekaż je naszym. oby się jednak nie przydały...

Drago podał minidysk Kotlerowi. Odsunął fotel wstając. Porucznik natychmiast wstał również.

- Dobra Rand. Znikaj. Ja muszę się wypacykować na imprezę - Vex skrzywił usta w jednoznacznym grymasie.
Takie jest moje (nasze) zdanie. Podwyższona gotowość. i świadomość że to może być zbyt mało. Jeżeli wyniknie jakakolwiek zbrojna awantura, to ja lub Rand wzywamy wsparcie z lądowiska. Priorytetem będzie ewakuacja - nie daj Bóg-Imperator, żeby ktoś im stanął na drodze.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 maja 2016, 16:46

Komnaty w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

Barca spojrzał na trzymaną w ręce kapitana karafkę i potrząsnął głową w wyrazie uprzejmej odmowy. Spożywanie alkoholu w tak stresujących okolicznościach było ostatnią pozycją na liście priorytetów seneszala.

- Sugestia lotu na Silence zrodziła się z dwóch powodów - odparł odczekawszy wpierw, aż Morgan upije z naczynia następny łyczek trunku - Zbadanie statusu prawnego Cogu to pierwsza kwestia, drugą jest poprawa naszej współpracy z Marynarką. Jestem pewien, że kapitan Keel nie będzie się posiadał z radości, gdy w pierwszej kolejności zajmiemy się miejscem zaginięcia posła. Ubierając tę propozycję w odpowiednie słowa możemy wywrzeć na nim naprawdę wysokie wrażenie. Nie muszę chyba dodawać, że dobre relacje z Keelem mogą nam być w najbliższym czasie niebywale potrzebne.

- Coś tu się kroi, coś niepokojącego. Instynkt podpowiada mi, że przybyliśmy na Svard w przededniu otwartej wojny domowej. Nasza niespodziewana obecność, a już na pewno asysta krążownika może okazać się przełomem w tym konflikcie. Być może spiskowcy zdecydują się zagrać w otwarte karty i ujawnią swe intencje? Tak czy owak, musimy przez cały czas pozostać czujni.
Udanie się na Silence powinno nam zaskarbić względy Keela, bo to właśnie tam zaginął poseł. Wyprawę na Cog odciągamy w czasie do chwili, w której nasi analitycy potwierdzą status prawny tego ciała niebieskiego – chodzi o klaryfikację praw własności: czy Cog jest nasz czy też jest eksterytorialną placówką AdMech.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 11 maja 2016, 18:13

Komnaty w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

Drago Vex nie wiedział o czym Kapitan konferował dobre pół godziny z Seneszalem, ale zaczynał być już nieźle głodny kiedy ożył wreszcie jego komunikator. Wychodzimy na przyjęcie panie Vex. Czas pięć minut. zatrzeszczało lekko w jego słuchawce wywołując na twarzy Drago szeroki uśmiech. Obrzuciwszy szybkim spojrzeniem swą odbitą w lustrze sylwetkę Vex poprawił kabury swoich pistoletów boltowych i ruszył w stronę drzwi. Zdawał sobie sprawę, że trochę dziwnie iść na ucztę wyposażony jak do bitwy, ale uznał, że bezpieczeństwo ludzi za których odpowiadał jest ważniejsze niż jakieś konwenanse.

Po wejściu do salonu łączącego ze sobą poszczególne apartamenty Drago ujrzał czekającego już bez ruchu Magosa oraz stojących razem Seneszala i Kapitana. Seneszalowi towarzyszyła jak zwykle zjawiskowa Nadia ubrana w długą suknię z czarnego, lekko połyskliwego materiału, który zadawał się opływać jej ciało zachowując się bardziej jak ciecz niż jak tkanina. Długie rozcięcie z jednej strony sukni sięgające od kostki do połowy kształtnego uda spowodowało, że Vex odruchowo przełknął ślinę. Zapatrzonego szefa ochrony otrzeźwił cichy trzask zamka w drzwiach. Odwróciwszy głowę ujrzał wychodzącego ze swojego apartamentu Keel'a.

