PBF - Los Najemnika
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
W normalnych warunkach by było jak napisałeś. Ale wasi magowie są wyczerpani blokowaniem mocy władców, np. przejmowania kontroli nad ludzką albo goblinią jazdą. Wiekszość ich armii nie panikuje, to maszyny do walki. Nawet Myśliwi jacy im zostali są kontrolowani i nie panikują. Dlatego oni w uporządkowany sposób się cofają, jesteście w stanie iść za nimi blisko, ale ataki jazdy są ryzykowne, możecie ją stracić. Ale wolno wam próbować, Władcy też są wyczerpani, okazali się jednak silniejsi niż uważali Wormleyowie, są nadal bardzo groźni. Po rozkazach i przemowach tana Vadera, niemal natychmiast wiekszość waszych mobilnych sił rusza w pościg.
W normalnych warunkach by było jak napisałeś. Ale wasi magowie są wyczerpani blokowaniem mocy władców, np. przejmowania kontroli nad ludzką albo goblinią jazdą. Wiekszość ich armii nie panikuje, to maszyny do walki. Nawet Myśliwi jacy im zostali są kontrolowani i nie panikują. Dlatego oni w uporządkowany sposób się cofają, jesteście w stanie iść za nimi blisko, ale ataki jazdy są ryzykowne, możecie ją stracić. Ale wolno wam próbować, Władcy też są wyczerpani, okazali się jednak silniejsi niż uważali Wormleyowie, są nadal bardzo groźni. Po rozkazach i przemowach tana Vadera, niemal natychmiast wiekszość waszych mobilnych sił rusza w pościg.
Ostatnio zmieniony 23 października 2012, 18:05 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Watek technczny
Ok. Mam pomysl. Czy Wormleyowie moga ciagnac pm z rannych? Jesli tak to maja wyciagac go z rannych WROGOW. Jak sie juz napelnia to kilku z nich bedzie eksortowac i ochraniac konnice.
Ja biore wilczych jezdzcow i dalej hajda na wroga. Sa po drodze jakies mosty, geste lasy albocos w ten desen?
Jelsi tak to jedziemy i palimy lasy mosty na drodze co zmusi sily wroga do nadkladania drogi. Jesli jest jakis most to kawaleria niezaleznie od wszystkiego ma zabrac elfich lucznikow za rzeke chocby mieli konie zajezdzic. Most spalic! Tam odgrodzeni rzeka beda mogli spokojnie ostrzeliwac bezradne wojska wladcow (rozumiem ze beda poza wplywem magii wladcow). Zanim obejda wszystko lub uda im sie przeprawic straca mnostwo czasu albo sil.
Kurna mapa mi potrzbna:) Garona mi tu dawac i miesjcowych przepatrywaczy, lowcow. Maja wskazac miejsca na zasadzki.
W kazdym razie ja uderzam z goblinami w maruderow. Gryziemy ile sie da, atakujemy z nienacka, cofamy sie a potem uderzamy w innym miejscu. Maksymalnie utrudniamy marsz palac, blokujac drogi. Ostrzegamy wyraznie sojusznikow ze pozatruwamy studnie na drodze armii , jesli jakies sa. Wrog bedzie spragniony i pewnie niejeden sie skusi na orzezwiajacy lyczek wody ze studni w ktorej utopilismy zdechlego psa. To samo ze strumieniami. Powyzej miejsc gdzie beda sie cofac tez wrzcamy truchla. Trzeba im przeszkadzac jak tylko sie da, zeby mieli jak najdluzsza droge do stolicy.
Jak urukowi jeszcze jakies pomysly wpadna to bede pisal!
Ok. Mam pomysl. Czy Wormleyowie moga ciagnac pm z rannych? Jesli tak to maja wyciagac go z rannych WROGOW. Jak sie juz napelnia to kilku z nich bedzie eksortowac i ochraniac konnice.
Ja biore wilczych jezdzcow i dalej hajda na wroga. Sa po drodze jakies mosty, geste lasy albocos w ten desen?
