1. Więcej akcji, bo chwilami, idąc przez niekończące się pokoje, połączone ze sobą wszystkie na zasadzie przechodniej, myślałem, że zasnę. Jeżeli jeszcze raz trafię do podobnej lokacji to ją podpalę, przysięgam. Opisy na sesji są ważne, ale jak nie ma nic innego, tylko opisy kolejnych pomieszczeń, to się robi naprawdę kiepsko.
2. Więcej akcji oznacza także więcej walki. Tak, jestem za. Sytuacje, w których wyskakuje na nas potwór, umierający po ukłuciu dzidą są bardziej śmieszne niż motywujące czy podnoszące nastrój grozy.
3. Nienawidzę, nie znoszę i nie cierpię chwil, gdy MG przejmuje postacie graczy, bez realnej potrzeby. Pisałem Ci już o tym, byś mi tak nie robiła, a jak dotąd się to zdarzyło sporo razy. Wiem, że być może współgracze tego nie zauważyli tak często, bo za każdym razem gdy się to działo dzwoniłem do MG i protestowałem. Niemniej mam nadzieję, że to się już NIGDY nie powtórzy, proszę.
To tyle jeśli idzie o moje zastrzeżenia. Mam nadzieję, że weźmiesz je sobie do serca i kolejny rozdział będzie pozbawiony tego typu niedociągnięć. W końcu piszesz tu przecież po to by się uczyć zarówno samego pisania jak i fachu Mistrza Gry. Więc warto słuchać uważnie zastrzeżeń graczy i korzystać z nich, by poprawić swój warsztat. Czego Ci zresztą szczerze życzę.