PBF - Podstępna rubież

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 kwietnia 2012, 14:16

Proszę panie doktorze o to 20 kapsli i dziekuje za tabletki i maść. Eb idziemy na targ. Do widzenia doktorze.

Wątek techniczny

Ile mamy czasu i czy jak nie znajde katany moge walczyć bez kar maczetomieczem mutanta? Ale i tak z uporem maniaka bede szukał katany. :P
Ostatnio zmieniony 14 kwietnia 2012, 15:31 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 kwietnia 2012, 14:49

Wątek techniczny

Zostało Wam jakieś 40 minut. Znalezienie katany graniczy z cudem, to nader rzadko spotykana broń i naprawdę nie liczyłbym na szybkie wejście w jej posiadanie. Parametrom toporomiecza jeszcze się przyjrzę.

Czekam jeszcze na deklarację Deliada odnośnie handlu viagrą i możemy przeskoczyć do rusznikarza.

Przydałby się również Goldwin i jakaś reakcja na rozwój wydarzeń na parkingu, gdzie żądna wrażeń tłuszcza domaga się audiencji u Holtza! :P

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 kwietnia 2012, 15:08

Wątek techniczny:

Może uda się potargować. Viagra za leki dla mnie i badanie Paula. Tak czy owak dobije interesu.
Później do rusznikarza.
Ostatnio zmieniony 14 kwietnia 2012, 19:58 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 kwietnia 2012, 15:30

Punkt medyczny w Peterstown, 6 maja 2055

Kaznodzieja zachmurzył się teatralnie słysząc propozycję lekarza, oparł ręce o biodra wysuwając do przodu podbródek. Wilson westchnął w duchu wiedząc już, co go czeka - a w zasadzie nie jego, tylko miejscowego łapiducha.

- Wygórowane ceny, nie sposób nie zauważyć - oznajmił autorytarnym tonem Radeford - Iście nie po chrześcijańsku, mój bracie, prawdziwe zdzierstwo. A jak się ma do tego ów wąż z rajskiego Edenu, który Ewę kusił, a potem żeście go na tych waszych laskach lekarskich nosili, hę? Że niby pomoc trzeba nieść potrzebującym, a zapłaty za to nie żądać, bo Bóg spogląda na zdzierców z góry i ukarze ich przykładnie w dniu sądu ostatecznego? A tu za obmacanie członka i słoiczek maści dwadzieścia kapsli? Jakbyś był prawym chrześcijaninem, tobyś go macnął za darmo, dobry człowieku.

Siwowłosy Latynos uniósł brwi słuchając wartko płynących słów wielebnego, otworzył nawet odruchowo usta nie mogąc powstrzymać zdumienia treścią zasłyszanego pouczenia. A potem zaczął się śmiać, nie złośliwie, nie ironicznie nawet, lecz tonem serdeczności, o którą żaden z kurierów nawet go nie podejrzewał.

- Dobre to było, naprawdę - klasnął w ręce mężczyzna - Dawno mnie tak nikt nie ubawił. Bywali tu przejazdem różni sekciarze, ale żaden tak pocieszny jak wy, wielebny. Niech wam będzie, o duszę nieśmiertelną też trzeba zadbać, nie tylko o nędzny żywot doczesny. Opłata za badanie, tabletki i maść oraz neurokarninę to viagra i dziesięć kapsli. Niżej nie zejdę, żyć z czegoś trzeba, manna nam tutaj z nieba nie spada na biblijny sposób.


