Orchiańskie sztuki walki bez broni

Przez tysiące lat na Orchi wykształciły się rozliczne sztuki walki bez broni. Jedne jako konieczność w celu samoobrony inne jako sprytne ominięcie surowch katański kar za użycie broni w niewłaściwy sposób. Oto kilka z nich…

Earielth (Aikido)

Elf medytował w ciszy pośród miejskiej zieleni. Takich miejsc w Ostrogarze nie było za wiele w tej dzielnicy. Ucho wychwyciło dźwięk daleko inny niż wieczorny normalny ruch na ulicy. Było ich trzech. Podchodzili w ciszy. Elf wstał powoli w z właściwą swej rasie dostojnością. Pozwolił się im otoczyć. Potem jakby czas się zatrzymał. Błysk ich noży w wieczornym świetle. Uderzyli prawie jednocześnie. Szybkie, zgrabne ruchy elfickiej postaci i jeden z napastników leżący na ziemi z wyłamanym ramieniem. Pozostali zawahali się. Ale zaraz skoczyli z nowym zapałem. Pierwszego wyłączył uderzeniem w oczy. Drugi z grzmotnięciem uderzył o ziemię. Kiedy oślepiony odzyskał wzrok, nie zastanawiał się. Zbiegł w mrok nocy.

Earielth stworzone setki lat temu przez pewnego bezimiennego półelfa dla mniejszych i drobniejszych ras do samoobrony. Ta technika walki jest oparta na wysokiej szybkości i zręczności obrońcy oraz bazująca na zasadzie wirującej kuli. Cokolwiek wtargnie w obręb ruchu kuli za pomocą siły, zostaje wyrzucone na jej zewnątrz poprzez obrócenie siły atakującego przeciw niemu. Ta technika walki w większości opiera się na wytrąceniu z równowagi atakującego i dźwigniach zakładanych na jego stawy. W większość walka zakończona jest poprzez rzuty albo kończyć się trzymaniem przeciwnika w uchwycie. Rzadziej walka kończy się w wyniku wyłamania stawu przeciwnika. W przypadku uderzeń, wykonywane są one często otwartą dłonią. Niekiedy stosowana jest też technika odwracającego uwagę uderzenia w oczy przeciwnika, gdyż odruchowo każdy stara się je uchronić przed ciosem. Ta sztuka walki, w równym stopniu kładzie nacisk na rozwój ciała co i ducha. Łączy elementy medytacji i koncentracji w połączeniu ze znajomością własnego ciała wynikającym z ciężkich treningów. Jako jedna z niewielu sztuk walki posiada także podręczniki z rysunkami do samodzielnego choć dużo wolniejszej nauki mimo braku mistrza.

Earielth (mechanika)

Typ PT; 0, 1; Szkolenie trwa prawie rok; cena szkol. 40 szt. zł; Min. SF: 50; Opóźnienie: 4; Skuteczność: TR oznacza upadek ewentualnie obezwładnienie (%-owy rzut na ZR akt), a 1/ 10TR ew. ogłuszyć (%-owy rzut na 4); Uszkodzenia: nie dotyczy; Obrona -20; Ataków na/r. – 1; Uwagi: Postać nie może mieć ograniczonych przez zbroję ruchów (max 1/2 Sz a Zręczność bez ograniczeń).

Specjalizacja mistrzowska: Po odbyciu mistrzowskiego kursu, dodatkowo postać używająca aktywnie tej formy walki otrzymuje +5 do obrony. Pod warunkiem że obie ręce ma wolne i może ich aktywnie używać.

Ssath-Sa

Reptilion kątem oka zobaczył nadciągającego rycerza w pełnej płytowej zbroi. Ciało przejęły odruchy, długo i boleśnie ćwiczone na setkach treningów. Szarpnął biodrami i zawirował osłaniając się tarczą w pełnym obrocie. Poczuł jak ogon z metalową kula trafia w coś z metalicznym dźwiękiem. Resztę zrobiła siła obrotu. Rycerz zachwiał się i runął jak długi na ziemię. Za chwile jego kark docisnęła do ziemi reptilońska stopa.