- No to jesteśmy w komplecie - rzucił uprzejmie Blackthorn - A zaraz...a gdzież jest nasz nieoceniony Nawigator ?

Krótkie skinienie głową uruchomiło stojącego za plecami Kapitana członka jego osobistej ochrony. Bethor - tak miał o ile Vex dobrze pamiętał na imię - w trzech szybkich krokach podszedł do drzwi prowadzących do apartamentu Nawigatora, ale nim zdążył zapukać w uchylonych drzwiach stanął Visscher. Słabo maskowane zniechęcenie odbijające się na jego twarzy zdawało się nie robić żadnego wrażenia na rozglądającym się wokół Morganie.

- A zatem teraz już rzeczywiście w komplecie - Morgan ruszył w stronę drzwi zgrabnie dostosowując tempo marszu do kapitana Keel'a - Panie Drago kilku pańskich ludzi towarzyszy nam w drodze i obstawia wejście do sali bankietowej. Tylko kilku a nie cały pluton. W końcu idziemy na ucztę a nie do bitwy. I tak już wyposażył się pan jak do abordażu.

Drago nie skomentował faktu iż Bethor jak cień wędrował pół kroku za Morganem a Seneszala nie odstępowała poruszająca się jak kot Nadia. Rzuciwszy coś cicho do komunikatora Vex ruszył za opuszczającą apartament delegacją zamykając pochód.
Nie wiem jak wy, ale Vex zgłodniał więc idziemy na ucztę ;)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 12 maja 2016, 09:36

Mostek Królowej Cierni, 513.815.M41

- Nie mam pojęcia co to mogło być panie Krix - w głosie Milosa Zenda dał się wyczuć mieszaninę zdziwienia i zaniepokojenia - Pojawiło się dosłownie na moment po czym zniknęło z zasięgu skanerów.

W czasie krótkiego postoju na orbicie Svard Koordynator mostka odkrył wraz z ludźmi z sekcji monitoringu niepokojące fakty dotyczące zjawisk występujących w systemie. Krótka konsultacja z sekcją monitoringu Ręki Odkupienia potwierdziła obserwacje. Ich systemy skanujące i matryce detektorów dalekiego zasięgu były w porządku. To przestrzeń w systemie Svard była problemem. Najwyraźniej efekt "parowania" gazowego olbrzyma, dzięki któremu do przestrzeni międzyplanetarnej dostawały się chmury gazowych wyziewów, powodował zakłócenia w procesie skanowania przestrzeni. Krix, nie czekając na decyzje kapitana, zdążył już wysłać zapytanie do dowodzącego miejscowym kosmodromem oficera z prośbą o udostępnienie wszelkich danych o tym dziwnym, kosmicznym zjawisku. Otrzymane dane nie napawały optymizmem. Coś co miejscowi nazywali Sztormem otaczało gazowego olbrzyma. Strumienie gazów, cząstek elementarnych i skrystalizowanych wyziewów długie na setki tysięcy kilometrów otaczały gazowego olbrzyma i spowijały w losowy sposób obiegające go księżyce. W zasadzie tylko Svard, na swojej najodleglejszej od planety orbicie, przelatywał przez praktycznie wolną od Sztormu przestrzeń. Optyczne skanery pokazujące zbliżenie na gazowego olbrzyma ukazywały planetę spowitą w wyziewy i mgłę z upiornymi cieniami księżyców wyłaniającymi się z niej nagle i ponownie się w niej zanurzającymi. Sam Sztorm według miejscowych danych nie ma wpływu na żyjących na powierzchniach księżyców ludzi. Poza przesłonięciem gwiazd i wypełnieniem nieba wielkimi wstęgami karmazynowych chmur Sztorm jest niemal nieszkodliwie odpierany przez atmosfery księżyców Svard, Cog i Silence. Nie da się tego jednak powiedzieć o podróżujących przez pustkę systemową okrętach. Taka podróż - chociażby na niewielką odległość kilkuset tysięcy kilometrów - wiązać się będzie z niebezpieczeństwem zakłóceń czujników i bezustannym atakiem sztormu na tarcze ochronne okrętu. Sternik będzie musiał polegać na swoim instynkcie jak na niczym innym by doprowadzić swój okręt do celu, wpatrując się w mrok w poszukiwaniu cieni i kształtów jakie wyłaniają się z obłoków gazu.

