PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 15 stycznia 2016, 00:22

Medea westchnęła ciężko słysząc polecenie szefa... ale z szefem się nie dyskutuje.

- Odwróć wzrok Hoster żebym nie musiała Cię go pozbawić - warknęła cicho ruszając w stronę szarpiącego się z suknią Septimusa - Ty też się nie gap !

Mruknięcie skierowane do Nathana nie było już tak pełne złości chociaż wciąż nie należało o nim myśleć w kategoriach zaproszenia...
Pamiętajcie, że mam przeładowany pistolet... :P
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 17 stycznia 2016, 13:32

Keth, pisz, bo ile dni Nathan ma się gapić na gołą Medeę :o!?Żaden facet tego nie zdzierży i skończy się to tak, że nie tylko Silvanus, ale nawet Septimus i Kazadii nie zdzierżą i gruppensex gotowy:o

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 stycznia 2016, 14:23

Platforma R-313, 216.815.M41

Doświadczonej w swym fachu zabójczyni nagość generalnie nie przeszkadzała, nie utrudniała funkcjonowania. Rozebranie się do bielizny w obecności innych agentów wywołało w Mafiance zaledwie przelotne rozdrażnienie, ale napięcie wywołane bieżącą sytuacją komórki sprawiło, że jej uwagi przybrały bardziej niż zazwyczaj ciętego charakteru.

Przebrała się błyskawicznie, nie zwracając żadnej uwagi na półnagie ciało młodej kobiety leżące u jej stóp. Śmierć była integralną częścią życia Medei od czasu, kiedy w jej dłoni spoczął pierwszy pistolet - nie szokowała, nie budziła zwątpienia, nie owocowała nieprzespanymi nocami. Wszystko we wszechświecie działo się z woli Boga-Imperatora, a żaden pobożny imperialista nie miał prawa i odwagi, by postanowienia tej woli kwestionować. A śmierć heretyczki mogła stanowić wyłącznie powód do radości.

Włożywszy na siebie czarną suknię Trix odwróciła się plecami do Septimusa, zaczekała cierpliwie, aż przywódca sekcji zapnie zamek stroju. Potem przełożyła przez ramię pasek torebki zmarłej i ukryła w niej odbezpieczony pistolet.

- Ruszajmy, zanim ktoś się domyśli, że Gensh i jego klika nie żyją - powiedziała ściszonym głosem. Septimus przytaknął jej ruchem głowy.

- Pamiętacie pokój, w którym nas przesłuchiwali? - spytał retorycznie - Obok było pomieszczenie ochrony, z ekranami systemu monitoringu. Jeśli przejmiecie nad nim kontrolę, bez trudu zlokalizujecie Bolga.
W drogę...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 17 stycznia 2016, 16:00

czy Septimus wyraził zgodę na użycie interkomów i kodów? Zresztą, jeśli trafimy do kanciapy obsługi, to znajdziemy Septimusa i ojczulka na kamerach.
Ok, no to co? Broń jakoś skrywam za paskiem czy w rękawie i udaje więźnia. Jeśli są tu jakieś kajdany czy coś to nawet niby się zakuwam.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 17 stycznia 2016, 21:54

Platforma R-313, 216.815.M41

- Odwróć wzrok Hoster żebym nie musiała Cię go pozbawić... powiedziała Medea.

Hoster zorientował się, że ma otwarte z wrażenia usta na wieść o tym co za chwile się stanie w pokoju. Na samą myśl o tym zrobiło mu się dziwnie czuł jak nigdy nie zaspokojone dotykiem kobiecej skóry pragnienie zaczyna budzić się w jego ciele. Nie bardzo potrafił nad tym zapanować więc jednym piruetem obrócił się. Nie chciał bowiem stracić też wzroku jak mu obiecała zabójczyni.
Obracając się, uczynił to tak niezdarnie, że potrącił wazon jaki stał na stoliku obok niego. Gdyby nie szybkość młodego chłopaka niechybnie by się stłukł uderzając o podłogę platformy. Złapał go jednak w ostatniej chili i już miał odstawić... ale w refleksie odbitym na jego powierzchni dostrzegł rozbierającą się Medę.
Postawienie wazonu w miejscu gdzie stał okazało się ponad jego siły. Jego usta znów otworzyły się głupawo.

- Ruszajmy, zanim ktoś się domyśli, że Gensh i jego klika nie żyją - powiedziała ściszonym głosem.

Te słowa obudziły Hostera. Postarał się zamaskować podniecenie udając, że poprawia ubrania. Wsunął tez pistolet z długim tłumikiem w spodnie z przodu w nadziei, że kiedy to zobaczą nikt nie poczyni mu przykrej uwagi z powodu... lufy.

Ruszył z pozostałymi ale dotarł tylko do połowy pokoju. Tym co go wmurowało był widok półnagiej heretyczki odartej z ubrania.

Więc to ona... ta nieznana kobieta ze snu. To była ona...

Przed oczyma mignął mu jeszcze obraz morza krwi jaki zalał szkarłatem kobietę. Oba wizerunki niezwykle silnie oddziałujących na psychikę chłopaka obrazów. Śniły mu się przecież poprzedniej nocy! Widział ją, choć w pierwszej chwili wziął ją za Sanne Rohainor. Zaś morze krwi... był to bezkres szkarłatu krwi jaki wytoczyły z załogi statku grzbietopłaty. Poczuł jak zimny dreszcz przechodzi mu na samo wspomnienie tamtego widoku.

Zatem to nie był zwykły sen... chyba, ja chyba miałem wizję... - pomyślał chłopak uświadamiając sobie, że być może właśnie się wyklarował kierunek w jakim rozwinie się jego moc. Wychodząc za resztą z pokoju raz jeszcze rzucił wzrokiem na kobietę ze snów.

Podniecenie nie ustępowało.
/EVILS/
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 stycznia 2016, 12:32

Platforma R-313, 216.815.M41

Pozornie niewinny spacer wąskimi metalowymi uliczkami przysporzył agentom Inkwizycji niemałego zdenerwowania, chociaż mijani ustawicznie robotnicy poprzestawali na przelotnej obserwacji obcych. Wszyscy sprawiali wrażenie ludzi zahartowanych ciężko pracą, ale pozbawionych radości życia, poświęcających całą swą uwagę wykonywanym obowiązkom. Nosili ubrudzone kombinezony z naszywkami Domu LaGrando i metalowe kaski zaopatrzone w elektryczne reflektorki. Żaden z robotników nie był też uzbrojony, co skwapliwie odnotowała wzrokiem idąca za plecami towarzyszy Medea.

Septimus i Kazadi zniknęli dosłownie sekundę po opuszczeniu windy, nie spoglądając w stronę reszty akolitów skręcili w sąsiednie przejście znikając za barierami z falistej blachy. Ich celem była wieża komunikacyjna, wystrzeliwująca wysoko ponad kominy platformy, migocząca czerwonymi lampkami.

Trix nie wiedziała, czy to zasługa założonego przez nią czarnego stroju stewardessy, ale mijani ludzie sprawiali wrażenie zaniepokojonej jej widokiem. Większość z nich odsuwała się na boki, niemal wszyscy odwracali też wzrok jakby obawiając się nawiązania z kobietą w czerni kontaktu.

Malfianka domyśliła się, że steward Gensh i jego pomocnice musieli się cieszyć na platformie złą sławą: co paradoksalnie tak długo działało na korzyś