Grało mi się świetnie. Rola detektywa bardzo mi pasowała. Pierwszy raz grałem w ZC, nie ogarniam mechaniki, ale tą częścią zajął się MG. Mroczne klimaty mi odpowiadają czasy prohibicji także (chociaż jej nie odczułem
Dłużyzny nie były dla mnie męczące, ale to pewnie dlatego, że gram w kilku pbf-ach na raz.
Zawiodła mnie trochę końcówka. Pozostały niedokończone sprawy. Nawet dokładnie nie przeszukaliśmy piwnicy. Pozostaje pytanie czy nasz trupek łaził po domu, czy sama aura zła doprowadzała ludzi do szaleństwa. Czy trupek do Weston? Skąd wziął się staruch? Zwiał z więzienie? Działał sam czy miał współwyznawców? Do jakiej organizacji należał Black i White? Co z Kirdegardem? Czy będzie interwencja z Watykanu?
Być może taki niedosyt faktów jest typowy dla ZC, tak jak np. w "Z archiwum X", a być może zapowiedź kolejnego scenariusza.
Ciekawe czy co by się stało gdybyśmy przeszukali dom od razu z rozpędu.
Jedno jest pewne bawiłem się bardzo dobrze.
Zaraz dobiorę się do tego scenariusza, bo o ile pamiętam 8art wspominał, że jest gdzieś w podręczniku ZC.
Natomiast co do kreowania ciekawych postaci, to należy więcej o nich pisać, ich poglądach, spostrzeżeniach, przemyśleniach, faktach z przeszłości itp. Nadużywania "niebieskiej czcionki" w tym nie pomoże.
Jeżeli MG planuje kontynuacje to ja się piszę.