Tego wszystkiego Krix zdążył się dowiedzieć ze zwięzłego raportu dostarczonego przez miejscowych oficerów floty. A teraz jeszcze to. Niezidentyfikowany obiekt, który ukazał się dosłownie na sekundy na skanerach dalekiego zasięgu. Obsługa sekcji monitoringu nie zdążyła odczytać sygnatury ani w żaden sposób zidentyfikować obiektu. Na ich plus przemawiał fakt, że monitoring Ręki Odkupienia w ogóle niczego nie wykrył. Okazało się, że Królowa dysponuje naprawdę niezłymi skanerami nawet w porównaniu do jednostek Imperialnej Marynarki.

- Szukaj dalej Milos - Krix zabębnił palcami w oparcie swojego fotela - Nie chcę zawracać głowy Kapitanowi jakimś niepotwierdzonym zakłóceniem. Skanujcie bez ustanku i meldujcie o wszelkich nieprawidłowościach.
A tymczasem na Królowej też się nie nudzą...
Ostatnio zmieniony 12 maja 2016, 13:30 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 maja 2016, 18:01

Komnaty w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

Nadia wyglądała oszałamiająco, jak zwykle. W chwilach takich jak ta Christo w pełni mógł docenić zalety odpowiednio wczesnego prolongu, pozwalającego przez długie lata zachować piękno młodego i zdrowego wyglądu. Seneszal wychylił kąciki ust w lekkim uśmiechu pozwalając sobie na mentalną dygresję: gdyby tylko otaczający delegację ludzie wiedzieli, ile Nadia tak naprawdę miała lat. Piękno zadbanej trzydziestolatki i długie dekady kumulowanego doświadczenia czyniły z zauszniczki seneszala prawdziwy żywy skarb.

Barca wygładził rękawy ceremonialnego stroju, wyprostował się zerkając z ukosa na resztę świty Morgana. Wszyscy przedstawiciele dynastii ubrali się odświętnie, krojem ubiorów i łączną wagą założonej na siebie biżuterii robiąc odpowiednie wrażenie na lokalnej służbie.

- Zabawiaj członków rady rozmową, ale pozuj bardziej na cudowną trzpiotkę niż wyrafinowaną dyplomatkę - seneszal przechylił głowę w stronę Nadii wciągając w nozdrza zapach jej perfum. Na krótką chwilę zakręciło mu się w głowie. Piżmo srebrnego widłoroga, rozpoznał bezbłędnie woń silnych feromonów. Nie mający dotąd do czynienia z tym specyfikiem Svardczycy będą jej jedli z ręki.
Ruszajmy z tym bankietem, osobiście bardzo jestem ciekaw miejscowych specjałów!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 12 maja 2016, 21:11

Muszę zrobić 900 km do domu (powrót z Danii) więc z tym bankietem będziecie musieli może chwilę poczekać :(
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 15 maja 2016, 11:07

