Post
autor: Araven » 15 lipca 2012, 18:24
Drużyna awanturników po słowach Druida Radagasta korytarzem w mrocznych podziemiach ruszyła ku jaskini skąd dobiegały krzyki, jak jesteście blisko to słyszycie cos jakby rechot (nie pochodzi z ludzkich gardeł) oraz coraz slabszy krzyk bólu (raczej kobiecy). Wyraźniejszy też jest odgłos szumu wody. Posiadający infrawizję (Bart i Deliad) widzą około tuzina płazopodobnych stworów w podziemnej jaskini o średnicy około 12 metrów, po tychże 12 metrach na obrzezach jaskini płynie niewielki podziemny strumień (jaskinia ma kształt kolisty, korytarz jest szeroki na jakies 2,5 metra, wysoki na ponad 3 metry, jaskinia ma ponad 8 metrów wysokości). Na środku jaskini jest 3 powalonych (raczej martwych) płazoludów, blisko strumienia czyli jakieś 15 metrów od Was są pozostałe, na ziemi leży jakaś kobieta w zbroji, jeden z płazoludów trzyma jej nogę na brzuchu, uniemozliwiając powstanie, kilka mierzy w nia ostrzami dzid. Co robicie?
Techniczny:
Bez źródła światła walczycie z karą -1 (mający infrawizję, z karą -2 z termowizją, z karą - 3 bez tych zdolności (a juz minus 2 to spora kara). Chyba, że uzyjecie światła wtedy walczycie bez kar. Albo krysztaly magiczne akrywowane potarciem albo światło (czar Deliada lub/i Galadriona za 1 PM). Wszyscy sa w pelni sił, obrażenia jakie mial el vanah wyleczył sobie mikstura otrzymaną od Galadriona. Rycerz galadrion ma jakieś 4 Punkty Magii, stracił wiekszość na Leczenia po ostatniej walce. Stwory to żaboludzie wzrostu człowieka Co czynicie? Druid ma 16 Mocy, Vader 15 Mocy w tym momencie.