PBF - Czas wichrów, czas ognia

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 stycznia 2012, 18:26

Elf zmalal i skulil sie w udawanym przestrachu. Rozejrzal sie jednak bacznie by znalezc luke w kordonie straznikow. Skoro nie udalo sie przekonac zoldakow co do pomyslu poscigu, nie bylo sensu tracic czasu na czcze tlumaczenia, kiedy Mathar oddalal sie. Teraz kiedy mial pewnosc, co do przewagi liczebnej, straznicy nie byli juz do niczego potrzebni.

Aalamangar pokazal palcem w dal i krzyknal:

- Tam! Zlodziej! Sakiewke kraje!

Po czym skoczyl pomiedzy straznikami i pobiegl czym predzej w strone bramy...

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 03 stycznia 2012, 19:02

Hallador, stolica Karminu.

Aalmangar skulił się i zmalał przed napierającym i wrzeszczącym na niego strażnikiem, elf dostrzegł znajome twarze górujące nad tłumem wścibskich osób które przyglądały się całemu zajściu, nagle na ulicę wjechał konno Kether z kilkoma zbrojnymi ludźmi Gotmunda co wywołało jeszcze większe zamieszanie, strażnicy odwrócili w tamtą stronę głowy a błazen nie czekając ani chwili dłużej wykrzyczał:
- Tam! Zlodziej! Sakiewke kraje!
Po czym dał drapaka pomiędzy zaskoczonymi strażnikami, w momencie gdy Aalmangar wyskoczył z pomiędzy tłumu jeden z jeźdźców podał mu rękę a Kether krzyknął aby wskakiwał na konia. Elf zrobił dwa szybkie kroki i już siedział za żołnierzem. Wszyscy spięli konie do biegu. Cały orszak pędził w stronę bramy okrzykując przechodniów aby ci ustąpili im miejsca.
Za sobą słyszeli tylko oddalające się gwizdki strażników a przed sobą mieli długi odcinek prostej drogi prowadzącej do samej bramy.
Przerażeni mieszkańcy uciekali gdzie mogli przed pędzącymi jeźdźcami, jedni rzucali się po prostu na bok w błoto i wszelkiego rodzaju nieczystości, inni w przerażeniu zamierali kuląc się jak mogli. Po kilkuset metrach szaleńczej jazdy jadący z przodu Kether i Margolas dostrzegli małe zamieszanie przy bramie i kłębiących się tam ludzi. Tuż przed bramą stał przekrzywiony wóz, za nim zatrzymało się jeszcze kilka innych. Woźnice zsiadali z kozłów, strażnicy krzątali się między nimi wykrzykując rozkazy, próbujący wydostać się z miasta ludzie przeciskali się obok przekrzywionego wozu co powiększało ścisk w samej bramie.
A między nimi ujrzeliście Mathara i towarzyszących mu dwóch jeźdźców.
Wszyscy byli ubrani w zimowe szuby, siedzieli na koniach i nahajami próbowali przebić się przez ciżbę ludzi zgromadzonych przy bramie.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 03 stycznia 2012, 19:08

Hallador, stolica Karminu.

W odległości kilkudziesięciu kroków od bramy jeden ze strażników wyszedł nagle przed cały ten zgromadzony tłum po czym zaczął coś krzyczeć i machać rękami w Waszą stronę. To zwróciło uwagę malauka i jego ludzi, którzy tylko obejrzawszy się za siebie odwrócili swe koni i zaczęli przedzierać się przez tłum nie bacząc na nikogo. Skręcili swoimi końmi w prawo od bramy i popędzili konie w jedną z ulic biegnącą tuż obok muru.

tzeentch: uliczki te główne są mniej więcej szerokie na 5-6 metrów, a te między domami, czy kamienicami to jakieś max 3m szerokości.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 03 stycznia 2012, 19:28

Hallador, stolica Karminu. Pogoń.

Mathar nie oglądając się za siebie mknął już cwałem ulicą Krowią w stronę rynku, rozbryzgując błoto i rozpraszając przechodniów. Nie musiał się oglądać, by wiedzieć, że pogoń ma na karku. Słyszał dudnienie kopyt, dzikie rżenie koni i wściekłe wrzaski potrącanych ludzi.
Kether uderzył konia w słabiznę i pochylił się w siodle. Mathar w cwale zawadził i obalił niosących duży kosz piekarzy, chleby, bułki, pierniki, kołacze poleciały w błoto, w które za chwile wgniotły je konie żołnierzy.
Mathar nawet się nie oglądał, bardziej niż to co działo się za nim, interesowało go, co przed nim. A przed nim rósł w oczach wóz z piętrzącym się wysoko chrustem. Wóz tarasował niemal całą uliczkę, a w jedynym miejscu, którego nie tarasował, kucała grupka dzieci, zajętych wygrzebywaniem z błota czegoś niezwykle interesującego.
Konie uciekających gnały tak, że nie było mowy o wstrzymywaniu ich. Mathar przywarł do grzywy a jego koń odbił się od ziemi i przeskoczył nad przeszkodą, to samo uczynili dwaj jego towarzysze, ich konie odbiły się od ziemi i przeskoczyły nad wozem, ostatni z nich zawadził jednak kopytem o chrust po czy rozsypał go trochę na ziemię za wozem, jednocześnie zmniejszając jego wysokość.
W tym samym czasie bawiące się dotąd dzieciaki rozprysnęły się z szybkością i gracją szczurów, a wóz ciągnięty przez dwa woły zaczął obracać się w poprzek drogi za sprawą ogłupiałego chłopa w baranicy, który wyglądał zza wołów w stronę uciekających jeźdźców.

Przed Wami przeszkoda, skaczecie, czy w inną uliczkę, a może czekacie aż chłop odciągnie woły??? Szybko szybko bo Mathar ucieka:-)))
Ostatnio zmieniony 03 stycznia 2012, 19:51 przez mordimer00, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 stycznia 2012, 19:52

Ja jestem tylko pasazerem:) ale dre sie w nieboglosy na tych ludzi aby ruszyli woz aby przejazd zrobic

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 03 stycznia 2012, 20:00

Tak po prawdzie to jeźdźcy mają tylko kilka sekund na decyzję:D
Więc liczę na konkretne decyzję.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 stycznia 2012, 22:03

Wątek techniczny

W inną uliczkę, galopem równolegle, a na następnym skrzyżowaniu z powrotem na główną!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times