Jelsi tak to jedziemy i palimy lasy mosty na drodze co zmusi sily wroga do nadkladania drogi. Jesli jest jakis most to kawaleria niezaleznie od wszystkiego ma zabrac elfich lucznikow za rzeke chocby mieli konie zajezdzic. Most spalic! Tam odgrodzeni rzeka beda mogli spokojnie ostrzeliwac bezradne wojska wladcow (rozumiem ze beda poza wplywem magii wladcow). Zanim obejda wszystko lub uda im sie przeprawic straca mnostwo czasu albo sil.
Kurna mapa mi potrzbna:) Garona mi tu dawac i miesjcowych przepatrywaczy, lowcow. Maja wskazac miejsca na zasadzki.
W kazdym razie ja uderzam z goblinami w maruderow. Gryziemy ile sie da, atakujemy z nienacka, cofamy sie a potem uderzamy w innym miejscu. Maksymalnie utrudniamy marsz palac, blokujac drogi. Ostrzegamy wyraznie sojusznikow ze pozatruwamy studnie na drodze armii , jesli jakies sa. Wrog bedzie spragniony i pewnie niejeden sie skusi na orzezwiajacy lyczek wody ze studni w ktorej utopilismy zdechlego psa. To samo ze strumieniami. Powyzej miejsc gdzie beda sie cofac tez wrzcamy truchla. Trzeba im przeszkadzac jak tylko sie da, zeby mieli jak najdluzsza droge do stolicy.
Jak urukowi jeszcze jakies pomysly wpadna to bede pisal!
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Pomysły z blokowaniem mostów, i opóźnianiem armii jak najbardziej ok. To ich mocno opóźni. Magowie Bractwa i Wormleyowie, ostro odnawiają moc, będą towarzyszyć jeździe. To da dodatkowy czas Amrasowi i obrońcom stolicy. Jak dobrze wam pójdzie to rozbijecie Władców na przedpolach Królewskiej Przystani, chyba, że to oni rozbiją Was, odwracając koleje wojny.
Mogą mieć asa w rękawie, albo kilka.... albo liczą na posiłki. Hm pomysł z bombardowanie niezły, ale oleju jest mało i nie bardzo macie coś co lata. Kilku szamanów orkowych by się mogło zmienić w jakies latające stwory i bombardować, aleście wymyslili, zamiast spokojnego odwrotu płonące mosty i ogień z nieba....
Pomysły z blokowaniem mostów, i opóźnianiem armii jak najbardziej ok. To ich mocno opóźni. Magowie Bractwa i Wormleyowie, ostro odnawiają moc, będą towarzyszyć jeździe. To da dodatkowy czas Amrasowi i obrońcom stolicy. Jak dobrze wam pójdzie to rozbijecie Władców na przedpolach Królewskiej Przystani, chyba, że to oni rozbiją Was, odwracając koleje wojny.
Mogą mieć asa w rękawie, albo kilka.... albo liczą na posiłki. Hm pomysł z bombardowanie niezły, ale oleju jest mało i nie bardzo macie coś co lata. Kilku szamanów orkowych by się mogło zmienić w jakies latające stwory i bombardować, aleście wymyslili, zamiast spokojnego odwrotu płonące mosty i ogień z nieba....
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Watek techniczny
Teorie wojny asymetrycznej tez mam w maltm palcu oprocz Sun Tzu:)) nie damy im chwili wytchnienia.
Musimy utrzymac inicjatywe a nie czekac co jadnie wladcy zrobia. Beda przeklinac dzien w ktorym zadarli z urukiem!!!
Jak nie ma wystarczajaco oleju to moze chociaz obserowac ruchy nieprzyjaciela i potem iddzialom polowym dostarczac info. Np "w zwiazku z pozarem w lesie x obchodza go od poludnia". A my wtedy hyc na poludnie i zasadzka gotowa na szpice nieprzyjaciela, albo podpalka innej czesci lasu zeby musieli dymac jeszcze bardziej na poludnie.
Teorie wojny asymetrycznej tez mam w maltm palcu oprocz Sun Tzu:)) nie damy im chwili wytchnienia.
Musimy utrzymac inicjatywe a nie czekac co jadnie wladcy zrobia. Beda przeklinac dzien w ktorym zadarli z urukiem!!!
