PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 lutego 2013, 23:18

Ja mam dosc ostra jazde w tyrce do soboty, ale jak moge to pisze. W przyszlym tygodniu jestem piec dni na szkoleniu w Bristolu i bede raczej dostepny tylko wieczorami. Mam tylko nadzieje, ze wifi bedzie za free w hotelu:)

Aravenie jak troche zwolnimy to chyba nic sie nie stanie, a Ty od razu, ze nie chcemy grac. Astaroth i Mordi zawaleni robota, ja tez. Narzucasz ostre tempo, a nie wszyscy moga pisac jak Ty po kilka-kilkanascie postow dziennie. Ja np ostatnio nie moge za czesto pisac, choc nie chce rozstawac sie z urukiem, druzyna i przygodami w Waluzji i Kos.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lutego 2013, 00:56

Luzik. Jak to kwestia zapracowania to ok. Myślałem, że Wam się znudziło.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 28 lutego 2013, 07:38

No nie powiem, że chwila wytchnienia byłaby mile widziana, gdyż naprawdę zawalony jestem robotą choć staram się jak mogę pisać gdy mam czas.
Strażników bym odesłał razem z elfami a z nami jakby pojechało 5 elfów z tej gromady którą uratowaliśmy to byłoby miło (ale jeśli się zgodzą i nie mają np: rodzin czy dzieci)
Plan Radegasta jest całkiem sensowny aby oni polecieli a My biegiem w te pędy za nimi.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lutego 2013, 10:10

To jak robimy jakąś przerwę w Pbf-e? Ew. jak długą? Czy po prostu obniżyć częstotliwość postów i gramy dalej ale wolniej ?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 lutego 2013, 10:37

Ja bym gral dalej tylko wolniej.

Plan Radagasta brzmi sensownie. Gdybysmy znalezli sie tam szybko, to moje przewagi dowodcze dalyby obroncom niemale bonusy. W skali calego plemienia statystycznie bedzie to wielka roznica.

A reszta niech pedzi konno chocby mieli konie zajechac. Elfy nieh ida z ocalalymi, moze z jednego, dwoch wziasc ze soba na wypadek jakiegos spotkania. Elfy beda mogly wszystko szybko wytlumaczyc. Pozatym moga telepatycznie kontaktowac sie z Sakumbe, wiec bedziemy mieli przez nich szczatkowa telefonie mobilna;)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 lutego 2013, 11:44

Ej, ej ! W planie druida nic nie było o zajeżdżaniu koni!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lutego 2013, 14:06

Druid wezwał moc Sharami zmieniając się w wielkiego Błotnego Smoka, Tan Vader w płytowej zbroji wskoczył na grzbiet bestii, ruszyli ku osazdie Sakumbe, Ellardi, dwaj Elfowie oraz pozostali z waluzyjskiej grupy uderzeniowej, wsiedli na elfickie konie, nawykłe do poruszania sie w Pradawnej puszczy, mimo zblizającej sie nocy grupa ruszyła, prowadzona pzrez elfich przewodników. Tempo nie jest zawrotne z racji na teren i noc, ale i tak znacznie szybsze niż marsz pieszo. Przed wieczorem kolejnego dnia dotrze grupa konna. Druid z Urukiem za jakąś godzinę dolecą.
Podczas jazdy czy to konnej czy lotu na smoku, ciśnie się wam do umysłów kolejna wizja, jakby możliwej przyszłości, jeśli zawiedziecie:
W zapomnianej przez bogów krainie Kos w Pradawnej Puszczy czyha starożytne zło, a armie z dawna umarłych maszerują w bój. Podniesiona ze zbiorowych mogił i zrujnowanych grobowców armia Nieumarłych zbiera się pośród gruzów i otwartych grobów tego cieszącego się złą sławą niewielkiego królestwa. Na uroczyskach i pośród wrzosowisk stworzenia mroku, które przez tysiące lat nawiedzają Ludzi w koszmarach, wychodzą na wolność ze swych kurhanów i zniszczonych zębem czasu mauzoleów. W mroku wieczności słychać chrzęst ocierających się o siebie kości, jęki i szczęk pordzewiałego rynsztunku.

Oto z woli Nieumarłego księcia Wampirów i z mocy Nekromancji narasta śmiertelna groza nadciąga horda Nieumarłych.