Wątek techniczny

Jak to dobrze zagrać czasami na sumieniu pobożnego człeka! Powyższa propozycja jest ostateczna, więc sądzę, że ją akceptujecie?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 kwietnia 2012, 15:36

Masz tu 10 kapsli, dobry człowieku.
Techniczny:
A Eb ma u mnie piwo. Chodźmy do rusznikarza. Zostało mi 112 kapsli

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 kwietnia 2012, 15:44

Parking przy biurze konstabla w Peterstown, 6 maja 2055

Leon Kennedy śledził rozwój wydarzeń z kamienną miną, aczkolwiek w głębi ducha poczuł ogromne zainteresowanie. Kręcił się po tej części Wirginii od krótkiego czasu, ale i to wystarczyło, by raz czy dwa obiło mu się o uszy nazwisko Holtza. O człowieku tym opowiadano w przydrożnych zajazdach i w górniczych osadach Federacji, gubiąc się w ilości rzekomo ubitych przez niego mutantów.

Płowowłosy kierowca nie miał pojęcia, jak rzekomy motocykl Holtza trafił w ręce jego nowych znajomych, ale lubił różne widowiska, więc nie zamierzał wycofywać się z parkingu. W zamian poprawił obciążony Berettą pas i trzymając rękę blisko kabury pistoletu przyglądał się przejawiającemu pierwsze oznaki zniecierpliwienia tłumkowi gapiów.

- Gdzie jest pan Holtz? - krzyknął ktoś inny z głębi grupy, rosnącej w miarę jak wieści o wizycie żywej legendy rozchodziły się lotem błyskawicy po całym Peterstown - Gościu, słyszysz jak się do ciebie mówi?!

Wygłoszone mało przyjemnym tonem pytanie padło z ust człowieka o aparycji skorego do zwady mężczyzny w grubej skórzanej kurtce z insygniami dawno nieistniejącego motocyklowego gangu, a skierowane było pod adresem milczącego Salta.


Wątek techniczny

A może by tak podać się za Holtza? Tylko co z opaską na oku, może wytłumaczyć odzyskanie wybitego organu cudem boskim? :P

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 14 kwietnia 2012, 16:42

-Pan Holtz walczy za Was i innych obywateli w polu!!-
krzyknał Leon.
-My,jako że nas obowiązki pocztowe wobec tutejszych władz-
starał sie nadać swej wypowiedzi dziwaczną,przestarzałą formę
- wzywały pilnie tutaj,odesłani zostaliśmy,przy okazji naprawić sprzęt pana Holtza i z zaopatrzeniem powrócić do jego bazy wypadowej mieliśmy.Co własnie zamierzamy zrobić.Więc nie zatrzymujcie nas,dobrzy ludzie,bo do Pana Holtza spieszymy!! -
Starając sie przybrać poważną minę Leon spojrzał prosto w oczy potencjalnemu prowodyrowi.W myślach zaś dodał
-Mam cholerna nadzieję że to kupią-

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 kwietnia 2012, 17:43

Techniczny:
Nieźle to kolega Leon wykoncypował. W sumie to nawet prawda... Do Holtza pospieszymy za jakiś czas. Jego motocykl wymaga napraw drobnych ale jednak. Oby MG uważał podobnie. Dobra jak nie znajdę katany walczę maczetomieczem jako miecz traktowanym mam nadzieję. Na targowisku interesują mnie pancerze, broń i amunicja.
Ostatnio zmieniony 14 kwietnia 2012, 18:43 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 kwietnia 2012, 18:47

Warsztat rusznikarski w Peterstown, 6 maja 2055

Warsztat rusznikarski, usytuowany w jednym z zaułków miasteczka, pilnowany był przez dwóch uzbrojonych w strzelby strażników, obserwujących uliczkę leniwie i bez większego zainteresowania. Wilson domyślił się, że spory kontyngent federalnej milicji stacjonujący w osadzie skutecznie zniechęcał różnych przejezdnych rzezimieszków do karalnych wybryków, ale wychodził z założenia, że czujność popłacała zawsze.

Strażnicy, młodzi mężczyźni o kiepsko zgolonym zaroście i nieprzyjaznych oczach, zlustrowali klientów wzrokiem, ale nie odezwali się słowem, kiedy ci przekroczyli próg oświetlonego kilkoma jarzeniówkami warsztatu. Budyneczek był niewielki, kiedyś pełnił zapewne rolę dużego garażu, teraz zaś sprawiał wrażenie graciarni zapełnionej miejscami po sufit dziwnymi przedmiotami, regałami i szafami oraz stołami narzędziowymi.