Jak nie ma wystarczajaco oleju to moze chociaz obserowac ruchy nieprzyjaciela i potem iddzialom polowym dostarczac info. Np "w zwiazku z pozarem w lesie x obchodza go od poludnia". A my wtedy hyc na poludnie i zasadzka gotowa na szpice nieprzyjaciela, albo podpalka innej czesci lasu zeby musieli dymac jeszcze bardziej na poludnie.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Czy da się zrobić palisadę z zaostrzonych bali? Tak aby ustawić pod kątem do atakujących? Aby przewagę pajęczaków zlikwidować w tym ich łażeniu po murach? Zbieramy ile da się wody, zapasów i pod klucz to wszystko, racje wydzielamy, żeby nie było, że każdy coś chowa i zapasy skończą się w dwa dni:-)
Jest możliwość odesłania kobiet i dzieci gdzieś w bezpieczne miejsce? Może na statki którymi uruki przybyły? Albo inne miejsce np do krasnali?
Jeżeli zdarzą się przypadki kradzieży czy rozbojów w mieście to kara jest szybka i konkretna=śmierć szabrownikom, i mordercom, gwałcicieli kastrujemy! Nie ma litości!
Jest możliwość odesłania kobiet i dzieci gdzieś w bezpieczne miejsce? Może na statki którymi uruki przybyły? Albo inne miejsce np do krasnali?
Jeżeli zdarzą się przypadki kradzieży czy rozbojów w mieście to kara jest szybka i konkretna=śmierć szabrownikom, i mordercom, gwałcicieli kastrujemy! Nie ma litości!
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Na rozkaz i pod okiem Tana Amrasa trwaja przygotowania do obrony, na wypadek gdyby wojska Władców wygrały pod Cromholm, albo nie zostały tam rozbite. Kontrola nad zapasami została pzrejęta, przypadki rabunkó i gwałtów są karane gardłem. Zrobienie pali, w takiej ilości jak długość murów niemożliwe, macie tylko kilka godzin. Co do odesłania kobiet i dzieci, można ale trzeba by im dać silną ochronę, a masz mało wojowników. Nie można ich wysłać do krasnoludów bo one są pod Cromholm, czyli 8 godzin od stolicy. Druid poleciał do Barta i Grodartha.
Na rozkaz i pod okiem Tana Amrasa trwaja przygotowania do obrony, na wypadek gdyby wojska Władców wygrały pod Cromholm, albo nie zostały tam rozbite. Kontrola nad zapasami została pzrejęta, przypadki rabunkó i gwałtów są karane gardłem. Zrobienie pali, w takiej ilości jak długość murów niemożliwe, macie tylko kilka godzin. Co do odesłania kobiet i dzieci, można ale trzeba by im dać silną ochronę, a masz mało wojowników. Nie można ich wysłać do krasnoludów bo one są pod Cromholm, czyli 8 godzin od stolicy. Druid poleciał do Barta i Grodartha.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Powrót wojsk władców do stolicy zamienił sie w pasmo utarczek, sprzymierzeni niszczyli mosty, podpalali drzewa na trasie marszu, zmuszając do nadrabiania drogi. Atakowali podjazdami oraz z powietrza, resztki oleju zrzucając. Zamiast 8 godzin marsza armii trwał nieco ponad 10 godzin.
Wieczorem około 21 wojska Władców, jakie straciły okolo 10% w walkach podjazdowych stoja napzreciw stolicy. Wiedzą już, że wybuchlo powstanie. Dowódcy Władców zastanawiają sie co uczynić, przed atatkiem na miasto moze ich powstrzymac uderzenie wojsk powstańców, jesteście blisko, możecie im niedługo wydac drugą bitwę. Ale wasi ludzie też są wykonczeni, rano walczyli a teraz maszerowali 10 godzin ścigając władców, co czynicie? W tle widac stolicę ze sztandarami Waluzji na murach.
Powrót wojsk władców do stolicy zamienił sie w pasmo utarczek, sprzymierzeni niszczyli mosty, podpalali drzewa na trasie marszu, zmuszając do nadrabiania drogi. Atakowali podjazdami oraz z powietrza, resztki oleju zrzucając. Zamiast 8 godzin marsza armii trwał nieco ponad 10 godzin.
