Tajemna świątynia Sureliona, sala przy wejściu 32 orakt-ran
- Przyjacielu, odezwał się ponownie mieszaniec zaplątując ręce na torsie, wybudzając wstręt na twarzy fanatyka w swoim przekonaniu maga. - nie będę przed tobą ukrywał, że wiarę narzucono mi od chwili urodzin nie jestem gorliwym wyznawcą i nawet nie chciałbym być, bo kocham łamać prawo, wiesz jak podnieca naginanie linii reguł dla naszej woli?
Bezprawne podejście do życia ciekawiło tak samo półboga jak cały dogmat prawa, akolita z którym rozmawiał przejawiał skłonności nad wyraz pasujące do wszystkich zbirów Chłopskiego krocza. Zastanawiał się czy nożownik wpasowałby się w grupę jego wyznawców, ponieważ żaden z nich nie przejawiał takiego podejścia do świata jak Otis.
Kiedy chłopiec się uspokoił Surelion podszedł do niego, kucnął i spojrzał raz jeszcze w jego oczy, ponownie zaobserwował, że malec nie jest zwykłym chłopcem bije od niego dziwna energia, której Kielich nie był w stanie pojąć. - Powiedz mi proszę, ... czy twoja matka opowiadała coś o Twoim ojcu? Twarz wylała przyjemny grymas, który jeszcze bardziej uspokoił chłopca.
Tak, mama mówiła mi raz kiedy strasznie się bałem za górami strasznie błyskało a z nieba leciały ogromne kamienie wypalające jasne linie. Mówiła, że ojciec zbratał się z demonami, ale mu się nie udało, zniknął a czarty chciały w zamian zabrać mnie i przez to mam tak pociętą skórę. Mama mówiła, że wtedy zabrały moje ręce. Jednak mama jest czarodziejką i wyczarowała mi tą, ponownie wyeksponował skarłowaciałą różowiutką dłoń i małymi pulchnymi paluszkami. Niestety nie miała mocy, żeby zrobić tak z drugą, ale obiecała że kiedyś nie będzie to dla mnie zmartwieniem. Uśmiechnął się na koniec po czym odpowiedział na inne pytania półboga.
Otis przyglądał się chłopcu z niezmiennie chłodnym obliczem, jednak nie spuszczał z niego wzroku. Kiedy malec skończł swoją wypowiedź akolita przerwał nastałą ciszę. - czy mogę już zabrać chłopca, moi na pewno na mnie czekają.
Aby nie popełniać samofapu literackiego pozwoliłem sobie przyśpieszyć nieco fabułę i odpowiedzi chłopca które się już pojawiły oraz te które świeże przenieść do tryby technicznego. Czy zebrani mają jeszcze jakieś pytania?
Surelion #37 Będę pytał chłopca:
1. Jak się nazywa chłopiec.
tan Eric
2. Gdzie mieszkali z matką?
Pochodzimy z Tagary Szarej, ale mama mówiła, że mieszka tam już od 20 lat.
3. Skąd ma te blizny.
odkąd pamiętam taki jestem ... czarty chciały wzamian zabrać mnie i przez to mam tak pociętą skóre.
4. Od kiedy brak mu dłoni. Tu pokąże mu swoją na zachętę.
dłoni nie miałem, ta druga to prezent od taty. Czarty zabrały moje ręce. Jednak mama jest czarodziejką i wyczarowała mi tą [skarłowaciałą],
5. Jakie problemy miała matka sokoro jechała do wujka po pomoc.
niedobry Pan ją śledzi i się bała i nie chciała mnie stracić dlatego spakowała się i przypłynęliśmy pierwszym statkiem jaki był
6. Kim jest jego ojciec i czy jeszcze żyje.
zbratał się z demonami, ale mu się nie udało, zniknął
7. Ilu było napastników i jak wyglądali.
wpadł jeden przez okiennice powozu i przednim uciekałem i on teraz tu jest ...