Komnaty w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

Delegacja bez żadnych zakłóceń dotarła do sali bankietowej. Oczom przybyszy ukazało się obszerna sala, której ściany udekorowane były draperiami i zasłonami w kolorach kojarzących się z widokiem lodowców spowijających powierzchnię Svardu. Dominowała biel, niebieski i wszelkie odcienie szarości. Całość tworzyła przyjemne dla oka choć nieco chłodne wrażenie. Pomiędzy draperiami wsiały tu i ówdzie tkane gobeliny przedstawiające słynne postacie z historii Imperium. Środek pomieszczenia zajmował długi stół zastawiony srebrną i kryształową zastawą. Na gości czekał już gospodarz z towarzyszącą mu grupą osób. Po krótkiej prezentacji i wzajemnych ukłonach goście poznali pozostałych gospodarzy. Mówczynię Gudrun, koordynującą w Radzie współpracę z Administratum, Mówcę Osirc'a odpowiedzialnego za szeroko pojęty handel - co mogło tłumaczyć jego strapioną minę - Mówcę Styrmo odpowiedzialnego za koordynację produkcji i wydobycia oraz Mówcę Vuuren'a odpowiedzialnego za bezpieczeństwo. Koordynował on i nadzorował pracę lokalnych sił odpowiadających siłom Adeptus Arbites na Imperialnych światach. Mówcom ubranym w tradycyjne długie togi towarzyszył mężczyzna w mundurze. Wysoki mężczyzna z dystynkcjami pułkownika i lekką siwizną zdobiącą skronie okazał się głównodowodzącym Planetarnych Sił Obronnych. Pułkownik skłonił się lekko i stuknął obcasami przedstawiając się jako Lars Goedendrop.

Gospodarz rozpoczął usadzanie gości przy stole i Seneszal od razu zorientował się, że Mówca Tal nie robi tego w sposób przypadkowy. Miejsce dla Morgana Blackthorna znalazło się właśnie u boku Mówcy Tala, który zajmował szczyt stołu. Blacthorne miał zasiąść po jego prawej ręce a kapitan Keel po lewej. Dalej idąc od miejsca zajmowanego przez Morgana siedzieć mieli kolejno Visscher, Gudrun, Nadia, Seneszal Barca i Osric, a po drugiej stronie stołu patrząc od Keela usiąść mieli Lars Goedendrop, Drago Vex, Vuuren, Magos Diomedes oraz Mówca Styrmo. Niezbyt trudny do rozszyfrowania kod wywołał delikatny uśmiech na twarzy Barcy: trzymać żołnierzyków ze sobą a sprawy handlu zostawić tym, którzy na handlu się znają...

Morgan Blackthorne błyskawicznie ocenił ilość krzeseł i uśmiechnąwszy się nieco złośliwie w kierunku Barcy skinął głową odsyłając Bethora i Leitza by pilnowali drzwi wejściowych. Barca nie miał specjalnie innego wyjścia po takiej demonstracji więc Rapp i Ursa podążyli za nimi. Goście wreszcie usiedli i Mówca Tal powitał wszystkich raz jeszcze wyrażając radość wszystkich na Svardzie z faktu przybycia tak znamienitych gości. Z boku sali otworzyły się małe drzwi, przez które weszło dwóch mężczyzn i dwie kobiety z tacami wypełnionymi wysokimi kieliszkami. Wszystko wskazywało na to, że formalnościom stało się zadość i pora teraz na posiłek, alkohol i rozmowy mniej formalne...
No to smacznego :) Kuchnia jest wykwintna, ale mało zróżnicowana...da się dostrzec wprawnym okiem pewne... braki w zaopatrzeniu :)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 maja 2016, 18:34

Komnaty w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

Posługując się z nienaganną elegancją sztućcami, seneszal zjadł odrobinę mocno słonego mięsa oraz całkiem przyjemną w smaku grzybową papkę. Potem w wyszukanych słowach pochwalił księżycową sztukę kulinarną i odsunąwszy od siebie talerz poprzestał jedynie na napełnianej regularnie szklance orzeźwiającego napoju.

