PBF - W Mroku Oxanu

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 15 września 2016, 22:11

[center]Calli, Dom Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]
- Tylko światło. Nikogo tam nie ma - szepnął Sa do następującego mu prawie na pięty paladyna.

Odwrócił na chwilę wzrok od tajemniczego blasku i ponownie spojrzał na trzymany w ręku sztylet. Trucizna spływała powoli w rowek, biegnący wzdłuż ostrza. Przechylił lekko dłoń, by pozwolić jej dotrzeć do końca. Zastanawiał się... Dlaczego nikt nie czekał na nich na górze? To nie było normalne. Oczywiście, wstrząsy sejsmiczne były w Calli normą, na którą mało kto zwracał uwagę. Drzemiący nad miastem wulkan często pomrukiwał przez sen, wypełniając żyły ziemi drżeniem i łoskotem. Mimo wszystko jednak każdy był chyba zdolny od odróżnienia tych zwyczajowych odgłosów od eksplozji we własnej piwnicy? Coś było tu mocno nie tak i cała ta nocna eskapada zaczynała się złodziejowi podobać coraz mniej.

- Coś mi tu nie gra... - szepnął jeszcze, ściskając rękojeść sztyletu. - Bądźcie czujni.

Po czym cicho jak cień oderwał się od ściany i przemknął przez korytarz, by ukryć się w jednej z wnęk na towary.
Przekradam się do wnęki w ścianie i tak ukrywam.
Ostatnio zmieniony 18 września 2016, 14:39 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 września 2016, 13:56

Chciałbym napomknąć, że w trosce o jak najlepsze odgrywanie postaci zaznaczyłem w jednym z wcześniejszych postów zgubienie kopesza - stało się to w chwili, kiedy alchemik rypsnął do wody i został pogryziony przez węgorze. Zaraz potem na jaw wyszło, że gapa z niego i oprócz miecza stracił też eliksir, więc koniec końców jest bezbronny. Jakby ktoś miał jakiś nóż na zbyciu, mój bohater byłby niezmiernie wdzięczny!

I czekam niecierpliwie na dalszy rozwój wydarzeń! Niech sesja nie stygnie, bo jestem jej wielkim fanem - TTA, postuj, Mistrzyni moja!

Mystic
Reactions:
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2016, 16:36

Post autor: Mystic » 18 września 2016, 14:26

[center]Piwnica pod składem Bentaresh, Calli, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]

Bliskie spotkanie z prawdziwą naturą Ixari było dla maga wstrząsającym przeżyciem. Tak silnym, że na kilka chwil wymazało pamięć o pospiesznej ewakuacji z lochu i upadku. Gdy już wróciły wspomnienia sprzed kilkudziesięciu sekund, Mezxtli ponownie zaczął kontynuować swą eskapadę w górę schodów. Tym razem ostrożniej stawiał kroki, pamiętając o wyślizganej części schodów, dodatkowo zwilżonych teraz wodą.

Po chwili usłyszał niepokojące słowa Stratisa o nadciągającym korytarzem świetle. Błyszcząca kula była cokolwiek podejrzanym elementem wystroju zważywszy na sytuację, toteż czarodziej postanowił to sprawdzić. Przeszedł jeszcze stopień czy dwa, czmychnął na przeciwległą stronę "klatki schodowej" i pogrążył się w skupieniu.
Mezxtli używa zaklęcia "Skanowanie otoczenia".
Ostatnio zmieniony 19 września 2016, 11:16 przez Mystic, łącznie zmieniany 1 raz.

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 20 września 2016, 09:06

[center]Dzielnica kupiecka, Skład Bentaresh, Calli, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]

Dziwne światło stawało się co raz wyraźniejsze, oświetlając ściany kamiennego korytarza swym chłodnym blaskiem. Żaden dźwięk nie doszedł do ich uszu, nawet szmer najlichszego szczura zamieszkującego skład. Stratis szeptem zdradził towarzyszom, co zauważyły, a właściwie czego nie dostrzegły jego wyczulone na temperaturę oczy. Później, nim ów jaśniejący punkt zbliżył się na odległość ataku dmuchawką, przekradł się do niszy naprzeciwko. Wślizgnął się za sporej wielkości skrzynię, stając się niewidocznym dla potencjalnego przeciwnika. Teraz czekał w napięciu, gotów do zadania błyskawicznego ciosu i unieszkodliwienia czegoś, co mogło podążać za elektrycznym punktem światła.

