PBF - Mrok nad Hillcrest
- Svarth, nie przedrzeźniaj mnie! - huknął rycerz na krasnoluda, patrząc nań z góry. Zaraz jednak odwrócił się do Shagrata i wyciągając zaciśniętą pięść krzyknął - NIE DENERWUJ MNIE!* Sami chcieliście się pchać do grobowca, to wejdźmy jeszcze dalej. Będzie gross frei** to się wycofujemy!
* dokładna tonacja głosu tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=Ne4xukmEd_I
** duży ogień
* dokładna tonacja głosu tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=Ne4xukmEd_I
** duży ogień
Puchacz słysząc jak Urlich krzyknął mało nie wpadł do sarkofagu. Kulejąc doszedł do zgrupowania.
- Kurwa Urlich... Kaj Ty chcesz leźć? Zerknij okiem na zbroje, dwie noce bedziesz pukał młotkiem te żelastwo. A odbicie na hełmie chyba na łeb Ci uciska. Jesteśmy obici jak psy. Cud bedzie jak nie zlecem po tych schodach. Żarcie sie kończy, woda tyż o wódce to jo nie wspomne. Przydało by oko zmróźyć przy jakiej dziewce, a ja nie bede kimał tu z truchłem szamana. Właśnie co do szamana.
Feskir odwrócił sie w strone szamana gobosów.
- Mamy wasze wsparcie w późniejszej penetracji tego grobowca?
- Kurwa Urlich... Kaj Ty chcesz leźć? Zerknij okiem na zbroje, dwie noce bedziesz pukał młotkiem te żelastwo. A odbicie na hełmie chyba na łeb Ci uciska. Jesteśmy obici jak psy. Cud bedzie jak nie zlecem po tych schodach. Żarcie sie kończy, woda tyż o wódce to jo nie wspomne. Przydało by oko zmróźyć przy jakiej dziewce, a ja nie bede kimał tu z truchłem szamana. Właśnie co do szamana.
Feskir odwrócił sie w strone szamana gobosów.
- Mamy wasze wsparcie w późniejszej penetracji tego grobowca?
Nie dam rady pomóc jakoś białemu wilkowi? Ewentualnie zabrać go do wioski goblinów i zostawić na jakąś kuracje pod okiem treserów wargów?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Shagrat pokiwał głowę po czym klepnął się w czoło i usiadł na jednym z sarkofagów:
-Ja się tu pchałem? To Ty szarże jakieś przeprowadzasz na demony czy inne plugastwo, pamiętasz, że mamy inne zadanie w mieście? A na dodatek gobliny, trzeba Ci jednak tą zbroję naprawić, bo coś tam jednak musi uciskać i zawsze możemy jeszcze kawałek iść ale w razie czego zwiewamy
!"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
- Raaaa! - krzyknął znów Ulrich, kopiąc w najbliższy przedmiot. - Ich bin wściekły... agrh! Srać to, wychodzimy - dodał już spokojniej, zbierając manele i kopiąc wściekle w zwłoki orków i nieumarłych. - Jak już coś robimy, to do końca - mruknął, mijając zdezorientowanych towarzyszy.
Szansa na znalezienie magicznego zwoju prysły niczym za mocno naciśnięty owoc czarnej porzeczki.
Szansa na znalezienie magicznego zwoju prysły niczym za mocno naciśnięty owoc czarnej porzeczki.
Ulrich jest wściekły jak osa, ale wychodzi z jeszcze bardziej denerwującym skrzypieniem.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-Ulrichu ściągnij wreszcie ta zbroja, bo za gorąco Ci chyba w niej, przecież mówię żebyśmy szli dalej ale bardzo ostrożnie i w razie większego niebezpieczeństwa w nogi a ten znowu swoje. O bogowie za co żeście mnie tak ukarali.
Shagrat wyciąga dwie szable i dziarsko rusza powoli w głąb oglądając się za towarzyszami:
-Idziecie w końcu czy nie?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Panie człek my wilka zabrać, nie trzeba pieniądz, my walczyć razem, my pomóc. Ty chcieć potem wilka zabrać, on dziki, wymagać czasu by on cie za pana uznać. Jak my tu wrócić to my przeszukać grobowiec.
Rana za trzy jest średnia. Masz tor żywotności 7, czyli 1,2,3,4,5,6,7 obecnie masz zakreśloną kratkę za trzy. Boli cię, ale nie utrudnia funkcjonowania. Czyli ku wiosce goblinów. Czyli ku wiosce goblinów?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44