Przy stole niosły się odgłosy spiętej konwersacji. Barca nie musiał być ekspertem w odczytywaniu mowy ciała, by uświadomić sobie jak zdenerwowani i sztywni byli członkowie Kryształowej Rady. Królowa Cierni okazała się pierwszym od wielu lat przybyszem spoza granic systemu i miejscowi notable desperacko łaknęli wszelkich wieści. Christo zabawił najbliżej siedzących dostojników mieszanką informacji o ostatnich wydarzeniach w obrębie Krain Winterscale'a oraz Port Wander, pomijając jedynie katastrofalny incydent z Czarną Różą.

- Jeśli mamy wznowić eksport międzysystemowy, musimy pozyskać jak najwięcej informacji o specyfice tutejszej produkcji - powiedział odwracając się w stronę Osirca - Jakie złoża minerałów oraz paliw są wciąż opłacalne w eksploatacji?
Seneszal przez cały bankiet będzie prowadził rozmowy na tematy gospodarcze. Nadia ma za zadanie sondować temat spisku i potencjalnej wojny domowej.

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 16 maja 2016, 08:29

Komnaty w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

Magos niechętnie zajął wyznaczone mu miejsce, uczta zapowiadała się na zupełną stratę czasu. Kucharze wspinali się na wyżyny swych umiejętności by przygotować wykwintne dania z podstawowych składników co tylko potwierdzało kłopoty z komunikacją między systemową. Diomedes nie był zainteresowany walorami smakowymi serwowanych dań, biologiczna część jego ciała już od dawna była odżywiana w bardziej wydajny sposób, w pełni automatyczny.
Eksplorator postanowił wykorzystać okazję by porozmawiać z mówcą Styrmo, który jako jedyny mógł posiadać jakąkolwiek ścisłą wiedzę.
Spróbuję wyciągnąć z niego ile się da, od ogólnych danych na temat tego, co system produkował i w jakich ilościach przejdziemy może do dyskusji na temat Cog, a jeśli okoliczności będą sprzyjały to zapytam jeszcze o to, o czym rozmawialiśmy na PW ;)
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 16 maja 2016, 11:03

Bankiet w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

Kiedy goście i gospodarze zaspokoili już pierwszy głód przy stole zaczęto prowadzić mniej oficjalne lecz bardzo istotne rozmowy. Dało się dostrzec pewien wzorzec wynikający z tego jak usadzono gości. Seneszal sącząc jakiś orzeźwiający napój wdał się w konwersację z Mówcą Osiric'em, Drago Vex usiłował przełamać lody z nieco sztywnym pułkownikiem Goedendropem, Diomedesa najwyraźniej zainteresowały sprawy techniczne związane z wydobyciem i obróbką paliw dostępnych w systemie usiłował więc zagadnąć jakoś Mówcę Styrmo co nie było łatwe biorąc pod uwagę talenty towarzyskie Magosa.

Sam Mówca Tal nachylił się tymczasem lekko w stronę Morgana Blackthorn'e i wpatrując się w kieliszek amasec'u rozpoczął konwersację z dziedzicem dynastii.

- Nie będę ukrywał, że pańskie pojawienie się w systemie Svard jest dla nas realną szansą na przetrwanie - zaczął Mówca - Bez pomocy z zewnątrz nie jesteśmy w stanie odzyskać kontroli nad pozostałymi księżycami. Nie wiemy dokładnie co tam się stało, ale nasza flota - jak zapewne wiecie niewielka - jest zupełnie sparaliżowana brakiem paliw. Resztki zasobów wykorzystywaliśmy do łączności z zewnętrznymi systemami. Sprowadzaliśmy sporo żywności z Ntharis i wysoce przetworzone dobra ze Świata Kuźni Micyn. Ostatni okręt z zaopatrzeniem dotarł dwa tygodnie temu. Niestety nie mamy już towarów na wymianę bo odkąd straciliśmy łączność z Cog i księżycami kopalniami urwały się dostawy wszystkich surowców.

Mówca zawiesił na chwilę głos wpatrując się w beznamiętną twarz Blackthorne'a. Jak wytrawny gracz Morgan nie okazywał po sobie żadnych emocji.