W tymże czasie Mezxtli wyciszył swój umysł i skupił się na otaczającej ich przestrzeni. Odczuwał efemeryczną wibrację płomienistej energii zawartej w kryształach oświetlających wnętrze. Rozszerzył swą percepcję dalej, obejmując miejsce, w którym znajdowało się owo zbliżające się światło. Jaskrawy punkt skupionej, żarzącej energii elektry, pulsujący i drżący w jego umyśle. Zbliżał się, sunąc poprzez poprzecinany cieniami korytarz.

Wstrzymał oddech. Z pogrążonej w dusznym mroku części przejścia, wyłonił się niewielki kształt. Źródło blasku przypominało chłodny, przejrzysty kryształ oszlifowany do formy kuli wielkości pięści. Unosiło się nad ziemią, sunąc bezgłośnie w stronę schodów do piwnicy. Za lśniącym obiektem nie podążał żaden człowiek, ni jakakolwiek inna istota. Korytarz dalej zdawał się być całkowicie pusty, zaścielony jedynie kurzem. Nie dochodził zeń dźwięk czyiś kroków. Całkowitą ciszę zdawał się przerywać jedynie słaby już szum rzeki w dole.
Spoiler!
Rzut: Teoria Magii + Inteligencja; rzut = 07! Rozpoznajesz ów przypominający oko, jarzący się przedmiot. Nazywa się Spojrzenie Imethepa i umożliwia obserwację danych zdarzeń i otoczenia, bez konieczności bycia przy nich osobiście - na niewielki dystans mag utrzymuje kontrolę nad okiem, na dalszy, tylko je programuje. Takie rzeczy tworzone są przez magów biegłych w splataniu wzorców. Zwykle mają za zadanie zbierać informacje z danego miejsca, a także w razie potrzeby towarzyszyć adeptowi, oświetlając otoczenie. Wiesz ponadto, że potrafią przechowywać w sobie pewne obrazy, wrażenia i idee, które ,,zaobserwowały", aby mag, który je zaprogramował, mógł w dowolnej chwili odczytać potrzebne informacje
Widzicie ów unoszącą się 1,5 metra nad ziemią rzecz, która wlatuje z korytarza i skręca do jego odnogi, w której większość z was wciąż stoi.

Mystic
Reactions:
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2016, 16:36

Post autor: Mystic » 23 września 2016, 06:32

[center]Piwnica pod składem Bentaresh, Calli, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]

Po chwili otworzył oczy. Cichym, acz dostatecznie słyszalnym głosem zwrócił się do reszty drużyny:
- To Spojrzenie Imenthepa. Magiczny kryształ zaklęty przez maga, by móc bezpiecznie z dystansu doglądać wydarzeń w danym miejscu. Całkiem sprawny mag musiał maczać w tym swe palce, więc podejrzewam że wcześniej czy później przyjdzie nam stawić mu czoła.

- Samo "Spojrzenie" jest raczej niegroźne, jego głównym zadaniem jest obserwować - dodał po chwili namysłu - To chyba oczywiste, że musimy je dyskretnie zneutralizować, by jak najdłużej pozostać niewykrytym.

Do MG:
Spoiler!
Czy użycie zaklęcia Skanowanie Istoty jest możliwe wobec tego przedmiotu? Jeżeli tak, to co wykrywam?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 września 2016, 16:11

Zakładam, że Khem ciągle jeszcze nie widzi magicznego zjawiska, ale zrozumie sens ostrzeżenia złodzieja. Jego reakcja zależy od stanu wiedzy postaci - jako gracz wiem już, że to mobilna kamera, która nas zaraz zdemaskuje, ale czy alchemik będzie wiedział, z czym ma do czynienia? I co podpowiada mu jego doświadczenie w tym przypadku? Można tę kulę jakoś zneutralizować, zakłócić jej działanie?