Stawienie czoła legionom Nieumarłych jest przerażającym doświadczeniem. Nad
głowami gromadzą się, pochodzące nie z tego świata, burzowe chmury, które
odbierają słońcu moc i kładą się cieniem na polu bitwy. W mroku podnosi się
wrzawa nietoperzy i potworne wycie wilków. Na skrzydłach wiatru nadciąga
mroźne powietrze, które przepełnia strachem serca śmiertelników.

W waszej wizji armię prowadzi Prastary Wampir stwórca i dowódca legionu Nieumarłych.
Obdarzony nadprzyrodzoną siłą i szybkością, przepojony mocą Nekromancji Wampir jest
zabójczym wojownikiem i czarownikiem. Wiedziony pragnieniem dominacji
nad żywymi, wskrzesił wojowników z antycznych pól bitewnych i przywołał ich
z omszałych grobowców, by zakończyć panowanie śmiertelników i objąć rządy nad
tymi, którym uda się przeżyć; on, nieśmiertelny, bezlitosny imperator Nieumarłych.


Kierowane wolą Wampira ciągną stada wiernych niczym ogary Cmentarnych
Ghuli kanibali wypatrujących uczty na ciałach żywych. Na jego rozkaz luźne
gromady Zombie o bezrozumnych, martwych oczach prą naprzód, powłócząc
nogami. Ich poszarpane ciała i słabe kości posklecano w całość uzupełniając braki
skrawkami odzienia, drewnem i metalem.

Za nimi maszerują niekończące się szeregi Szkieletowych Wojowników, uzbrojonych w prastare miecze i tarcze z brązu.W pustych oczodołach pobłyskuje złowrogi ogień, a ich marsz jest nieustępliwy.

Na magiczny zew Wampira potępione dusze opuszczają miejsce swego spoczynku, by
błąkać się w mglistym półmroku. Ich skowyt przeszywa serca, a ich mroźny dotyk jest
śmiertelny dla wszystkiego, co żyje. Pośród legionu Nieumarłych przemykają migoczące
piekielną energią Upiory z Kurhanów i Grobowcowe Banshee, głodne ciepła żywego
ciała.

Na rozkaz nikczemnych lordów zakute w prastare pancerze Upiory podnoszą
do ataku złowieszcze, połyskujące diabelską mocą ostrza. Walczą pieszo jako
Grobowa Straż lub wierzchem na Szkieletowych Rumakach jako Czarni Rycerze,
a są zdolni usiec najtwardszego nawet wroga jednym ciosem swej zaklętej broni.

W mroku rozlega się złowróżbne warczenie oto wiedzione pragnieniem krwi,
którego nie da się ugasić, ruszają na łowy Varghulfy, monstrualne bestie. Gotowość
do zadawania śmierci znać w napiętych mięśniach, których siła dorównuje sile ich
kłów i twardości ich szponów.

Po burzowym niebie krążą na skórzastych skrzydłach Wielkie Nietoperze, obok których, na grzbietach Ożywionych Smoków i innych obmierzłych skrzydlatych stworów, szybują złowieszczy wojownicy.

Ostatnio zmieniony 28 lutego 2013, 16:11 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lutego 2013, 14:13

Druid Radagast i tan Vader docierają do Eryn Dolen, największej osady ludu Sakumbe, bystre oczy wartownikó ich wypatrzyły, wyladowaliście pzred wieczorem na głównym placu osady co robicie?
Pozostali jadą konno przez Puszczę Elfów, ocaleni zmierzają do Ost in Gil.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 lutego 2013, 15:18

Ostrzegamy szamana o mozliwej napasci wampirow i o tym czego sie dowiedzielismy. Teraz pora aby przygotowac wies na atak i ochronic oko kilqato.

Tlumaczy jak przygotowac bron wedle tego co mowil Emhyr. Na podstawie mych doswiadczen z walki, tego co widzialem, slyszalem, staram sie maksymalnie wykorzystac potencjal obroncow i otoczenia do odparcia ataku wampirow. Prosze pamietac, ze Vader jest geniuszem strategii jakby nie bylo. Mozemy przygotowac jakies pulapki: sieci i inne tam takie wiaderka z woda swiecona na progiem;) moze kilka wiader krwi zeby zwabic krwiopijcow w miejsca, ktore my chcemy. Takie gdzie bedzie ich np latwo ustrzelic z ukrycia.