Wieczorem około 21 wojska Władców, jakie straciły okolo 10% w walkach podjazdowych stoja napzreciw stolicy. Wiedzą już, że wybuchlo powstanie. Dowódcy Władców zastanawiają sie co uczynić, przed atatkiem na miasto moze ich powstrzymac uderzenie wojsk powstańców, jesteście blisko, możecie im niedługo wydac drugą bitwę. Ale wasi ludzie też są wykonczeni, rano walczyli a teraz maszerowali 10 godzin ścigając władców, co czynicie? W tle widac stolicę ze sztandarami Waluzji na murach.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Ja w gotowości na murach, łucznicy wszyscy na mury, jeśli jest możliwość wycofania się na inne pozycje po tym jak zajmą mury to tak będzie robione, np mały kasztel czy warownia itp. to tam będzie ostatnia linia obrony.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Watek techniczny
Jesli macie jakas oliwe, lub cos sliskiego. Mozna by tym mury oblac. Moze wtedy pajaki nie heda mogly wlazic na mury.
Uwazam ze nalezy uderzyc we wladcow od razu, ewentualnie, jesli leniwi Waluzyjczycy wola dac odpoczac wrogu, to wezme ja z goblinami bede przez noc szarpal nadal koczowisko wroga, robiac wszystko by nie dac im spac. Oczekuje tez, ze mieszczanie beda ostrzeliwac czym sie da oboz wroga przez noc.
Wtedy do rana nasze sily troche pospia, a przed samym switem oczekuje, ze uderza we wroga. Napewno sily wladcow beda bardziej wyczerpane niz nasze. zakladajac ze stracili jak dotad niemal 40% stanu, to wraz z oddzialmi w miescie, powinnismy im dorownywac liczebnie.
Chcialbym zeby naszych 200 zolnierzy ze stolicy jak zaatakujemy rano, takze zrobilo wycieczke na oboz.
Jesli natomiast wladcy z marszu przypuszcza szturm, to nie pozostanie nic innego jak zignorowac zmeczenie i przycisnac ich do murow i zmusic do walki na dwa fronty. Nie strzymaja czegos takiego. Byleby nasi czarodzieje strzymali.
Jesli macie jakas oliwe, lub cos sliskiego. Mozna by tym mury oblac. Moze wtedy pajaki nie heda mogly wlazic na mury.
Uwazam ze nalezy uderzyc we wladcow od razu, ewentualnie, jesli leniwi Waluzyjczycy wola dac odpoczac wrogu, to wezme ja z goblinami bede przez noc szarpal nadal koczowisko wroga, robiac wszystko by nie dac im spac. Oczekuje tez, ze mieszczanie beda ostrzeliwac czym sie da oboz wroga przez noc.
Wtedy do rana nasze sily troche pospia, a przed samym switem oczekuje, ze uderza we wroga. Napewno sily wladcow beda bardziej wyczerpane niz nasze. zakladajac ze stracili jak dotad niemal 40% stanu, to wraz z oddzialmi w miescie, powinnismy im dorownywac liczebnie.
Chcialbym zeby naszych 200 zolnierzy ze stolicy jak zaatakujemy rano, takze zrobilo wycieczke na oboz.
Jesli natomiast wladcy z marszu przypuszcza szturm, to nie pozostanie nic innego jak zignorowac zmeczenie i przycisnac ich do murow i zmusic do walki na dwa fronty. Nie strzymaja czegos takiego. Byleby nasi czarodzieje strzymali.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Obozowanie przy nich jest niebezpieczne, walna bitwa przy zachodzącym słońcu to jedyne wyjście, Władcy idą na miasto więc bój będzie nieuknikniony. Kwestai czy obrońcy z miasta uderzą z drugiej strony? Magowie zregenerowli część Mocy około 40-60% zalezy od maga lub szamana. Więc będa w stanie krócej netralizowac moce Władców, ale i ich siły są słabsze, ale ryzyko jest.
Obozowanie przy nich jest niebezpieczne, walna bitwa przy zachodzącym słońcu to jedyne wyjście, Władcy idą na miasto więc bój będzie nieuknikniony. Kwestai czy obrońcy z miasta uderzą z drugiej strony? Magowie zregenerowli część Mocy około 40-60% zalezy od maga lub szamana. Więc będa w stanie krócej netralizowac moce Władców, ale i ich siły są słabsze, ale ryzyko jest.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Jeśli nie ma w mieście wielu zapasów oliwy czy smoły które można grzać i na atakujących wylewać to na mury kamienie i wodę grzejemy tak aby poparzyć atakujących, a kamieniami obrzucić.