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 26 września 2016, 18:36

Spoiler!
Nie, nie da się tej lśniącej kuli sprawdzić Skanowaniem Istot.
Khem: Rzut: Teoria Magii + Inteligencja; rzut 44, sukces marginalny. Alchemik wie tyle, że do zaktywowania takiego przedmiotu, trzeba przekazać energię, której potrzebuje on do działania. Gdyby więc go tej energii pozbawić, przestałby zapewne działać.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 27 września 2016, 15:37

[center]Calli, Dom Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]
Wysłuchawszy ostrzeżenia maga złodziej westchnął w duchu. Wyglądało bowiem na to, że ani czarodziej, ani alchemik nie mieli pomysłu jak zabrać się za to unieszkodliwianie. Miał przynajmniej nadzieję, że będą nieco bardziej efektywni gdy dojdzie już do spotkania z tym "sprawnym" Adeptem, o którym wspominał Mezxtli. Na razie wszakże teoretyczne zagadnienia zdawały się pochłaniać obu uczonych mężów bez reszty...

Ah-saa-brax z zasady był facetem prostym i skromnym, przedkładającym działanie nad akademickie dysputy o Teorii Magii. Mówiąc prawdę, nie miałby zresztą wiele do powiedzenia w tym temacie. By nie mitrężyć więc czasu, sięgnął do przewieszonego przez ramię plecaka, wyciągając sporych rozmiarów worek. Oczywiście wolałby zamiast niego mieć kawałek folczu, ale pobożne życzenia nie rozwiązywały problemu. Należało sobie radzić korzystając z tego, co było pod ręką...

- Umiesz liczyć, licz na siebie - mruknął, na tyle cicho jednak, by nikt z towarzyszy nie dosłyszał go. Po czym stąpając lekko niczym cienista puma, podkradł się w stronę świecącej kuli...
Łapię kulę-szpiegulę do worka. I nie dotykam jej - zarzucam na nią po prostu worek i tyle.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Zin-Carla
Reactions:
Posty: 162
Rejestracja: 06 maja 2015, 15:12
Kontakt:

Post autor: Zin-Carla » 27 września 2016, 20:58

[center]Calli, Piwnica Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]

Zyanya szła na samym końcu próbują wciągnąć więźnia po schodach. Po kilku piruetach w wykonaniu jej kamratów postanowiła kłaść zdwojoną uwagę na to gdzie i jak ona i jej podopieczny stawiają stopy. Pełna obaw zbliżała się do szczytu schodów. Przecież ktoś musiał zareagować na ich nocne harce w piwnicy. I na pewno ten ktoś nie był szczęśliwy z tego powodu. Najgorsze było to, że już na samym początku wszyscy byli poranieni, zmęczeni i prawdopodobnie marzący o powrocie do domu...

Informacja o świetlistej kuli doprowadziła jej myśli do tylko jednego punktu. Zwiadowca! Na pewno! ... wiedziała to już zanim mag oświadczył im, że kula to magiczny kryształ szpiegujący.

Nie zdołała dojść z Xatatlem po schodach i zareagować przed Stratisem. Jak typowy złodziejaszek zabrał kulę do wora! Musiała przyznać że było to dość błyskotliwe. Neutralizowało zagrożenie wykrycia do momentu wymyślenia, jak pozbyć się niechcianego szpiega.
Nie potrafię jej zneutralizować przy pomocy przekazania mocy prawda? musze użyć pewnie przesłania mocy lub kontroli energii której jeszcze nie znam, tak?
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown

H.P. Lovecraft

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 29 września 2016, 04:45

[center]Calli, Piwnica Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]

