Ostrzegam - to co poniżej to pomysły jakie mi przyszyły do opisu malutkiej wyspy (nazwa do ustalenia) na szczycie tego archipelagu. Jeśli komuś nie pasują

jego sprawa.
AA i najpierw zrobiłem mapkę a później pisałem - więc
końcówki dla nazw miast - wiosek (gar-kir) mogą się rozjeżdżać w opisie.
Wyspa <brakuje_MI_NZAWY> ciągu Małego Orkusa jest jednym z miejsc z które posiada dosyć duże złoża mithrylu. Dzięki czemu pomimo dużej odległości od jakichkolwiek centrów geopolitycznych jest ważnym węzłem w rozgrywkach pomiędzy rasami.
Miasto Graam-gar to ta poły krasnoludzkie, na poły wielorasowe miasto. Głównym sprawcą tego jest gigantyczna odkrywkowa kopalnia zarządzana od dziesiątek lat przez klan Czerwonych Krasnoludów z miasta Graam-Gar. Kopalnia mieści się na wschód od miasta. W zboczach góry wyryto olbrzymie kratery niemal doprowadzając do zapadnięcia się jej w sobie (było tu kilka spektakularnych wypadków które spowodowały śmierć setek skazańców drążących tunele). Niektóre otwory, wspierane magią alchemików oraz półbogów, mają kilka pięter wysokości. Zmiękczony grunt i skały wynoszony jest przez grupy robotników, skazańców oraz martwaki do pobliskiej rzeki (specjalnie pogłębionej w tym celu). urobek jest tam przepłukiwany, aby znaleźć odrobiny mithrilu. W najgorsze (najgłębsze obszary kopalni) wysyłani są skazańcy z karą śmierci oraz martwaki. Na usługach kopalni jest kilkunastu czarnoksiężników zapewniających stały dochód martwiaków z ciał zabitych górników.

Drobina nieobrobionego mithrylu
Dzięki kopalni Graam-gar stało się dosyć dużym, ogólnie dostępnym innym niż krasnoludom , miastem. Jego korytarze nie są jednak zbyt głęboko wbudowane w góry. Ze względu że duża część mieszkańców nie jest krasnoludami zabudowane zostały duże obszary okolicznych wzgórz. Samo miasto nie jest nawet otoczone zbyt wysokimi murami. Głównie z powodu problemów jaki by to nastręczyło w górach i przy silnym nurcie potocznie nazywanej Czerwonej Rzeki (kiedyś był to Mały Strumień, jednak rzeka została znaczeni poszerzona) . A dlaczego czerwonej ?
Powód jest prozaiczny- wypłukiwanie urobku tak brudzi rzekę, że w nurcie tuż poniżej kopalni jest tak zanieczyszczona, iż osiągnęła brunatno brązowy, czerwony kolor. Stąd też jej nazwa. Z powodu zanieczyszczeń praktycznie nie żyją w niej praktycznie żadne zwierzęta czy ryby. Efekt jest też dodatkowy wzdłuż jej nurtu.
Aż do Gorm-gor nie ma praktycznie lasów wzdłuż jej nurtu. Wzdłuż rzeki (po obu jej stronach) ciągną się drogi na których zaprzęgi wołów opasów lub antarów przeciągają barki transportowe do Graam-gar. Spotykane są także martwicze zaprzęgi.
Utrudnia to budowanie czegokolwiek w Graam-gar i okolicach (tak i w kopalni). Drewno ściągane jest aż d Dalmi-kir, w efekcie wioska stała się wielkim tartakiem. Właściwie większość dorosłych mieszkańców Dalmi-kir to ślusarze, cieśle oraz drwale.
Gorm- gar jest dużym portowym miastem, głęboka zatoka umożliwia dokowanie praktycznie każdemu dużemu okrętowi, barkom, galerom. Mieszanka rasowa jest ogromna, od krasnoludów, poprzez ludzi, orki, elfy, malauki i z rzadka centaury. W samym mieście znajduje się silny garnizon, nietypowo, złożony z przewagą krasnoludów, a nie orków.
Dalnab-gur to drugie krasnoludzkie miasto, podobnie jak Graam-gar zarządzane przez Czerwone Krasnoludy. Tutaj znajduje się kilka dużych kuźni dostarczających nawet na Orkusa wielkiego swoje wyroby (w tym uprzęże dla antarów oraz gryfów). Stąd także płynie część wyprodukowanego w Graam-gur mithrilu (jest tutaj przetapiany). Transport odbywa się z pomocą szkolonych w Urth gryfów. Mówi się także, że na usługach Dalnab-gur i w celu długich lotów transportowych jest dostępny oddział martwiczych gryfów z czarnoksięskimi poskramiaczami.
Nie możemy zapomnieć i o Urth-gar, jest to niezwykłe miasto zbudowane na potrzeby właściwie jednego elementu. Ze względu na to iż w jego murach znajduje się jedna z największych szkół poskramiaczy gryfów. Te niezwykłe istoty upodobały sobie zbocza wokół Urth jako lęgowisko i obszar życia. Właściwie to dzięki temu powstało Urth. Najbliższe górskie szczyty są niemal pokryte gniazdami gryfów. Uważa się że na szczycie góry Tegor znajduje się główne siedlisko gryfów pośród gór całego ciągu Orcusa. Widok latających w pobliży gryfów nie jest niczym niezwykłym, same gryf mają obszar polować rozłożony na cały ciąg Orcusa Małego, i okoliczne archipelagi. Przez to należy niezwykle dokładnie chronić wszelkie duże skupiska zwierząt hodowlanych.