- Jest jeszcze kwestia Instalacji 23 - kontynuował Mówca z wahaniem - To była nasza główna stacja orbitalna przetwarzająca paliwa pozyskiwane a gazowego olbrzyma. Głównie promethium. Jej moce przerobowe wystarczały na zaspokojenie wszystkich potrzeb systemowych a ponad 50% paliwa eksportowaliśmy do innych systemów. Niestety z Instalacją również utracono kontakt, a dodatkowo... nie możemy jej znaleźć. Wszystko wskazuje na to, że coś lub ktoś zmienił jej dotychczasową orbitę. Jeśli ten system ma przetrwać to odzyskanie kontroli nad tą instalacją jest absolutnie kluczowe.

Mówca Tal pogładził nerwowym ruchem swoją długą brodę i upiwszy łyczek amasecu czekał na reakcję Blackthorne'a.
:) polityka, dyplomacja i napoje...
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 16 maja 2016, 11:09

Bankiet w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

Mówca Osiric ożywił się nieco słysząc pytanie o możliwości produkcyjne i handlowe zupełnie jak dobry gospodarz chcący się pochwalić swoją dziedziną.

- Cóż mamy trochę metali ciężkich, trochę rud materiałów rozszczepialnych, spore złoża srebra na jednym z księżyców no i paliwa. Duże możliwości produkcyjne paliwa. Oczywiście detale dotyczące produkcji leżą raczej w gestii Mówcy Styrmo jednak z mojej strony mogę powiedzieć, że zanim zaczęły się nasze kłopoty mieliśmy bardzo dobry bilans wymiany handlowej i posiadaliśmy sporo nadwyżek, które umożliwiały zyskowny eksport - odpowiedział Osiric po czym wyraźnie zasępiony dodał - A przynajmniej posiadaliśmy je dopóki nie straciliśmy kontroli nad systemem...
:) Oczywiście pozostali gracze mogą również zadawać siedzącym obok siebie gospodarzom pytania, na które postarają się gospodarze odpowiedzieć. Można również skupić się na konsumpcji :P
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 16 maja 2016, 11:48

Może bystry jak zwykle Drago ;) ujrzy jakieś odznaczenia na piersi pułkownika i (jako zorientowany) nawiąże do tego?
Taki mam pomysł na 'przełamanie lodów'

Może MG trochę pomoże.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 17 maja 2016, 17:21

Bankiet w Kryształowej Wieży, 513.815.M41

- Ekhm.. - odchrząknął nieco niezdarnie Drago Vex nie bardzo wiedząc jak nawiązać konwersację z milczącym pułkownikiem - Widzę jakieś odznaczenia na pańskiej piersi. To Gwardyjskie medale ?

Pułkownik odpowiedział na pytanie nieco sztywnym skinieniem głowy.

- Owszem. 16-sty Regiment Zmechanizowany ze Spectoris. Służyłem w nim 4 lata - pułkownik odruchowo dotknął jednego z odznaczeń po czym lekko się zmieszał - To było jednak dawno temu. Jeszcze jako gołowąs przybyłem na Svard. Wtedy była to już rozbudowana kolonia gdzie łatwo było znaleźć zajęcie jeśli miało się wojskowe doświadczenie. Każda tego typu kolonia potrzebuje sił porządkowych i obrony planetarnej a byli gwardziści są cennym nabytkiem.

Goedendrop zamilkł ponownie, ale Drago zdążył się zorientować, że jeśli przybył on na Svard jako młodzieniec to raczej nie dochrapał się stopnia pułkownika w Gwardii Imperialnej a awansował już w strukturach Obrony Planetarnej. Pułkownik upił łyk wina nie kwapiąc się do kontynuowania gwardyjskiego wątku.
Mało rozmowny ten pułkownik...widać konkretny z niego facet a nie jakaś gaduła ;)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

ODPOWIEDZ