Deliad moze patrolowalby okolice, lub namowil jakies zwierzaczki do wspolpracy, zeby na nie zaskoczyli.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lutego 2013, 16:10

Wiaderka krwi, no, no może i młodsze by się skusiły i uległy instynktowi. Nie uderzą na was same wampiry, one będą linia dowodzenia i elitarnymi jednostkami uderzeniowymi. Obmyślajcie dalej pułapki. Tu mieszka około 5000 dorosłych jakies 600 setek stanie do walki.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 28 lutego 2013, 16:36

Arus pędząc konno przez las obmyśla plan obrony osady. Wykorzystuje do tego swoją wiedzę z dziedziny nekromancji ,taktyki i strategii oraz dotychczasowych potyczek stara się przewidzieć ewentualnego planu nieumartych. Jak dotrze do osady wszystkie uwagi przekaże dowódcy obrony.
Na pewno do obrony proponuje:
- dużo święconej wody
- dużo symboli dobrych bogów
- wszyscy mieszkańcy całą srebrną biżuterie zakładają na siebie
- czary rozpraszające ciemność ( np światło )
- aby zachować na walkę więcej mocy wpisywać runy z czarami ochronnymi lub ofensywnymi.
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2013, 16:48 przez morgliht, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lutego 2013, 17:07

Runy z czarami obronnymi, typu Czarny ogień, albo Ognista Kula, mogą być istotne i przerzedzić atakujących. Inne pomysły takoż niezgorsze.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 lutego 2013, 19:13

Druid patroluje okolicę z powietrza, ale w postaci jastrzębia, który jest szybszy i nie rzuca się w oczy. No i ma genialny wzrok.

Przed odlotem rozkazuje przygotować beczki z wodą, którą pobłogosławi przed atakiem, oraz o usunięcie ze strzał grotów i przygotowanie w pęczkach do zaklęcia Kerada. W zasadzie niech się moczą w wodzie święconej od razu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 lutego 2013, 23:01

Wydaje się, że macie około 5 lub 6 dni. Siły z Czarnej Twierdzy będą tu tyle maszerować, posiłki Sh-karanów jeśli przybedą, to też w takim czasie mniej więcej. Może wcześniej uderzyć jakaś grupa wampirów Yoga, albo Baali. Osada, jest z grubsza zbudowana na bazie kwadratu i ma mury, oraz stoi na niewielkim wzgórzu, fosy brak.
Ostatnio zmieniony 01 marca 2013, 00:07 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 28 lutego 2013, 23:11

Przed wyruszeniem w drogę Caratris przygotowała sobie strzały maczając je w krwi Emhyra, uznawszy że nie uśmiecha jej się spotkanie z wrogiem bez odpowiedniego arsenału w kołczanie.
Przemierzając puszczę elfka stara się skupić na obserwowaniu okolicy. Jedzie nieco z przodu razem z kilkoma innymi zwiadowcami, na wypadek gdyby po drodze czekały na grupę jakieś niespodzianki. "Czy zdążymy zrobić wszystko przed atakiem?" pytała się w myślach. "Co można zrobić, by jak najlepiej przygotować się do obrony osady?... nietoperze, co ona wie o nietoperzach? Eh... myśl elfko, myśl..."

W przerwach między obserwowaniem terenu Caratris kombinuje co by tu jeszcze skonstruować do obrony:
- może jakaś pseudo wyrzutnie-katapulty kołkowe ;)? Jak wrogowie podejdą odpowiednio blisko, to ciach i kołki lecą. Przed jednym lecącym kołkiem taki wampir, bądź inne dziwactwo pewnie się uchyli, ale jak poleci 10, to może jakiś trafi.
- bomby jak w Van Helsingu? (naszpikowane kołkami bądź innym ostrym czymś?) - tylko skąd proch weźmiemy :)?? Można by taka rzucić w tłum, a potem strzałą zapalić.
- kałuże z czymś łatwopalnym rozlane przed osada? O ile się da... - ja wiem, ze mamy fireballe, ale może jakiś plan awaryjny się też przyda
- jakieś sieci (umagicznione, czy tam posmarowane krwią Emhyra) między drzewami, żeby od góry nie mogli atakować, albo przynajmniej mieli trudniej. Musiałyby być tak przytwierdzone, żeby łatwo je było odciąć - jak coś przeleci pod, zawsze można zrzucić sieć na dół
- plus oczywiście jakieś czary zabezpieczające przed przejęciem umysłu i czymkolwiek innym, co może nam zagrażać - Arus się na tym lepiej zna :)
- chyba woda działa źle na strzygi czy też mumie, więc może też się przyda

Ma ktoś przenośne słońce? bardzo by się przydało ;)

Przepraszam za nieobecność, ale w pracy kocioł był, a od środy choruję sobie i sporą część dnia przesypiam... ale!... już jest lepiej :)

ODPOWIEDZ