PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 sierpnia 2012, 10:35

- Nikomu sytuacja na powierzchni sie nie podoba, takoz sojusznik kazdy wiele wart. Ten Wasz wynalazek moze Lorda zainteresowac, takoz inszych moznych, tedy dajciez na probe troche oleju skalnego i rzeknijcie jak uzyc, abysmy mogli prezentacyje zrobic i atuta tegoz wynalazku Herrekowi pokazac. Mniemam, ze jesli skutki dobre beda tedy na jakis kontrakt liczyc mozecie. - Uruk zachęcił obietnicą przyszłego zysku kupca do oddania wynalazku w rece awanturnikow. Oczywiscie nie mial zamiaru oddawac niebezpiecznej broni w rece waluzyjskiego podziemia. To moglo obrocic sie przeciw Katanowi w przyszlosci, jesli partyzantka zdolalaby nauczyc sie uzywac wprawnie mocy oleju. Na swojej liscie rzeczy do sprawdzenia, dodal kolejna pozycje: dowiedziec sie wiecej o oleju skalnym i jesli to prawdziwe niebezpieczenstwo, tedy tych co oleju tajemnice znaja porwac i do Ostrogaru odstawic ku dalszym badaniom.


Watek techniczny

Jak tylko mamy chwile i nikt nie podsluchuje z obcych, biore Amrasa i Deliada na bok i mowie tak:

- Musimy sprawdzic o co zacz z tym olejem. To moze byc grozny wynalazek w nieodpowiednich rekach i powazne naruszenie porzadku rzeczy. Po tescie, jaki przeprowadzimy okreslimy niebezpieczentwo jakie moze niesc wynalazek i podejmiemy dalsze kroki. Oczywiscie ani slowa Herrekowi o tym oleju. A nuz kiedys nasze legiony wejda do Waluzji i ostatnie czego im trzeba to partyzanci z niebezpiecznymi bombami podkladanymi przy kazdej drodze. Tak nie godzi sie wojny prowadzic. To wbrew boskim prawom. Musimy namowic Goldwina aby pogadal z ziomkami o technologii produkcji i zdobyc jak najwiecej szczegolow. Kto i gdzie to produkuje w jakiej ilosci.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 sierpnia 2012, 10:46

Krasnoludzki kupiec mówi: Jako rzekłem nie mam zgody Drugalla, naszego przywódcy by wydać wam olej skalny, miałem powiedzieć, że go mamy. Jak wrócicie do nas za jakiś czas, może już będę miał beczułkę na handelek. Teraz mogę wam broń sprzedać, alibo belty lub strzały. To jak kupicie?

Galadrion odrzekł: Dzięki mości krasnoludzie teraz ewentualnie może uzupełnumy własne zapasy. po bron dla ludzi Herreka zostanie przysłana inna grupa, nader interesujące co prawisz o owym oleju skalnym, elfy ponoc pracują nad Fugasą jaka wybucha i do walk na mozru ma być używana, widzę, że i wy krasnpludy własną straszliwą bron opracowujecie, musze Lorda o tym powiadomic, zainteresowany będzie. Takie ciosik do walk z najeźdźcami pomocne by było. Odwiedzimy ws niechybnie ponownie w sprawie oleju. Teraz jeśli towarzysze nie mają nic do zalatwienia zbierać się będziemy.
Ostatnio zmieniony 30 sierpnia 2012, 13:46 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 30 sierpnia 2012, 12:40

To biorę opończę i miecz, uzupełniam zapas strzał i kupuję latarnie oraz uzupełniam bukłak z oliwą.

Na osobności do Bartha i Radegasta
-Oczywiście, że wszystko między nami zostanie ale może dałoby się kupić od krasnali choć jedną dwie porcję tego oleju? Ciekawe za ile chcą to coś.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 sierpnia 2012, 14:00

Wszyscy jacy chcieli uzupełnić zapasy, zrobili to. Czas wracać do Lorda Herreka.

Jak wracacie pomiędzy jękami bólu Bilba Amras usłyszał jako pierwszy coś jeszcze, jakby magiczne wybuchy, gdy podchodzicie do załomu korytarza i zerkacie na rozgrywającą się tam scenę, to widzicie jak posrodku szerokiego pasażu, wśród stalagmitów, lezą poskrecane ciała wojowników w kolczugach. Krążą wśród nich młodzi ludzie o czarnych włosach i śmiertelnie bladej skórze. Wszyscy noszą fioletowe spodnie, koszule, suknie lub szaty, zdobione złotymi gwiazdami.
Z tyłu jaskini jakś nastolatka dobija rannych wielkim tasakiem z okrzykami radości. Pozostali członkowie tej ubranej na fioletowo grupy zabierają poległym wszystko co wartosciowe.
Szybciej zabierzcie wszystko co wartosciowe i wytnijcie co lepsze kawałki, mamy masę gąb do wykarmienia, mówi najstarszy z tych ludzi.

