Przyznaję, że nie zdążyłem jeszcze w pełni zapoznać się z detalami bieżącej sytuacji, dlatego muszę dopiero popracować nad fabularką. Co do retrospekcji, wrzucę ją później jako odrębny post, ale dowiedziałbym się chętnie zawczasu, jakie efekty przyniosła wykorzystana przeze mnie fachowa wiedza i w jaki sposób potraktowali mnie towarzysze poturbowanego bosmana. Udało się opatrywanie ran? Jaką postawiłem diagnozę, czy umówiłem się na kolejną wizytę? Ile złota wcześniej wydałem na medykamenty?
Co do bieżącej sytuacji, trzymam się jak najbliżej barbarzyńców, dopóki nie zaczną szarżować, w takim przypadku przemieszczę się za plecy Galvata bądź Stygijczyka (dokładnie w tej kolejności). Miecz przy sobie, gotowy do użycia w ostateczności.
Co do bieżącej sytuacji, trzymam się jak najbliżej barbarzyńców, dopóki nie zaczną szarżować, w takim przypadku przemieszczę się za plecy Galvata bądź Stygijczyka (dokładnie w tej kolejności). Miecz przy sobie, gotowy do użycia w ostateczności.