PBF - Bournemouth after Midnight

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 28 listopada 2014, 15:47

Uśmiech Marcusa nabrał rozmiarów ćwiartki arbuza, gdy wodził dłonią po chłodnej stali.

- Rzeczywiście.. jest nich niewidzialne gołym okiem piękno. Xavierze, bądź tak łaskaw i pomóż mi znaleźć jakiś rewolwer, najlepiej duży..

...i garść ślepaków.

- Nie pogardziłbym też wiaderkiem czerwonych róż, kawałkiem drutu, czerwonym sprayem, słoiczkiem musztardy i innymi śmiercionośnymi narzędziami. W końcu jak wojna, to wojna!
Wątek techniczny:
O tak! Coś co się nie rzuca w oczy będzie idealne! Jeśli się zgodzicie poprowadzę furę.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 listopada 2014, 20:13

Bournemouth; Westcliff; 17.11.14 po północy;

Dwa czarne auta, które przed chwilą wyjechały z garażu przy Spearmint Rhino, pruły przez lejące się z nieba strugi deszczu, zbliżając się do St Michael's Rd.

Obrazek

Obrazek

Czarne BMW 5 i Mercedes ML wjechały w uliczki Wetcliffu i pięły się w górę Priory Rd minąwszy Bournemouth International Centre. Przechodzień, jeśli tylko jakiś znalazłby się w tę deszczową noc na ulicy, nie odróżniłby tych dwóch pojazdów od setek innych aut tego typu w mieście. Tylko dźwięk jaki niosły pracujące silniki wydawał się dużo głębszy i bardziej szlachetny. Pod maskami chodziły prawdziwe fabryczne cacka spod znaku M i AMG. Solidna niemiecka robota przez lata testowana na autobahnach Westfalii i Nadrenii.

Achille, siedzący na siedzeniu obok prowadzącego BMW M5 Cwetana rozglądał się czujnie. Ulice były niepokojąco puste, tak jakby dzielnica zupełnie wymarła. Odkąd opuścili ścisłe centrum, nie minęli nawet jednego auta. Żadna ze stojących co kilkadziesiąt metrów latarni nie paliła się. W żadnym z setek, wychodzących na ulice okien nie widać było jasnego światła lamp. Wszystko pogrążone było w iście egipskich ciemnościach. Tylko jednego było pod dostatkiem. Lejących się z czarnego nieba wielkich kropli deszczu.

- Nie podoba mi się to... Prądu nie ma chyba na całym Westcliff.

Wątek techniczny

Założyłem, że Mercedesa prowadzi Price a BMW Cwetan. Achile jedzie z Cwetanem. Thomas i Marcus z Xavierem.

Jakiś plan działania? Price zna dokładne położenie porzuconego auta.
Ostatnio zmieniony 28 listopada 2014, 21:48 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 28 listopada 2014, 23:04

Może i powinienem wziąć te pieniądze od Xawiera które oferował w kasynie. Zamiast tego grzecznie odmówiłem. Tylko dlaczego? By zachować coś co żyjący nazywają honorem, bzdury?. Żeby nie czuć się na łasce Ventrue, to już bardziej. Jakie to było obrzydliwie ludzkie zachowanie z mojej strony w stosunku do tych nic nie wartych papierków. Mimo wszytko muszę się chyba o nie zatroszczyć bardziej, ponieważ nadal są kołem zamachowym, ale już nie mojego świata.

Przez chwilę obracał jeszcze zamyślony kartę cesarzowej w dłoni spoglądając przez okno na zlane strugami deszczu miasto. Potem spojrzał w bok, na tylnym siedzeniu obok niego w podejrzanym koszyczku zapaliły się czerwone oczka a krótkie zaczepne warknięcie świadczyło o stałej czujności małego potworka.

Z przodu Xawier gładko prowadził wóz który pokonywał coraz bardziej nasączone wodą ulice. Obok siedział ślepy Marcus, który uparł się że musi siedzieć z przodu żeby lepiej wszystko widzieć...

Matko moja i Stworzycielko gdzieś tym mnie wyprawiła...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 29 listopada 2014, 02:13

Trzeba było zabrać karabin pomyślał Achille. Odnalazł na komórce numer Xaviera.  
- Jedzcie dalej PrioryRd. - Chowajac telefon do kieszeni zwrócił sie do Cwetana - Zgas światła i skręcić w prawo. Przyspiesz - dodał spokojnie kiedy zupełnie ciemny samochód znalazł sie na Tregonwell Rd. Achille wyprowadził beemke na Tarrance Rd. 
- Tutaj w lewo - wskazał Bulgarowi wjazd na Purbeck Rd jednocześnie oszczędnym ruchem wprowadzając pierwszy pocisk do komory Desert Eagla. - I zwolnij. - Pistolet powedrował z powrotem do kabury. 
- Uważaj, to wazka, jednokierunkowa uliczka. Łączy sie z St Michaels. Przejedziemy w dol i rozejzymy sie, Xavier z Marcusem i Thomasem powinni byc przed nami. Tylko nie rozpędzaj sie, ta ulica konczy sie nad klifem.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 29 listopada 2014, 15:01

-ta... ta-ta-ta-ta- ta, ta-ta ta ta-ta ta ta...- Marcus rozglądał się na boki zdając się podziwiać spowity deszczowym całunem krajobraz, jednocześnie wystukując palcami rytm marszu tureckiego Mozarta. Miejscami wciąż pogwizdując wyglądał jak dziecko w drodze do Disneylandu. Wchodząc ciasno w Tregonwell Rd Xavier nieomal wypadł na na drugi pas gdy przez moment wydało mu się, że miast Marcusa dostrzega na siedzeniu obok siedmiolatkę w stroju skauta z zaplecionymi warkoczykami radośnie zlizującą przesłaniającego niemal pół twarzy gigantycznego chupa chupsa.

Stacatto skostniałych, chudych palców Korovieva ucichło. Z absolutnie poważnym wyrazem twarzy zwrócił się Do Price'a.

-Szlachetny druhu w odwiecznej egzystencji, czy byłeś tak uprzejmy by zdobyć wyposażenie, o które prosiłem? oczywiście jeśli to kłopot zadowolę się czymś zastępczym, lecz wówczas rażony przykrą emocją niedosytu nie mogę zagwarantować wykorzystania w pełni swych talentów.
Spoiler!
Używam maski tysiąca twarzy by na sekundę przybrać wygląd siedmiolatki. To ma być jedynie migawka.
Mam te sprzęty?

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 29 listopada 2014, 18:16

Mam nadzieje ze pojechaliscie dalej Priory Rd...
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
lightstorm
Reactions:
Posty: 882
Rejestracja: 25 października 2014, 09:40

Post autor: lightstorm » 29 listopada 2014, 21:00

- Marcusie, proszę o zachowanie większej powagi, bo to się może skończyć jakimś wypadkiem. Daję Ci żółtą kartkę za rozpraszanie