Nie musicie do nich iść, ale możecie Ci w fiolecie wykonczyli magią gości w kolczugach. Co robicie?

Techniczny,
Przyjmiemy, że obecnie macie po 1500 złotych słońc to dużo kasy, jedna moneta waży 3 gramy, tyle gotówki raczej nie nosicie na stałe przy sobie, jakieś miejsce dla niej trza znaleźć. Obecnie krasnoludy nie sprzedadzą wam ani grama oleju skalnego, siłą go nie zdobędziecie, wykradać też nie radzę, ale możecie spróbować, ale karą za porażkę jest śmierć.
Ostatnio zmieniony 30 sierpnia 2012, 15:54 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 30 sierpnia 2012, 14:29

Ilu ich jest? Jak daleko od nas? Czy mają inne wyjście czy będą musieli koło nas przechodzić?
Skoro nie chcą nam sprzedać tego oleju to nie.
To jest 4,5 kg złota, mam nadzieję, że uda nam się z tym wyjść z podziemi, no a potem cóż trzeba będzie gdzieś zakopać.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 sierpnia 2012, 15:14

Druid ucieszył się widząc krasnoludy. Z ramion spadł mu ciężar podróżowania po skrajnie niebezpiecznym terytorium. Zabrał się za spieniężanie wartościowych łupów. Poczuł się lepiej pozbywając się przeklętego skarbu.
Ten błogostan nie trwał jednak zbyt długo. Małe pokurcze wbrew prawom boskim i ludzkim zaczęły eksperymentować z nową niszczycielską bronią. I to jeszcze jaką! Próbując okiełznać niszczycielską moc świętego ognia!
Sprawy nie poprawiły słowa zasłyszane podczas rozmowy Bartha z krasnoludami. Jednak gdy spotkali się na osobności Radagast, już miał wybuchnąć, gdy dotarły do niego prawdziwa plany Tan Vadera.

- Tak, to musi zostać w tajemnicy - potwierdził - jednak co zrobimy z rycerzem i hobbitem? Rycerz aż się pali, żeby przekazać nową broń partyzantom. Bilbo za to, sprzeda taką informację, każdemu kto za to zapłaci. Taka broń musi pierw zdobyć aprobatę kapłanów Sharami. Oni muszą zdecydować czy nie nie jest to świętokradztwo z dziedziny Pani Ognia i Wichrów. Dlatego też....

W pobliskiej jaskinie rozległ się grzmot eksplozji. Druid wraz z kamratami ruszył sprawdzić co się dzieje. To co zobaczył wzbudziło w nim zdziwienie i obrzydzenie. Kanibale.... Ohydztwo! Nawet zwierzęta nie robią takich rzeczy. Chyba, że w ostateczności!
Ludzie w fiolecie w dziwny sposób skojarzyli mu się z ostrogarskim magiem, co jeszcze pogłębiło jego wrogość.
- Co tu się wyrabia? Kim jesteście nędzni kanibale!

Wątek techniczny:
Ci wojownicy w kolczugach to krasnoludy?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 sierpnia 2012, 15:34

- Przekonam Galadriona, jesli nie argumentami, to sila, zeby tajemnica broni zostala tajemnica. Jak sami widzicie to sprawa powaznej wagi i ani Herrikowi, ani krasnoludom decydowac o tym jak uzyc takiej potegi. Z krasnoludami tez trzeba porozmawiac, zeby sie nie wychyneli z propozycja sprzedazy pierwszemu goncowi od Herrika. Chyba, ze okaze sie, ze caly ten wynalazek to wielka bzdzina i mozna sobie olejem najwyzej rzyc opalic z klakow. Ale skoro oni tego do wysadzania korytarzy... - Nie dokonczyl. Wyrwal go z konserwacji widok wygladajacych niemal czciciele Nata-Kranty bandytow. Trzeba ich wylapac i sprawdzic co to za jedni!


Watek techniczny

Mysle ze te hieny cmentarne musza nam odpowiedziec na kilka pytan! Dam Bilbowi szanse na czesciowa rehabilitacje swych przewin. Niech ich zwabi w nasza pulapke! Zywcem ich trzeba brac!

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 30 sierpnia 2012, 15:58

Łuk i strzały w pogotowiu, jak tylko fioletowi zaczną coś kombinować strzelam po kolei w każdego tak szybko jak tylko potrafię.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 sierpnia 2012, 16:03

Ludzie w fioletowych szatach, mają inne wyjście, nie idą w waszą stronę a w przeciwną. Jest ich 8 sztuk, dwie kobitki w tym. Znaczy aktualnie ograbiają wojowników w kolczugach, (ci w kolczugach to nie krasnoludy, raczej ludzie, ale dokładnie nie widzicie). Macie do nich jakieś 20 metrów, oni są w dużej jaskini, wy za załomem korytarza jaki do niej prowadzi, nie wiadomo kto to. Ani ludzie w fiolecie, ani Ci pokonani w kolczugach, pokonani zbrojni mogą być albo zwykłymi bandziorami, albo z Podziemia, albo Myśliwymi. Fioletowi podobnie. Bilbo po chłoście, nie pali się do robienia za wabia, jestem bardzo cierpiący mówi i nie mogę biegać, przez wasze okrucieństwo.