Ostatnio zmieniony 25 października 2012, 11:58 przez mordimer00, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Pozostaje wam grzanie wrzątku i kamienie. Czekam na potwierdzenie czy główne wasze siły atakują wojska Władców teraz, czyli wieczorem, czy czekacie do rana?
Ostatnio zmieniony 25 października 2012, 14:56 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Ile czasu zostało zanim będzie zupełnie ciemno? Część naszych sił: orki, trolle, elfy mogą walczyć w nocy bo mają infrawizję. Obawiam się, że jeżeli nie zaatakujemy to sami zostaniemy zaatakowani w nocy.
Jakie są szanse na np podpalenie czegoś w okolicy aby było w miarę jasno po zapadnięciu zmroku, np podgrodzie?
Myślę, że trzeba zaryzykować i atakować z marszu, bo noc będzie po stronie Władców. Większość jego stworów widzi w nocy, a nawet Ci co nie widzą, mogą zostac pokierowani. Jesli nas napadną w nocy to masakra.
Póki co są bardziej zmęczeni niż my. Musimy roztrzygnąć bitwę jak najszybciej i w tym celu sugerowałbym walkę, nie tyle z siłami wroga co z samymi władcami. Skupimy wysiłki na rozerwaniu szyku i pokonaniu dowódców. Poprowadzę legion orków do ataku w formacji klinowej. Spróbujemy się wbić w szyki, przedostać do Władców i zabić ich. Pozbawieni mentalnego przewodnictwa przeciwnicy, bedą dużo łatwiejsi do pokonania. Elfi łucznicy jak tylko jakiegoś wypatrzą, niech sypią strzłami. Może Deliad wziąłby snajpera na grzbiet i strzelał do nich.
Niech nasza kawaleria zaszarżuje w kierunku dowódców (pod magiczną ochroną). Inne oddziały niech wykonują uderzenia, takie żeby odwrócić uwagę. Tak żeby wyglądało, że naszym celem jest przedarcie się do miasta, a nie Władcy.
Wycieczka ze stolicy w kluczowym momencie też może przeważyć losy bitwy. Kilkuset w miarę wypoczętych wojowników to nie przelewki!
Ile czasu zostało zanim będzie zupełnie ciemno? Część naszych sił: orki, trolle, elfy mogą walczyć w nocy bo mają infrawizję. Obawiam się, że jeżeli nie zaatakujemy to sami zostaniemy zaatakowani w nocy.
Jakie są szanse na np podpalenie czegoś w okolicy aby było w miarę jasno po zapadnięciu zmroku, np podgrodzie?
Myślę, że trzeba zaryzykować i atakować z marszu, bo noc będzie po stronie Władców. Większość jego stworów widzi w nocy, a nawet Ci co nie widzą, mogą zostac pokierowani. Jesli nas napadną w nocy to masakra.
Póki co są bardziej zmęczeni niż my. Musimy roztrzygnąć bitwę jak najszybciej i w tym celu sugerowałbym walkę, nie tyle z siłami wroga co z samymi władcami. Skupimy wysiłki na rozerwaniu szyku i pokonaniu dowódców. Poprowadzę legion orków do ataku w formacji klinowej. Spróbujemy się wbić w szyki, przedostać do Władców i zabić ich. Pozbawieni mentalnego przewodnictwa przeciwnicy, bedą dużo łatwiejsi do pokonania. Elfi łucznicy jak tylko jakiegoś wypatrzą, niech sypią strzłami. Może Deliad wziąłby snajpera na grzbiet i strzelał do nich.
Niech nasza kawaleria zaszarżuje w kierunku dowódców (pod magiczną ochroną). Inne oddziały niech wykonują uderzenia, takie żeby odwrócić uwagę. Tak żeby wyglądało, że naszym celem jest przedarcie się do miasta, a nie Władcy.
Wycieczka ze stolicy w kluczowym momencie też może przeważyć losy bitwy. Kilkuset w miarę wypoczętych wojowników to nie przelewki!