W środku były dwie osoby. Młoda kobieta o przeraźliwie szczupłej twarzy przerwała na widok obcych czyszczenie jakiegoś elementu broni, którego Wilson nie rozpoznał, wlepiła w przybyszów pytające spojrzenie. Siedzący miejsce dalej pomarszczony staruszek nawet nie zwrócił na intruzów uwagi, zgarbiony w pocieszny sposób i majstrujący przybornikiem narzędziowym przy zamku śrutowego Remingtona. Jego sękate, powykręcane artretyzmem palce poruszały się z zadziwiającą precyzją i znajomością rzeczy, niczym obdarzone własnym życiem.

- Szukacie czegoś? - zapytała dziewczyna odgarniając z czoła jasne włosy i spoglądając znacząco na bandaż opasający głowę Paula.


Wątek techniczny

Katana, pestki do DE, co jeszcze?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 kwietnia 2012, 19:05

Interesuje mnie lekka kamizelka (cywilna) i chcę sprzedać zbroję śmieciową jaką mam na sobie, oraz kupić pestki do Desert Egle ? i katanę - jak jakimś cudem macie na zbyciu.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 kwietnia 2012, 19:09

Parking przy biurze konstabla w Peterstown, 6 maja 2055

Salt z trudem ukrył swe zdumienie, bo niespodziewana interwencja zupełnie obcego najemnika zbiła go zupełnie z tropu. Mężczyzna obejrzał się nad ramieniem na opartego o pikapa Leona, ten zaś odpowiedział mu ledwie dostrzegalnym ruchem głowy.

- Robicie razem z Holtzem? - zapytał technik w roboczym kombinezonie - Jak się nazywacie?

- On coś chrzani - wysyczał młody myśliwy ściskając palcami drut siatki ogrodzeniowej - Jeremiash Holtz jest za dobry, żeby się zadawać z takimi frajerami. W życiu nie słyszałem, żeby miał pomagierów od napraw czy zaopatrywania bazy wypadowej. Na pewno dał wam swój motocykl?

Kilka innych osób stojących tuż przy siatce wycofało się znienacka o kilka kroków odrywając spojrzenie od starającego się nie okazywać niepokoju Salta i zerkając gdzieś za niego. Jack obejrzał się za siebie i zesztywniał widząc wychodzącego z budynku sekretarza Hudsona, maszerującego w towarzystwie trzech miejscowych bojówkarzy. Przedstawiciel barona Whortona zamierzał chyba udać się w głąb miasteczka, dostrzegł jednak zbiegowisko przy ogrodzeniu i przyjrzawszy mu się uważnie ruszył w stronę samochodów ciągnąc milicjantów za sobą.


Wątek techniczny

Nie ma to jak miejscowa władza, ten pewnie zaraz wszystko wyjaśni i załagodzi!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 kwietnia 2012, 19:13

Techniczny:
Hudson to napewno nam nieba przychyli i pomoże, jak aresztuje tylko Harleya należącego do Holtza to będzie dobrze. A wielebny co zaiwanił harleya na zakupach... ;)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 kwietnia 2012, 19:45

- Witaj młoda damo, szukamy broni i amunicji. Czy tata jest gdzieś w pobliżu czy może Ty nam pomożesz znaleźć to czego szukamy - Ebenezer wpatrzył się w płowowłose dziewczątko.
Kiedyś, jeszcze przed Apokalipsą kobiety uważane były za płeć słabszą pozostawiającą sprawy walki, broni i tym podobne sprawy mężczyznom. W czasach apokalipsy stały się równie obeznana i niebezpieczne jak mężczyźni. Jednak z mężczyzną łatwiej się targowało.