Techniczny:
Możecie ich zignorować (pójdą sobie, bo idą w innym kierunku niż Wy), albo do nich podejśc i pogadać. Z Galadrionem można pogadać co do tajemnicy Skalnego Oleju, rycerz działa w interesie Podziemia i waszej misji, bo jak Władcy wygrają to stąd nie uciekniecie... Amras przygotowuje Elficki łuk, a pozostali co robią? Cała scena ma miejsce poza Przedpieklem, jakie już opuściliście
Ostatnio zmieniony 30 sierpnia 2012, 16:30 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 30 sierpnia 2012, 18:56

Jeżeli dojdzie do walki to strzelam w tego który nic nie robi a wydaje innym rozkazy a potem po kolei, mam nadzieję iż obrażenia zadane przeze mnie wytrącą ich z rzucania jakichkolwiek czarów.
Szeptem do drużyny:
-A może tak z nimi pogadać coby nam pomogli? W zamian za kilka sztuk słońc? A potem cóż po wszystkiemu można ich obwiesić na pierwszej lepszej gałęzi? Co wy na to?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 sierpnia 2012, 19:04

-Psia krew! W tych podziemiach jak w mrowisku - szepnął druid.
- Mości krasnoludowie, któż to. Wróg czy przyjaciel?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 sierpnia 2012, 19:37

Uruk podniósł ostrzegawczo nahaj niemal porażony bezczelnością hobbita, a jego oczy zwęziły się do dwóch złowrogich, bardzo złowrogich szparek. Syknął:

- Ja nie pytałem czy jaśnie pan zechce biegać czy nie. Ruszaj do kurwhy muthry i potraktuj to jako łaskawą pokutę. Ciesz się żyjesz po tym co zrobiłeś, ale miej baczenie, że to może bardzo szybko się zmienić.


Wątek techniczny

Wypchniemy Bilbo i tak i tak. Pokuta musi być za czyny jakich się dopuścił. Szykujemy zasadzkę. Ja jak zwykle najpierw czary dystansowe, potem Przyśpieszenie i jazda do zwarcia. Zanim zaczniemy do nich szyć, spytamy czy się poddają. Jeśli nie to można ich wyciąć, ale języka nam trzeba. Alwin niech się trzyma któregoś ze strzelców.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 sierpnia 2012, 20:29

Dobra idę, westchnął Bilbo i ruszył, skaradała się ale chyba jęknął z bólu jakbył blisko, w każdym razie go usłyszeli. Jeden z fioletów mówi, Tatku mamy tu jakiegos gagatka, chodź no tu nicponiu. patrzą chwilę na niziołka i mówią, amuletu nie ma , to chyba nie Mysliwy, ale źle mu z oczu patrzy, może to zbój jakowyś mówi jedna z kobiet, Starszy człek zaś pyta Bilba Ktoś ty bratku, mów predko i prawdę bo umiem wykrywac klamstwo... Wokół dloni kilku Fioletowych widać gromadzoną magiczną energię, ale na razie czarów chyba nie będą rzucać.


Techniczny:
Jak pisałem nieco wyżej opusciliście Przedpiekle, z krasnoludów jest z wami Grodarth tylko. Co robicie wobec powyższej sytuacji?
Ostatnio zmieniony 30 sierpnia 2012, 21:01 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 30 sierpnia 2012, 20:55

-Spokojnie!!! Zaczepki nie szukamy mówcie coście za jedni i czego tu szukacie!!! Inaczej strzałą przeszyję tatka Waszego!!! My nie zbójcy więc pogadajmy chwilę nim do bitki się porwiemy!!!
Trzymam Tatuśka tej całej gromadki na celu. Jeśli cokolwiek będzie próbował to mam nadzieję, że jakieś przycelowanie tutaj działa czy coś takiego, i jeśli coś zrobi oprócz chęci rozmowy to strzałą w niego.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 sierpnia 2012, 21:18

To wyjdźcie zza tego winkla i chodźcie tu pogadać jak Ludzie, skoroście nie kradzieje, to może was życiem darujemy. Jak nie wyjdziecie usmażymy owego niziołka. To mówi najstarszy z Fioletowych.

Techniczny:
Przycelowanie jest jak najbardziej, uwzględnię w razie oddania strzału, na razie chcą rozmawiac, jak zaczniecie walkę to Bilbo zginie, oni wprawnie i szybko zalatwili głównie magią blisko 10 ciu zbrojnych w kolczugi ludzi. Co robicie, strzelacie, używacie magii, coś innego?
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2012, 11:01 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