PBF - Okna Duszy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 sierpnia 2017, 16:31

Port w Chłopskim Kroczu, 26 orakt-ran

Pochwyciwszy srebro niemal drapieżnym ruchem, większy z goblinów wsadził pieniążki czym prędzej do noszonej na brzuchu skórzanej sakwy, a potem machnął z zadowoleniem głową wskazując nią w kierunku jednego z mocno zniszczonych rybackich pomostów na skraju portowego basenu.

- Tamoj na kranc wiosłacz z Burat-aru - oznajmił wskazując ubrudzonym niemiłosiernie palcem unoszącą się na powierzchni mętnej wody drewnianą łódkę, czy też raczej liche czółno. W przywiązanej sznurem do pomostu łódce ktoś siedział, pochylony najpewniej nad splątaną siecią. albo koszami na kraby.

Drugi z goblinów zakaszlał chrapliwie, splunął siarczyście pod nogi gęstą żółtą flegmą, przestąpił z nogi na nogę spozierając znacząco na ziomka.

- Gibbo prawno rzeka - powiedział kiwając głową ku wskazanej łódce - Tamoj buratowy wiosłacz. Wszela my uszłe z tobą, tamoj. Możno ty miastny łżejacz.

Machnąwszy ponaglająco prawicą, nieludź odstąpił o krok otwierając Milcarrowi wejście na pomost.
Jest rybak z Burat-aru, w łódce na końcu pomostu!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 sierpnia 2017, 22:01

Zabójca rozszedł się z goblinami, ale wciąż trzymał na nich dyskretnie oko. Był lżejszy o kilka tuzinów srebrników, ale nie zbiedniał bardzo, ot oddał równowartość dzbanka pienistego w co lepszym wyszynku. Niewielka zapłata dla przeciętnego żebraka z Ostrogaru, ale niemały dochód dla obdartusów zza jeziora. Wszyscy szczęśliwi. Powoli, tak aby nie wystraszyć rybaka z Burat-aru, podszedł do lichego czółna:

- Wszelki duch bogów chwali - powitał pochylonego nad sieciami rybaka.
Nie wiem, czy czekają Milcarra jakieś komplikacje, dlatego nie ciągnę konwersacji i zdam się na MG. Zabójca po krótkiej rozmówce o przysłowiowej dupie Maryni spyra czy można kupić wiadomych ziółek;) Jeśli coś to będzi się starał podać za tego samego kontrahenta co wcześniej i wyciągnąć ile się da o kupcu ziół (i sprzedawcy;)).

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 sierpnia 2017, 11:36

Port w Chłopskim Kroczu, 26 orakt-ran

Zawinięty w burą kapotę człowieczek w czółnie odłożył na kolana splątaną rybacką sieć i odwrócił głowę w stronę stojącego na pomoście Ślepaka.

Widząc jego skórzaste oblicze, ozdobione mosiężnymi pierścieniami kiełki i chytre oczka Milcarr obejrzał się błyskawicznie za siebie. Gibbo oraz jego bezimienny kompan byli już w połowie drogi między nabrzeżem i łodzią, starając się jak najciszej zajść surelianina od tyłu.

- Jako Gibbo una posływa, ma un dutki - siedzący w czółnie goblin odrzucił sieć z kolan, a promienie słońca natychmiast zalśniły na poszczerbionym ostrzu ukrywanej pod spodem maczety - Odawuje wszytke, a uszłeje żywny.

Milcarr obejrzał się ponownie za plecy, skrzyżował spojrzenia z parą zdradzieckich goblinów. Rozpoznając błysk w oczach człowieka nieludzie przyśpieszyli kroku, chociaż nadal starali się zachować pozę zwyczajnych przechodniów. Na odległym o kilkadziesiąt kroków nabrzeżu życie toczyło się dalej swoim rytmem i nikt nie zwracał najmniejszej uwagi na kilka sylwetek okupujących koniec rozklekotanego drewnianego pomostu.
I co teraz?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 sierpnia 2017, 12:03

Świątynia Sureliona, 26 orakt-ran

Wejścia do opustoszałego browaru strzegł jak zwykle Rolch. Trzęsący się ze zdenerwowania Eco zszedł czym prędzej pod powierzchnię ziemi, zmierzając do cuchnącej wilgocią prowizorycznej biblioteki, gdzie posykujący pod nosem Saar Sansar próbował ułożyć ze sterty rybich ości kompletny zwierzęcy szkielet.

- Co... co to? - zdumiony wysiłkami jaszczura Eco zapomniał na chwilę o własnych kłopotach, wbił szeroko otwarte oczy w skupionego na zadaniu astrologa.

- Sstrassnie trudna układanka - odpowiedział szpetny jak noc reptillion, oblizując rozdwojonym jęzorem nozdrza i postukując pazurami ręki w blat starego stolika - Swissenie ssyni misstssa! Ktoss barsso głupi wyssucił te ossci do ssmietnika! Sstrassnie mi było ich sskoda.

- Nauczyciel wciąż nie wrócił? - Eco przypomniał sobie o misji pod wodzą groźnego Fleituha i natychmiast oblał się zimnym potem - Nie ma od niego wieści?

- Módl się żarliwie, a pewnikiem nawiedzi twe myśli - poradził stojący w progu sąsiedniego pomieszczenia Elszar - Powróci, kiedy tylko zakończy medytacje, tak prawił Ketras. A ty coś taki blady? Zobaczyłeś malauka bez biodrowej przepaski?

- Mus mi z miasta wybyć - wyrzucił z siebie strażnik - Na rozkaz dziesiętnika i w jego służbie. Mam do Burat-aru płynąć, na północne wybrzeże, coby tam szukać zbrodzienia, co na niego dziesiętnik dybie. Pojmujesz, bardzie, co to znaczy? Mam w dzicz płynąć, na koniec świata! Na dodatek z Fleituhem!

- Świat nie kończy się na Ostrogarze, Eco - Elszar uśmiechnął się pocieszająco - To z pewnością próba twej wiary, zesłana przez Kielich. Okaż ufność, a zostaniesz nagrodzony. Może nawet ułożę balladę o twej wyprawie?

- Chędożę twój flet! - sarknął rozzłoszczony gwardzista - Ja nigdy nie byłem poza wyspą, nie rozumiesz? Tam jest dzicz i barbarzyństwo! I nie mam z kim zostawić kotów!

- Zabierz je ze sobą - poradził Otlaf, który w międzyczasie wyjrzał zza ramienia Elszara - Albo oddaj Ketrasowi, on robi wyborną kocinę w marynacie z agawy.
Dretch, pamiętaj, że o zabójstwie elfki, przywłaszczeniu sakwy i poszukiwania zabójcy wiedzą tylko Eco, Milcarr, Ortin i Otlaf. Na pewno chcesz wprowadzić w szczegóły Elszara i Saara Sansara?

Czegoju, uaktywniłem postać Otlafa, abyś miał potencjalnie szansę wybrania się z resztą ekipy do Burat-aru.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 31 sierpnia 2017, 14:25

Wchodzę w ciemno - poznać osobiście Pchełka to prawdziwa gratka, będzie się od kogo nauczyć poziomu - hehe

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: