PBF - Tarcza Wyklętych

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 lutego 2018, 21:45

Strefa "Nowe Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:50

Noktowizory hełmów ukazały oczom komandosów uchyloną klapę jakiejś ściennej wnęki, przypominającej z grubsza hermetyczne drzwi niewielkich rozmiarów. Wypchnięta od środka, to właśnie ta klapa uderzyła sekundę wcześniej o podłogę korytarza wywołując niemalże atak serca u wszystkich operatorów.

- Kontakt! Kontakt! - ryknął na cały głośnik Maurer, kiedy w polu jego widzenia pojawił się wysoki, przeraźliwie szczupły człekopodobny kształt, powleczony jakby litą materią o srebrzystoszarym kolorze.

- Kurwa! Co to?! Co to?!

- Matko Boska Częstochowska, Królowo Polski!

- Gdzie leziesz, przewrócisz mnie!

Kakofonia przestraszonych głosów sięgnęła apogeum, a potem umilkła w jednej sekundzie, niczym ucięta lodowatym ostrzem wszechobecnego milczenia. We wnętrzu wraku zapadła znienacka grobowa wręcz cisza, przerywana jedynie trzaskiem naprężonych elementów konstrukcji pojazdu, sykiem stygnących obwodów energetycznych, dźwiękami jakiegoś kapania i wpadającym do środka obiektu odległym hałasem latających nad Mrągowem White Hawków wojsk operacyjnych.

Czterej operatorzy X-Gromu dosłownie skamienieli, przeistoczyli się w wierne podobizny marmurowych żołnierzy otaczających stojący na warszawskim Placu Piłsudskiego dziesięciometrowy monument czczący beatyfikowanego w roku 2024 prezydenta Kaczyńskiego.

Ich otwarte szeroko oczy, gorączkowo błyszczące za przeźroczystymi wizjerami hełmów, dosłownie pożerały odwracającą się niewiarygodnie powoli wysoką postać, srebrzącą się w bladym świetle księżyca wpadającym przez właz w kadłubie.

Nienaturalnie długie górne kończyny. Groteskowo wydłużony kontur głowy. Upiornie szczupła budowa ciała przypominająca zagłodzonego na śmierć człowieka.

Nieludzkie oczy, wąskie i smoliście czarne, pozbawione tęczówki, ale żywe przerażającą akcentem nieludzkiej mądrości obcością.
Spoiler!
[center]Obrazek[/center]
Czas zwolnił swój bieg! Cała uwaga operatorów skoncentrowana jest na tym stworzeniu! Radiokomunikatory wciąż nie funkcjonują! Wrażenie zrodzonej z całkowitego niezrozumienia grozy wręcz miażdży suche gardła! Wykonam zaraz testy mające sprawdzić, kto zemdlał, a kto tylko zamarł w bezruchu! :o

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 lutego 2018, 21:52

BJ wywali serie w chuderlaka, jeśli tylko zaliczy test strachu. Proszę o uwględnienie pasywnej zdolnosci - Odporny psychicznie. Nie będą mi tu jakieś sowieckie agenty straszyć!!!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 lutego 2018, 22:41

Strefa "Nowe Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:50

Specjalista pierwszej klasy Bartłomiej Milcarz pierwszy przełamał paraliżujący członki czar, poderwał opuszczoną ku stopom lufę MSBS-a dociskając broń do ramienia i celując prosto w wąski korpus istoty.

- Sowiecka pokraka! - wrzasnął roztrzęsionym głosem, ale dzielnie walcząc z histerią nie poddał się lękowi. Jego okryty czarnym materiałem rękawiczki palec nacisnął na spust Kosyniera i klaustrofobiczną ciasnotę wraku rozdarł suchy terkot szybkostrzelnej serii posłanej prosto w posiadacza przerażających czarnych oczu.

Sypiące się z wyrzutnika mosiężne łuski uderzały w ścianę korytarzyka, spadały z metalicznym trzaskiem na podłogę podskakując na niej w rytmie regularnych rozbłysków płomieni wylotowych broni.

Na gładkiej powłoce, niby syntoskórze, niby dziwacznym materiale stworzenia pojawiły się ciemne rozbryzgi znaczące miejsca, w których wystrzelone przez Milcarza pociski wbiły się w cielesną powłokę intruza. Odrzucony impetem trafień, wysoki humanoid poleciał w tył i odbiwszy się od ściany wpadł w jakąś inną wnękę, do tej pory niezauważoną przez skoncentrowanych na skórzastych jajach komandosach.

Echo wystrzałów cichło pozornie bez końca, po chwili jednak we wraku ponownie zwyciężyła grobowa cisza, zakłócana jedynie rwącymi się oddechami przeżywających głęboką traumę wojskowych.

W ciszy tej kilka sekund później dał się wychwycić inny nietypowy dźwięk, dobiegający od strony przedniej sekcji wraku i przypominający odgłosy towarzyszące rozdzieraniu wilgotnych papierowych toreb.
Najpierw test strachu na widok carskiego mutanta. Poziom trudności 3 (Czegoj to wymyślił, nie ja). Milcarz posiada cechę wrodzoną Odporny psychicznie (+2 sukcesy). Test 3k6 z wynikami 6, 3, 2. Cecha pozwala zignorować najsłabszy wynik, więc neguje dwójkę, co daje w sumie cztery sukcesy! Brawo, operator Milcarz nie zląkł się ani troszkę pozaziemskiego intruza (ani chybi diabła z piekła rodem)!

Test 3k6. Strzelanie +1 zapewnia jeden automatyczny sukces. Na kostkach 4, 2, 6. Małą porażkę neguję dzięki umiejce strzelanie +1, w sumie zatem trzy sukcesy. W tych warunkach wystarczająca celność. Pierwsza kość to 4, więc pociski trafiły w tułów. Seria z karabinu automatycznego gwarantuje siedem sukcesów dla zadanych obrażeń, do tego dwa sukcesy z testu strzelania, w sumie dziewięć.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 14 lutego 2018, 23:07

Strefa "Nowe Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:50

- Sowieci... akurat - warknął cicho pod nosem Maurer odwracając się w kierunku jaj i unosząc broń do ramienia...
No to na negocjacje chyba już za późno... Jak tylko cokolwiek zauważę to strzelam tyle ile może mój Jaspis jeśli jeszcze widzę cel a jeśli nie to w "ten otwór" prowadzący do sali z jajeczkami - trzypociskowe serie ? Pojedyncze strzały ? Aha i może jak się chłopaki wreszcie ruszą to wrzucę tam granat. Najlepiej zapalający :D
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2018, 23:19 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 15 lutego 2018, 09:15

Tak Maurer dobrze kombinuję. Wrzucamy po granacie do ufola i do jajeczek i jeśli nic więcej nie ma do oglądania to opuszczamy ten statek. To co zostanie niech oglądają następni. Jeśli są jeszcze jakieś niesprawdzone zakamarki też musimy je zwiedzić. Także jeśli coś pominęliśmy to chyba my tu jesteśmy do dezaktywacji zagrożenia.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 15 lutego 2018, 21:11

Teraz to już przegieli.... Co to było? Jakaś hybryda? Mutant? To mi przypomina z archiwum P. Znacie ten serial Polski na TVP o różnych badaniach na ludziach robiony...
Wychodzimy z tego pudła chyba nie?
Teraz zmieniam ustawienie na ogień ciągły w karabinie.
P. S pytanko mistrzu testy ty przeprowadza prawda?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 lutego 2018, 13:04

Strefa "Nowe Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:52

Adrenalina zakipiała w żyłach komandosów, wyostrzyła ich zmysły i refleks niczym skoncentrowana dawka Fervorexu. Zrywając z uprzęży flashbanga, Maurer cisnął granatem pomiędzy skórzane kokony, wymierzył w ich stronę lufę śrutowego MSBS-a. W noktowizorze widział wyraźnie jak niektóre z groteskowych jaj zaczynają się otwierać, niczym rozkładane płatki jakiegoś cudacznego kwiatu.

Radiowy szum w hełmofonie tłumił częściowo okrzyki pozostałych operatorów, ale Franciszek od razu zrozumiał polecenia wydane przez Szukalskiego. Granat wybuchł pośrodku niewielkiej wnęki rozpalając wnętrze wraku nieziemskim białym światłem, które mogło w skrajnym przypadku nawet trwale oślepić nieprzygotowanego na taki atak człowieka. Cydrowe filtry wbudowane w hełm mężczyzny zadziałały mikrosekundę wcześniej, nałożyły na przesłonę litą czarną warstwę antyoślepiacza. Huk wybuchu wstrząsnął pomieszczeniem, ale aktywne ochronniki słuchu również zadziałały bez zarzutu, chroniąc słuch operatora przed efektami sonicznego wstrząsu.

MSBS-04 Jaspis pozwalał prowadzić ogień z szybkostrzelnością normalnego modelu tej broni, ale zamiast standardowej amunicji 5,56mm korzystał z pocisków śrutowych, absolutnie morderczych na niewielkim dystansie. W wnętrzu kosmicznego wraku - bo dla Maurera nie ulegało wątpliwości, że dziwaczny pojazd musiał spaść z planetarnej orbity - amunicja śrutowa z definicji musiała poczynić apokaliptyczne spustoszenie i tak się też stało.

Kawałki rozdartych skórzanych powłok jaj, jakaś organiczna breja, szczątki nietypowych anatomicznie embrionów o giętkich kończynach - wszystko to ochlapało ściany i sufit wnęki, zaczęło opadać wstęgami galaretowatego śluzu ku podłodze. Kilka wilgotnych ochłapów przykleiło się do czarnego pancerza Maurera odbarwiając zewnętrzną powłokę napierśnika w miejscach, po których ściekło.

- Pod Twoją opiekę oddajemy się, Boża Rodzicielko! - zawodził któryś z komandosów przy wtórze ledwie słyszalnych dzięki ochronnikom słuchu wybuchów flashbangów. Wstrząśnięty spotkaniem, które wywracało do góry nogami cały koncept wszechświata, specjalista pierwszej klasy Maurer pociągnął jeszcze jedną serią po resztkach organicznych dziwadeł, a potem prześlizgnął się wzdłuż jednej ze ścian wnęki ku przedniej części wraku, dokładając przy tym wszelkich starań, by nie umrudzić podeszew śluzowatą wydzieliną jaj.

Do jego uszu zaczął znienacka docierać nowy dźwięk, basowy i narastający z każdą sekundą, chociaż wciąż jeszcze odległy, przenikający wibracjami przez metalowy kadłub wraku - hałas napędu jakiegoś nadlatującego obiektu.
Indywidualna wstawka dla Maurera. Zgodnie z deklaracją wyczyściłem składzik na jaja za pomocą kilku serii śrutową amunicją. Postanowiłem nie wykonywać żadnego testu Strzelania, ponieważ tego rodzaju broń i amunicja na minimalnym dystansie powinny działać w stu procentach skutecznie (sugestia do przemyślenia przy tworzeniu bardziej złożonych zasad dla uzbrojenia). Zostawiając ufoka i tylną część spodka reszcie operatorów, Maurer przemieszcza się w drugą stronę chcąc sprawdzić, co znajduje się za wnęką na jaja.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 16 lutego 2018, 17:05

Strefa "Nowe Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:52

- Pieprzone zielone ludziki... i nawet kurwa nie są porządnie zielone - warczał pod nosem Maurer skradając się ostrożnie korytarzem.

Tknięty nagłym przeczuciem zatrzymał się i nie spuszczając wzroku z korytarza przed nim kciukiem zwolnił zaczep magazynka. Zanim pusty bęben odbił się z głuchym stukotem od podłogi pojazdu Franz podpinał już, zdjęty z taktycznego pasa, wypełniony trzydziestoma pociskami magazynek. MSBS Jaspis był zmodyfikowaną wersją, używanej niegdyś w siłach specjalnych wielu państw, strzelby automatycznej Sajga-12. Powiększony magazynek, kolimatorowy celownik, szyna RIS oraz zwiększona szybkostrzelność czyniły z tej strzelby broń zabójczą zwłaszcza na krótkich i średnich dystansach. Cokolwiek czaiło się w głębi statku Obcych Maurer miał na to gotową odpowiedź...

[center]Obrazek[/center]
Przeładowałem tak na wszelki wypadek bo znam Ketha... /EVILS/
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2018, 01:43 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 17 lutego 2018, 11:20

Słowo jako czegoj - jestem przerażony waszą znajomością broni. Jak ja mam tu tworzyć jakikolwiek system UFO skoro wokół sami znawcy. Jedynę co mogę to się zbłaźnić. Dla mnie karabin to +7 pistolet to +3 i tyle. Osobiście jestem w pozytywnym szoku, ale trochę mnie to przeraża, bo wiem że nie jestem w stanie sprostać potrzebą.

Tak przy okazji ale nie mogłem tego zrobić w innym temacie. Zobaczcie modele które klei namakemono z papieru. Wiele z nich jest w skali 1:1. Dla mnie to niesamowite rzeczy
Obrazek
Ma jeszcze całą kolekcję statków z Gwiezdnych wojen oraz kilka postaci z obcego. Dla mnie to arcydzieła.

Mam nadzieję, że mnie Keth nie zabije za ten offtop.
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2018, 11:31 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 lutego 2018, 11:35

Strefa "Nowe Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:52

Kiedy wstrząśnięte umysły przestawały kontrolować sytuację, instynkt uruchamiał pamięć mięśniową i odruchy wpajane operatorom podczas żmudnych wielomiesięcznych szkoleń. Zerwane z uprzęży flashbangi poleciały w głąb tylnej części wraku, odbiły się z głuchym trzaskiem od podłogi, a potem wybuchły rozpalając wnętrze rozbitego pojazdu oślepiającym chemicznym blaskiem.

Chronieni specjalistycznymi hełmami komandosi nie tracili nawet sekundy, chociaż trawiący ich animalistyczny lęk przed czymś absolutnie dla ludzkiego gatunku obcym wciąż nie ustępował. Ubezpieczając się wzajemnie, starając się nie zwracać uwagi na dobiegające z innej części wraku wystrzały z broni Maurera, mężczyźni przecisnęli się obok skurczonego w uchylonej ściennej wnęce obcego. Widok wyrzuconej w boku szponiastej ręki o nienaturalnie wydłużonych palcach sprawił, że wszyscy trzej oblali się momentalnie zimnym potem.

- To jest kosmita - wystękał wstrząśnięty Daniel Szukalski, dzieląc uwagę pomiędzy krwawiący jasną posoką kształt stworzenia we wnęce oraz pomieszczenie na rufie pojazdu - To może być tylko kosmita! Słodki Jezu, to przecież niemożliwe!

- Pod Twoją obronę oddajemy się, Boża Rodzicielko! - wyrzucił z siebie Paweł Jaczkowski, nie potrafiący dłuższą chwilę oderwać wzroku od przerażających czarnych oczu obcego.

- Tu jest drugi! - napędzany adrenaliną niczym atomowy lotniskowiec ORP "Jarosław", flagowy okręt polskiej Marynarki Wojennej uranowymi rdzeniami, specjalista Bartłomiej Milcarz odepchnął lufą MSBS-a klapę innej wnęki i odsłonił oczom towarzyszy zgnieciony kształt następnego kosmity, zmiażdżonego w środku elementami rozbitego kadłuba - I tutaj!

Trauma towarzysząca tak nieoczekiwanemu kontaktowi z istotami pozaziemskimi wciąż się pogłębiała, ale jednocześnie instynkt żołnierzy aktywował kolejne procedury i odruchy. Dzieląc między siebie strefy ostrzału, operatorzy skoczyli w narożniki niewielkiego ciasnego pomieszczenia. Nikt nie miał pojęcia, do czego służyły wiszące na ścianach dziwaczne urządzenia, terminale i konsolety, tu i ówdzie wciąż jeszcze mrugające dogorywającymi diodami o zmieniających kolory barwach.

Do uszu komandosów zaczął docierać jakiś rozbrzmiewający na zewnątrz odgłos, basowy i przeciągły, przenikający wibracjami przez metalowy kadłub wraku - dźwięk silników nadlatującego szybko obiektu.

- Centrala, czy mnie słyszycie?! - rzucał pośpiesznie w eter dowódca sekcji - Mamy kontakt, kontakt ogniowy! To nie są ludzie! To nie żart, przysięgam! Mamy tu ufoli, prawdziwych ufoli! Kurwa, łączność leży! Franz, żyjesz? Wszystko gra?

- Żyję! - gdzieś z przeciwnej strony wraku dobiegł dźwięczący nutami histerii głos specjalisty Maurera - Nic tu więcej nie ma!

- Popatrzcie tutaj! - coś w głosie Milcarza sprawiło, że Szukalski jednocześnie oblał się zimnym potem i poczuł uderzenie niewyobrażalnego ciepła w skroniach - To chyba jakieś hibernatory. W dwóch są te... cosie, a ten, którego kropnąłem wylazł z tamtego! Ale tu nie ma nikogo!

Nie ważąc się nawet na sekundę opuścić luf MSBS-ów, Daniel i Paweł przysunęli się do Bartłomieja, zajrzeli do środka wąskiej wnęki, w której z trudem zmieściłby się zwyczajny człowiek, ale która idealnie pasowała na rozmiar przeraźliwie chudych stworzeń z kosmosu. Dwaj uwięzieni w sąsiednich szczelinach martwi obcy wciąż pozostawali podpięci plątaniną kabli, przewodów i rurek do rozmaitych interfejsów w ścianach wnęk, ale w tej wskazanej przez Milcarza dostrzec można było jedynie pęki wiszącego pod klapą okablowania.
W pomieszczeniu na rufie obiekty znaleźliście trzy trupy obcych, tego zastrzelonego przez Milcarza oraz dwa zgniecione podczas kraksy w czymś, co przypomina ścienne komory hibernacyjne albo może punkty sterowania neuralnego (sam nie mam pojęcia, co to może być, nie znam się na technologii obcych). Komory są w sumie cztery, więc cyfry jakoś się nie chcą do siebie dodać. Nigdzie nie ma za to tych skórzastych jaj, które tylko z pozoru wyglądały na facehuggerów z Aliena (naprawdę tylko podobnie, musicie mi uwierzyć).

Zegar tyka, a misja wciąż trwa! Co robicie, szybko, szybko?!

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 17 lutego 2018, 11:44

Mamy jakiegoś technika, albo kogoś kto chociaż pobieżnie jest w stanie przyjrzeć się tym plątaniną kabli i temu całemu informatycznemu gównu? - zapytał roztrzęsiony Szukalski.
Jeśli żaden z nas nie ma pojęcia - czytaj - żadnej umiejki związanej z informatyką to wzywam Franciszka. On będzie wiedział co należy z tym zrobić.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 17 lutego 2018, 12:56

Chyba musimy poszukać tego ostatniego i coś mi się zdaje że to on jest na zewnątrz i wydaje te dziwne dźwięki/wibracje...
Nie byliśmy chyba szkoleni do takich misji....
Nie opuszczam broni i jak tylko zobaczę jakiegoś "aliena" to pruję cały magazynek.....

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 17 lutego 2018, 13:46

- Szukajcie tego ostatniego! Trzeba go odstrzelić. Ja spróbuje ogarnąć co to jest. Trochę robiłem w sektorze IT.
Milcarz nieźle kuma czacze jeśli chodzi o komoutery i technologie obcych;) i takie tam pierdoły. Może coś wykmini. Tym kolesiom w kabinach profilaktycznie kulka w łeb.

Zmieniam magazynek.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 17 lutego 2018, 16:37

Strefa "Nowe Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:53

Sprawdziwszy, że w ostatnim pomieszczeniu za wnęką z jajami nie ma żadnych obcych obiektów godnych serii z Jaspisa Marer rzucił się biegiem w kiedunku włazu prowadzącego na zewnątrz. Dziwne wibracje przenoszone przez kadłub nie dawały mu spokoju.

- Sprawdzę to tak hałasuje na zewnątrz - krzyknął do kolegów dobiegając do wyjścia - Możliwe, że ktoś przyleciał tym pokrakom na ratunek !!

W zasadzie nie było żadnych powodów by obcy nie reagowali podobnie jak ludzie i nie wysyłali jednostek SAR do swoich rozbitych "samolotów". Stan techniczny tego co wylądowało na podwarszawskim polu dawał mocne podstawy by lądowanie obcego obiektu nazwać "złamaniem procedu z jednoczesmym zejściem poniżej 100m" nazywane przez element wywrotowy "jebnięciem w brzozę"...
Franzowi nie daje spokoju ten hałas na zewnątrz... oby to nie był jakiś Wielki Brat albo co gorsza ktoś w armii nie zdecydował, że trzeba tu jebnąć większą bombkę...
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2018, 17:32 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 lutego 2018, 17:22

Taki mały offtop ode mnie, w ramach odpowiedzi na wpis Czegoja. Generalnie nie wymiękaj, mnie tam bardzo daleko do poziomu wiedzy i doświadczenia Kargana, a poza tym zawsze można nadrobić braki. W Warszawie strzelnic pod dostatkiem, w dodatku możesz się przecież zgłosić do WOTu!

Natomiast myślę, że mimo wszystko nie powinniśmy razem z Karganem brać udziału w sesji live, ponieważ mimo najlepszych chęci nie bylibyśmy zdolni powstrzymać się od realistycznego wejścia w role.

MG: Dostajecie od kwatermistrza po pistolecie.

KB: Centralnego czy bocznego zapłonu?

FM: A ma kolimator? Albo przynajmniej celownik laserowy?

KB: Gdzie znajdują się bezpieczniki? Jak szybko można wymienić magazynek?

FM: Czy z chwytaczem łusek?

MG: Stop, zmiana planu. Jestem dzisiaj w doskonałym humorze, dlatego zamiast pistoletu dam Wam po karabinie!

FM: A ma kolimator? Co z kompensatorem odrzutu?

KB: Kolba stała czy składana?

FM: Jaką ma założoną szynę?

MG: Fałszywy alarm, wracacie do koszar.

ODPOWIEDZ