PBF - Mrok nad Hillcrest

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 19 sierpnia 2013, 20:16

Według mnie trzeba najpierw załatwić sprawę z burmistrzem, aby w mieście powróciły spokojne rządy, a potem się zobaczy co dalej. Za bardzo w tym mieście wszyscy się panoszą.
Ja bym był za tym aby iść do burmistrza i pogadać z nim ewentualnie wybadać co tam się dzieje.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 19 sierpnia 2013, 21:13

Też jestem za pójściem do burmistrza i pogadaniu sobie na pewne tematy...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 20 sierpnia 2013, 11:11

Wyposażeni w glejt zmierzacie przez wzburzone miasteczko do domu burmistrza, po drodze słyszycie lamenty, krzyki itp. Zbliżając się widzicie na jednym z placów spore zbiegowisko, ignorujecie je i idziecie do burmistrza?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 20 sierpnia 2013, 12:27

Nie sprawdzamy co tam się dzieję, tylko tak aby nie wpaść od razu na walkę tylko najpierw zorientować się co tam się dzieje.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 20 sierpnia 2013, 13:48

Rzućmy okiem, ale nie za długo!

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 20 sierpnia 2013, 14:05

Mnie chodzi tylko o to abyśmy nie wpadli tam szturmem i nagle stanęli przed.... WIELKIM i POTĘŻNYM ...... tylko żeby mniej więcej wiedzieć w co się pakujemy.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 20 sierpnia 2013, 14:15

Nikt nie walczy, słychać lament i szloch kobiet kilku i przekleństwa różne, typu co za kurwi syn to uczynił, ponad 20 osób stoi wokół zabitej kilkuletniej dziewczynki, zostałą opruta ze skóry i poćwiartowana. To zwykli mieszczanie kilku ma pałki i noże co najwyżej.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 20 sierpnia 2013, 17:44

- Miejsce dla śledczych! - krzyknął Ulrich, rozpychając się do sprofanowanych zwłok. Skrzywił się pod hełmem. Czarny rycerz lubował się w zabijaniu, ale tylko w walce lub za przestępstwa. Zabijane dzieci wzbudzały w rycerzu pewne odruchy tępej złości - które na szczęście szybko mijały.
Są jakieś ślady walki, ciągnięcia dziecka po ziemi? Skąd się tam mogły wziąć?
Rycerz stanął przed zwłokami. Spojrzał na nie prze chwilę, badając ewentualne ślady. Po chwili ściągnął plecak i wyciągając koc przykrył nim ofiarę.

- Morderca długo będzie umierał za ten występek! - krzyknął w tłum, odciągając kobietę leżącą przy dziecku. - Ja Ulrich von Plannkuchen osobiście wypatroszę sprawcę tego bestialstwa! - półolbrzym uznał, że to doskonały moment na rozsiewanie sławy i swojego imienia wśród mieszkańców. Wręcz musiał z niej skorzystać.

- Zwłoki zostawcie, niech je obejrzą jeszcze strażnicy miejscy a potem pochowajcie - dodał już ciszej, zwracając się prawdopodobnie do matki.
Jak dla mnie sprawa załatwiona, możemy kontynuować podróż do burmistrza. W między czasie wysyłam Hektora z pieniędzmi i uszkodzonym elementem zbroi by ją zaniósł kowalowi, samemu idąc już w skromnym, acz eleganckim rycerskim odzieniu, oraz hełmie i bronią.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 20 sierpnia 2013, 19:50

Shagrat stara się od razu wmieszać w tłum zanim ludzie zorientują się, że jest tutaj razem z resztą towarzyszy.
Shagrat podchodzi do jednej z kobiet i grzecznie się pyta kogo córką była ta dziewczynka i co tu się stało? Czy może coś widziała coś? Jak mogło do tego dojść? Czy ktoś coś widział?
I staram się słuchać co ludzie mówią, może ktoś będzie na tyle odważny aby udzielić kilku odpowiedzi.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 21 sierpnia 2013, 09:21

Shagrat po wmieszaniu się w tłum usłyszałeś różne plotki, trudno ciało zidentyfikować, ale jakąś ozdobę dziewczynki poznano i to jedno z zaginionych dzieci, mieszczanie podejrzewają jakowyś kultystów, porywaczy ciał nic konkretnego nie wiedzą. Śladów nie ma, wygląda jakby ktoś tu ciało podrzucił specjalnie. W mieście dalej wrze, gdzieś indziej zabito jakiegoś żebraka a jego ciało zniknęło. Co dalej?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 21 sierpnia 2013, 15:52

Trzeba iść do komendanta aby razem z Nami szedł do burmistrza i w razie czego albo wyciągnął go z domu na siłę aby w końcu zaczął rządzić miastem albo niech sam przejmie władzę ale trzeba to zrobić w zgodzie z prawem.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 21 sierpnia 2013, 17:36

Idźmy bez komendanta, sami to załatwimy. W między czasie oddaje zbroje Hektorowi do naprawy.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 22 sierpnia 2013, 09:55

Strażnicy przed domem burmistrza was wpuścili po okazaniu glejtu. Burmistrz wyszedł na korytarz was powitać. Na strażników miejskich mi nie wyglądacie panowie, co was sprowadza?
Zbroja poszła do naprawy, tym samym Ulrich nie ma jej i gladiatora jakiego wynajął.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 22 sierpnia 2013, 23:14

- Świetnie, że Herr burmistrz zapytał - zaczął Ulrich, wychodząc przed towarzystwo. - Ich bin Ulrich von Plannkuchen, do usług - rycerz zgiął prawą pięść i przyłożył sobie do serca, kłaniając się lekko. - A to moi towarzysze - dodał, pokazując ręką, na wypadek, gdyby jego rozmówca był ślepy albo nie rozróżniał wazonów od ludzi. - Rzecz w tym, Herr burmistrzu, że macie tu pewien problem w mieście - a tak się cudownie składa, że my możemy wam w tym pomóc! - rozłożył przyjacielsko ręce, patrząc na minę włodarza.

- Porywane są zwłoki, dzieci oraz żebracy, ja? - spytał rycerz i nie czekając na przytaknięcie, kontynuował. - Zatem pierwszą rzeczą, co wypadałoby zrobić, to ustalić nowe prawo: zakaz chodzenia samemu po mieście w godzinach nocnych. Och, keine problem, Herr burmistrzu - machnął ręką, udając, że udzielona rada była drobiazgiem. - No i oczywiście kara śmierci przez tortury dla winnych owych zbrodni. Mam rację? - przybliżył się o krok i pochylił głowę do przodu.
Jaka reakcja burmistrza?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 sierpnia 2013, 19:37

Wiem o tym wszystkim, ale moja osobista tragedia, wszak straciłem cała rodzinę, nie pozwala mi się tym zająć, jak to wszystko, to żegnam panów. Zwróćcie się do komendanta, albo rady miejskiej a mnie zostawcie w spokoju.

ODPOWIEDZ