Poskramiacz gryfów i jego wierzchowiec.
Ze względu na gryfy należy także uważać na ogromne ilości gryfiego łajna zaściełające ulice Urth oraz pobliskie wzgórza. Pod otwartym niebem nieostrożni przechodnie mogą zostać także trafieni takim nietypowym pociskiem.
Do Urth można się dostac bezpośrednio drogą lotniczą jak i pieszo – najszybciej z Lumgel-gar. Jest to miasto położone na styku dwóch rzek, nazwanych Łzy Arianny. Samo Lumgel-gar jest miastem głownie zamieszkałym przez gnomy i Czerwone Krasnoludy. Niewielki procent społeczeństwa to inne rasy oraz przyjezdni. Niezwykłe w mieście jest to iż ma co najmniej 200 mostów (od małych gdzie z ledwością miną się dwie osoby) do kilki szerokich traktów gdzie mogą się minąć 2 zaprzęgi antarów. Główny plac miasta leży na styku Łez Arianny. Otoczony ze wszystkich stron został przez domy wielu gildii (w tym fili Poskramiaczy Gryfów, czy też Ostrogarskiego Stowarzyszenia Kupców). Co miesiąc odbywaja się tu duże targi gdzie można zdobyć tak wytresowanego gryfa jak i produkty krasnoludów z Dalnab-gur. Kilkakrotnie można było nabyć na zamkniętych aukcjach (czytaj: dla bogatych) nawet wyszkolone martwicze gryfy! Ze względu na obecność w mieście dużej ilości kanałów pomiędzy rzekami bardzo duża część ruchy odbywa się z użyciem łodzi.

Jeden z kanałów Lumgel-gar.
Na zachodnim wybrzeżu jednym z większych miast jest Bukni-kir, to miejsce skąd najbliżej do głównej wyspy Orkusa Małego. Port przeładunkowy i jednocześnie baza do wypadów w głąb wyspy.
Niedaleko Augerne-kir (zachodnie wybrzeże, wyspa Augerne) znajduje się nietypowa rzecz. Niedaleko wioski woda wypłukała część wybrzeża i odkryła ogromną rzeźbę dłoni. Co ciekawe identyczna niemal rzeźba znajduje się niedaleko Tegor-kir (w lini wysp Pasa Tegora). Kilka wypraw starało się dowiedzieć co to za konstrukcja, rzeźba lub skąd pochodzi, ale żadna z grup nie odkryła przeznaczenia tych'Dłoni'

Dłoń znaleziona niedaleko Tegor-kir

Dłoń znaleziona na wyspie Augerne
Na dużych obszarach wyspy znajdują się dobrze chronione (głownie za pomocą magicznych odstrasza czy- eksportowego produktu gildii poskramiaczy) przed gryfami obszary hodowli bawołów opasów. Co ciekawe dużą częścią tych stad opiekują się centaury.
Mapka wyspy