Lśniąca swym zimnym, elektrycznym blaskiem kula przemknęła korytarzem i podążyła do odnogi zakończonej piwnicznymi schodami. Gdy kryształ zwany Spojrzeniem Imenthepa, miał już zanurzyć się w mrokach zejścia do podmokłych podziemi, Stratis błyskawicznie zareagował. Zarzucił na kulę worek. Otoczenie na powrót zagłębiło się w ledwie rozproszonych światłem kryształów ciemnościach. Magiczny worek zatrząsł się, jakby kula próbowała dalej podążyć swym własnym torem, po czym wyraźnie znieruchomiała.
Zyanya: Zdajesz sobie sprawę z istnienia zaklęć pozwalających wyssać energię z magicznego przedmiotu, są one jednak bardziej skomplikowane i jeszcze nie dane Ci było je poznać. Przekazanie Mocy jedynie naładowałoby takową kulę dodatkową porcją energii.

zmarly
Reactions:
Posty: 239
Rejestracja: 10 maja 2015, 20:56

Post autor: zmarly » 29 września 2016, 12:30

[center]Calli, Piwnica Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]

Gdyby nie to, iż Ehecatlem obserwował muzyka... nie uwierzyłby w to, co właśnie zobaczył. Złapanie kuli do worka było tak prostym, a zarazem dziwnym dla niego pomysłem, że aż sam był ciekaw jego skuteczności.
W dalszym ciągu jednak wiadoma była nieuchronność spotkania z gospodarzami, teraz tylko jeszcze bardziej wojownik się o tym upewnił. Cóż, pozostawało tylko być ciągle czujnym i przygotowanym na nadchodzące starcie.
Choć kondycja jego towarzyszy wcale nie napawała zbytnim optymizmem...

Paladyn odwrócił głowę w kierunku pozostałych towarzyszy i rzekł szeptem:

- Jeśli ktoś jest pewien skuteczności sposobu naszego przyjaciela na pozbycie się tej kuli, proszę, by się wypowiedział. Czas teraz działa na naszą niekorzyść. Im szybciej się stąd wydostaniemy, tym mniej czasu przeciwnik będzie mieć na przegrupowanie i zgotowanie nam ciepłego powitania. Przy okazji, czy ktoś posiada jakąś miksturę przywracającą energię magiczną? Obawiam się, że jestem w tym momencie na tym polu bezużyteczny...
Jeśli nikt nie ma nic do dodania na temat tej kuli, proponuję iść dalej w kierunku wyjścia. Ehecatlem idzie na przodzie z tarczą przygotowaną do parowania i mieczugą w dłoni do ataku/kontrataku.
---

If history is to change, let it change! If the world is to be destroyed, so be it! If my fate is to be destroyed... I must simply laugh.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 29 września 2016, 13:49

[center]Calli, Dom Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]
Ah-saa-brax spojrzał na Syna Słońca wzrokiem, którego wyrazu wojownik na szczęście nie zdołał odczytać w panującym półmroku. Wcześniej już uznał paladyna za osobę nie grzeszącą rozumem. Słowa padające z ust Ehecatlema tylko go w tym utwierdziły. Zanim jednak włączył się w dyskusję, zapytał cicho maga:

- Czy ta kula tylko widzi, czy też może słyszeć?

- Jedynie widzi - odrzekł Mezxtli - Jestem tego pewien.

Sa skinął głową i przez chwilę zadumał się, zawiązując worek. A przynajmniej starał się, by to tak wyglądało. Tak naprawdę próbował opanować cisnące mu się na usta przekleństwa i ubrać swe myśli w nieco bardziej przystojne słowa niż te, które kłębiły się w jego głowie.

- Jeśli chcecie, aru - odezwał się wreszcie starając się brzmieć uprzejmie i rzeczowo. - Możecie się wycofać, wraz z pozostałymi szlachetnymi osobami. Ja zaś zostanę i nieco się rozejrzę... Wiem, że niewiasta, która włada tym domem wie już o naszej obecności. Zważcie jednak na to, iż nie zawezwała straży miejskiej, ni nawet swoich wojowników... Co jak dla mnie świadczy o tym, iż ma sporo do ukrycia. Poza tym nie zostało jej zapewne zbyt wielu zbrojnych. Jeśli byłoby inaczej, pewnikiem już byśmy ich napotkali. Schody są wąskie i zdradliwe, ledwie kilku mężów mogłoby tu pokonać legion wrogów. Nikt tu jednak na nas nie czekał. Jedyne co ujrzeliśmy to to latające oko, wysłane na przeszpiegi. Śmiem więc twierdzić, iż ten, kto je wysłał lęka się sam sprawdzić co się dzieje i resztę straży trzyma przy sobie... Jeśli teraz odejdziemy, zapewne ukryje zwoje i szkatułę w innym miejscu... I nigdy już ich nie odnajdziemy.

Skrzywił się lekko na samą myśl o tym. Nie chciał wiedzieć co stałoby się, gdyby przyszedł do Oroni z pustymi rękami po raz drugi.

- Wasz ranny towarzysz zresztą być może zechce dochodzić sprawiedliwości - kontynuował po chwili. - A to sprawi, że całe miasto dowie się o tym zajściu... Drogocenny Oroni zaś nalegał na dyskrecję. I skuteczność. My zaś wciąż nic nie wiemy na temat zaginionych artefaktów. Dlatego jeśli pozwolicie zostanę i poszukam tego, po co mnie tu wysłano. Bo za to właśnie płaci mi wasz czcigodny brat, nie zaś za ratowanie jeńców, choćby najzacniejszego byli rodu.

Przerwał i spojrzał na maga i alchemika:

- Czy ktoś z was, o uczeni mężowie, wie jak wyłączyć to tałatajstwo? - zapytał jeszcze, prezentując worek.
Chyba nie muszę wspominać, że cały czas mówię szeptem?
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 01 października 2016, 13:19

[center]Calli, Skład Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]
Spoiler!
Rzut na Teorię Magii + Int.; 06! Spojrzenie Imenthepa można zneutralizować przez odebranie energii z Czarów Energii, lub odczekać, aż skończy się energia w przedmiocie. Można też je wyłączyć wykreślając na nim odpowiedni symbol, zaprogramowany przez używającego go maga i zawarty w samej matrycy informacyjnej przedmiotu. Jeśli mag zna się na Mistrzostwach Wzorców może ponadto takie Spojrzenie przeprogramować (a także w ten sposób wyłączyć) i uzyskać wcześniej zawarte w nim informacje.
Khem: O tym, jak można zneutralizować Spojrzenie, pisałam Ci wcześniej w ramce. Khem tyle tylko wie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 października 2016, 15:10

[center]Calli, Skład Bentaresh, 15 Pani Trzcin[/center]
Potłuczony wskutek upadku i pokąsany przez drapieżne ryby alchemik potarł palcami skronie, przycisnął plecy do kamiennej ściany kojąc swe skołatane nerwy bliskością kontaktu z namiastką patronackiego żywiołu. Jego czarna skóra przybrała nienaturalnie jasny odcień, mogący się kojarzyć w przypadku ras o innym kolorze skóry z ogromną bladością.

- Sądzę, że okoliczności zmuszają nas do zrezygnowania z dyskrecji - oznajmił po krótkiej chwili namysłu, otwierając oczy i wodząc po członkach sekretnej koterii zdesperowanym spojrzeniem - Odnaleźliśmy niezbite dowody świadczące przeciwko tej złej kobiecie. Uwięziła wpływowego mieszkańca Calli, poddała go okrutnym torturom. Jej słudzy wspomagają się czarną magią. Dlaczego szlachetnie urodzony oroni miałby się wzbraniać przed uderzeniem na tę zbrodniarkę w pełnym majestacie prawa? Czcigodny Ehecatlemie, ty z nas wszystkich najlepiej znasz swego niemożebnie szlachetnego brata. Zechcesz rozważyć mą propozycję? Jeśli podążymy za głosem tego młodego artysty, któremu obce jest okrucieństwo złego świata, być może nigdy nie wyjdziemy z tego domostwa żywi. Czyż nie zaprzepaścimy wówczas wszystkich dokonań? Nikt się nie dowie, że uratowaliśmy tego tu nieszczęśnika, a wyrodna knucicielka ujdzie ze skradzionymi dobrami.

