PBF - Ach, ci przeklęci korsarze!

Awatar użytkownika
lightstorm
Reactions:
Posty: 882
Rejestracja: 25 października 2014, 09:40

Post autor: lightstorm » 10 czerwca 2015, 22:34

Wyspy Baracha, pirackie miasteczko
Galvat nie odzywa się i czeka na rozwój sytuacji. Kątem oka obserwuję okolicę, by nie być zaskoczonym. Generalnie przyglądam się sakiewkom i czujnością osób w moim otoczeniu. Patrzę kto jest już pijany, a kto nie.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 czerwca 2015, 11:42

Nawet umarłego by wyleczył. Dajcie mu się wykazać kapitanie, a nie pożałujecie.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 11 czerwca 2015, 12:51

Argossański korsarz bez słowa wyciągnął sakiewkę z pasa i rzucił ją lekko wprost do ręki Garro, który bez trudu złapał i zmierzył w garści wagę sakiewki. Intuicja podpowiadała mu, że to będzie z 50 sztuk monet. Teraz w grę wchodziła waluta, w jakiej dostał zapłatę. Bez skrępowania rozsłupał skórzany mieszek i wyjął kilka monet.

Złote luny, z niewielkimi śladami użytkowania. Zielarz przygryzł jedną z nich. Miękka, ale czuć, że użyto domieszek innych zasobów. Bez wątpienia oryginalna. Topniejące zasoby złota zmuszają akwilońską mennice do bicia nowych monet z domieszkami innych metali; głównie tańszej i równie miękkiej miedzi. Dalsze oględziny sakiewki wskazywały na zawartość łącznie 48 złotych lun, co stanowiło szczodrą zapłatę za opiekę nad poturbowanym człowiekiem.

Mężczyzna gwizdnął, krzyknął coś i po chwili z "Trzech Czaszek" wyszło dwóch podobnych do niego korsarzy. Ci tylko przytaknęli głową i na chwilę wrócili do wnętrza, by zaraz wrócić z prostokątnym stołem. Powyłamywali z niego wszystkie nogi i przenieśli na niego nieprzytomnego kompana.

- Kup co trzeba i przyjdź do "Meteoryt". Wiesz gdzie to jest? - zapytał, ale widząc wzrok Garro nie czekał na odpowiedź. - Karczma na wzgórzu, przy północnym wyjściu z miasta. Tylko pośpiesz się... I nie próbuj uciekać - dodał ostrym tonem i ruszył wraz ze swoimi ludźmi zanieść nieszczęśnika do kwatery.
Spoiler!
Zauważyłeś pijanego jak bela marynarza, który odlewa się w bocznej uliczce, paręnaście metrów od was. Z tego co widzisz, jest sam.
Spoiler!
Jesteś w stanie naśladować tutejszą kulturę, z prostego powodu: każdy zachowuje się jak u siebie i nikogo nie dziwi wygląd innych. Ogólnie zauważasz, że tu nikt nie wpycha nosa do nieswoich interesów i każdy stara się trzymać swojej ekipy. Co ciekawe, pomimo takiego tygla różnych nacji, panuje tu spokój i wszystkie bójki to pojedyńcze bijatyki na pięści, nigdy zaś z użyciem "sprzętu".
Spoiler!
Burczy wam w brzuchu. Chcecie dołączyć do załogi Magmusa?
Garro: przyjmujesz zlecenie? Jeżeli nie, jest jeszcze czas, by się wycofać. Jeśli tak, to jakie są wasze dalsze plany? Raczej będzie to wymagać rozdzielenia się, chyba, że wszyscy chcecie obserwować, jak Garro opiekuje się poturbowanym mężczyzną.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 11 czerwca 2015, 15:03

Adoth

E mnie nie interesuje co będzie Garro wyczyniał, zjadłbym coś, a potem rozejrzał się po mieście, możemy się umówić tu na spotkanie jutro wieczorem, wtedy wymienimy się informacjami i postanowimy co działamy dalej
Do poniedziałku wybywam w głuszę bez netu

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 11 czerwca 2015, 17:35

Wyspy Baracha, pirackie miasteczko

- Nie sądzę, by było rozsądnie rozdzielać się, na nieznanym terenie - Nehaherowi wyraźnie nie podobał się ten pomysł. - Bezpieczniej będzie trzymać się w grupie. Co do posiłku, myślę, że warto się teraz nim zająć i ustalić przy stole, co zamierzamy czynić dalej. Warto także zebrać nieco informacji o okolicy, posłuchać plotek i dowiedzieć się, z kim mieliśmy właśnie do czynienia.

Uśmiechnął się i wskazał na tawernę:

- Ruszamy więc?
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 czerwca 2015, 21:26

Wyspy Baracha, pirackie miasteczko

Choć nie było to łatwe, Garro powstrzymał się przed szaleńczym chichotem, w zamian prezentując wszystkim wokół kamienne oblicze człowieka oddanego swej powinności. Przywiązawszy mieszek do pasa uzdrowiciel odwrócił się w stronę Galvata i skinął opryszkowi nieznacznie głową.

- Jeśli nie masz żadnych palących spraw na głowie, przydałoby mi się twoje towarzystwo - oznajmił mrugając do Galvata porozumiewawczo - Mus mi poczynić parę zakupów, a nie chciałbym stracić tej gotówki zaraz po jej otrzymaniu.
Garro chętnie uda się na zakupy, przyda mu się asysta Galvata (któremu gotów jest odpalić za fatygę 5 lun).

Awatar użytkownika
lightstorm
Reactions:
Posty: 882
Rejestracja: 25 października 2014, 09:40