- Ja szukam dwulufowego obrzyna, zaopatrzonego w dwa spusty i amunicji do niego oraz amunicji do karabina snajperskiego M203 i nóż myśliwski. Na wymianę mam Berettę z dwoma magazynkami i nóż sprężynowy. Jak trzeba dorzucę kilka kapsli - mówię z rozbrajającym uśmiechem.

Wątek techniczny:

Moja niepisana, jednostronnie świadoma, umowa z Holtzem, że oddam mu Harleya jak on odzyska moje Enduro weźmie w łeb jak mi ten motor zarekwirują. Mam nadzieję, że nasz nowy szef ma tu spore chody.
Ostatnio zmieniony 14 kwietnia 2012, 19:52 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 14 kwietnia 2012, 20:30

Parking przy biurze konstabla w Peterstown, 6 maja 2055

-Tak jak powiedziałeś, kolego, Jeremiah Holtz jest za dobry dla takich jak my, dlatego on jest tam a my polerujemy jego maszynkę żeby mu w pełni sprawną odstawić, żeby miał na czym widowiskowo dokopać mutkom na pustyni - odparował Leon - Niestety w ferworze walki Holtz nie dał nam tego na piśmie... Ale pomyśl, skoro jest taki dobry, myślisz, że dałby sobie zajumać Harleya?A już na pewno nie pozwoliłby tego dokonać takim frajerom,jak to obrazowo ująłeś - zakończył tyrade, spluwając na ziemie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 kwietnia 2012, 20:48

Warsztat rusznikarski w Peterstown, 6 maja 2055

Jasnowłosa dziewczyna przyjrzała się uważnie jowialnemu w stosunku do niej kaznodziei, zmarszczyła nos.

- Taty nie ma, tatę rąbnęli na drodze jacyś skurwiele w zeszłym roku jak wracał z Lynchburga - oznajmiła lodowatym tonem, skacząc twardym spojrzeniem niebieskich oczu od gladiatora do wielebnego i z powrotem - Teraz to mój interes. Chcecie, to pohandlujemy, ale naboi do snajperki nie mam. Jakbyś przyniósł łuski, mogłabym pokombinować z przeróbką, tyle że na to potrzeby kilku dni.

- Nie mam łusek - wzruszył ramionami Radeford plując sobie w brodę, że nie pozbierał pozostałości po pociskach po bitwie pod Bluewell - Nie masz kompletnie nic?

- Ani jednego pocisku - pokręciła dziewczyna odkładając szmatkę i wstając z wysłużonego fotela. Kiedy odwróciła się od stolika sięgając do pobliskiej szafki, spojrzenia obu mężczyzn powędrowały mimowolnie w stronę jej opiętych przetartymi dżinsami pośladków, bardzo kształtnych i bardzo kuszących.

Ebenezer westchnął cicho i spojrzał ku sufitowi łapiąc jednocześnie palcami za paciorki różańca. Paul oblizał bezwiednie spierzchnięte usta. Staruszek majstrował zapamiętale przy swoim Remingtonie nie zwracając na gości najmniejszej uwagi.

- Pokażcie towar - zażądała dziewczyna kładąc na stoliku wsadzony w pochwę z czarnej skóry myśliwski nóż - Jakie naboje do Deserta? 0.357 Magnum? 0.44?


Wątek techniczny

Jest jednolufowy obrzyn za 65 kapsli, do tego 30 naboi .12 po 2 kapsle za sztukę (ręcznie robiona amunicja). Jeśli o Deserta idzie, jest tylko sześć naboi rewolwerowych 0.357 do broni Salta, po 3 kapsle za sztukę. Porządny myśliwski nóż - 10 kapsli. Katany ani kamizelek kuloodpornych nie ma.

Za śmieciówkę Wilsona dziewczyna da 25 kapsli, jest też zainteresowana odkupieniem M16A2 za 55 kapsli, da też po 20 za każdy pełny magazynek.

ODPOWIEDZ