Mibampes urwał na chwilę, wieńcząc dotychczasową wypowiedź teatralnym westchnięciem.

- Uważam, iż winni jesteśmy czym prędzej wydostać się z matni, a potem jeszcze szybciej ściągnąć tutaj uzbrojonych Synów Słońca, Ehecatlemie. Szlachetny oroni jest jednym z najwyższych dostojników Calli, stanowi prawo, egzekwuje prawo. Na jedno jego skinięcie królewscy wojownicy rozbiorą ten magazyn do ostatniego kamienia i nie pozwolą, by nawet mrówka się stąd wydostała. Musimy czym prędzej zaalarmować zbrojnych i otoczyć to miejsce kordonem ostrzy.
Oto tok rozumowania Khema. Być może oroni ma nie do końca praworządne intencje chcąc zachować całą aferę w dyskrecji, ale alchemik nie będzie go o to podejrzewał. W opinii AjArdczyka właśnie zdobyliśmy wystarczająco dużo dowodów, by pogrążyć właścicielkę magazynu. Teraz do akcji powinni wejść stróżowie prawa w towarzystwie Ehecatlema (najlepiej pod jego komendą). Niech wymiotą magazyn, spacyfikują wroga, a potem wpuszczą nas do środka na zasłużone oględziny! Kto popiera ten plan?

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 01 października 2016, 16:27

[center]Calli, Dom Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]
Słuchając słów padających z ust Khema Ah-saa-brax począł zastanawiać się, czy na wszelki wypadek nie wbić mu pod żebro sztyletu. W jego fachu tak uciszało tych, którzy mieli za dużo do powiedzenia straży. Napiął lekko mięśnie czując, jak Sophia podnosi swój płaski łeb, gotowa uderzyć. Powstrzymał się jednak w ostatniej chwili, z uwagi na obecność Syna Słońca i maga - jak sądził morale tych dwóch było zbyt wysokie by pozwolić rozwiązać mu tą sprawę w zwyczajowy sposób. Nie, to mogłoby sprowadzić na jego głowę tylko więcej problemów... Niestety, wyglądało na to, że sprawy ze szlachetnie urodzonymi należy załatwiać nieco bardziej skomplikowaną drogą...

Na Węża! Jeśli ci poganie wycofają się stąd i podniosą raban w mieście, zwali się tu straż - myśli młodego złodzieja pracowały szybko. - Oroni nie będzie zadowolony z takiego obrotu rzeczy... Cholera... Oni może się z tego wykaraskają, ale ja nie będę miał szansy - przełknął ślinę. - Co za koci burdel na kółkach! Z drugiej strony... Będą musieli dotrzeć do pałacu, z rannym... Wytłumaczyć sprawę tysiącu i jednej osobie. To ich spowolni... Da mi czas by wykonać robotę i zniknąć, nim zrobi się nieciekawie...

- Jak mówiłem, kadi, jeśli chcecie, odejdźcie. Ja pozostanę - szepnął, uśmiechając się przyjaźnie. - Szlachetny Oroni nie kazał nam wynajdywać dowodów na związki Bentaresh z siłami Ciemności, ani też rozgłaszać na mieście jej powiązań... Nalegał za to na dyskrecję. Widocznie ma w tym jakiś cel, którego my pojąc nie umiemy. Nie mnie to wszakże oceniać, wypełniam tylko wolę mojego Patrona... Jednak jeśli zjawi się tu staż, padnie wiele niewygodnych pytań. Poza tym szkatuła i zwoje do tego czasu mogą się znaleźć już daleko stąd. Lub też ktoś inny, nie nasz drogocenny pracodawca zechce położyć na nich swoje ręce. A to byłoby wysoce niefortunne, nie sądzicie? Ten spisek możę sięgać głebiej, niż się nam wydaje...
Poproszę o test Perswazji.
Ostatnio zmieniony 01 października 2016, 18:00 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

ODPOWIEDZ