Reptiliońska sztuka walki o nazwie Ssath-Sa, wykorzystuje głównie niespodziewane obroty ciała w celu wykonania zaskakujących podcięć ogonem. Pozwala także na wyprowadzenie serii różnych uderzeń przy pomocy specjalnie zaostrzonych do tego pazurów. Wyłącznie reptiliońska technika walki wzgardzona przez wyższe sfery tej rasy i traktowana jak barbarzyństwo przez reptiliońskie rycerstwo. Sztuka walki największej reptiliońskiej biedoty, która z kolei podkreśla jej wiekową i rytualną tradycję sięgającą czasów na długo sprzed Imperium Słońca. Ta sztuka walki pozwala na trzymanie broni, a nawet tarczy podczas stosowania podcięć ogonem, na końcu którego często dodatkowo umocowana jest mała metalowa kula do łamania goleni przeciwników. Mimo to wyznawcy tej formy walki podkreślają jej głęboko pokojowy charakter, silnie związany z dawnymi czasami. Jest to prawda, ponieważ pancerz reptilionów jest w stanie zatrzymać sporą cześć uderzeń bez większej szkody. Jednakże przeciwnicy tej sztuki walki kontrargumentują, iż jedną z taktyk zakończenia prawdziwej walki bywa ulokowanie się, po udanym podcięciu przeciwnika, na jego plecach, odciągnięcie jego głowy w kierunku pleców i wbiciu zaostrzonych pazurów w oczy.

Ssath-Sa (mechanika)

Typ PT; 0, 1; Szkolenie trawa prawie rok; cena szkol. 10 szt. zł; Min. SF: 90; Opóźnienie: 3; Skuteczność: 40tn pazurami, 70 ob. ogonem z kulą, ewentualnie deklarowane podcięcie ogonem TR zamiast obrażeń oznacza upadek (%-owy rzut na ZR akt), Uszkodzenia: nie dotyczy; Obrona -14; Ataków na/r. – 1; Uwagi: Postać nie może mieć ograniczonych przez zbroję ruchów (max 1/2 Sz). Ta sztuka walki jest zarezerwowana wyłącznie dla reptilionów. Sztuka walki jest uznawana za niegodną w obrębie tej rasy począwszy od Wyższej Klasy Niższej i w górę.

Specjalizacja mistrzowska: postać jest uczona ostrzenia pazurów specjalnym rodzajem kamienia w starożytny reptilioński sposób, który pozwala je zaostrzyć wyjątkowo efektywnie i lepiej wykorzystywać je w walce (+5tn do obrażeń pazurami).

Barba-Dur

Barba-Dur (wrestling)- barabrzyńska walka bez broni, która ma zastosowanie w karczemnych burdach, walkach na arenie, ale jest używana do klanowych niegroźnych walk o charakterze popisowym. Podobnie jak zapasy bazuje głównie na sile i masie wojownika. W przeciwieństwie do zapasów, oprócz chwytów w pasie posługuje się także bardzo wieloma nie skomplikowanymi uderzeniami. Ciosy pięścią w twarz jak w boksie, proste kopnięcia, uderzenia łokciem oraz z głowy są w powszechnym użyciu. W dobrym tonie jest też wykazać się siłą i zręcznością by w popisowy sposób uchwycić przeciwnika, podnieść nad głowę, zakręcić a następnie rzucić nim o ziemię, tudzież karczemny stół. Oczywiście każde plemię i klan barbarzyńców miewa swoje zasady i ulubione uderzenia. W tej mało wyrafinowanej technice walki czasami uderza się też używając głowy jako tarana albo uderzając z wyskoku obydwoma nogami na raz mierząc w pierś przeciwnika. Dzięki prostocie i naturalnym odruchom ta technika potrafi być śmiertelnie niebezpieczna, zwłaszcza kiedy używa się jej w furii.

Barba-Dur (mechanika)

(J; 0; 3 miesiące szkol.); cena szkol. 10; Min. SF: 100; Opóźnienie: różne 2 seg i więcej; Skuteczność pięść 50ob, kopnięcie 70ob, głową 40ob, możliwe są też chwyty; Uszkodzenia x 0,5; Obrona -8; Atak /r. 1; 1/ 10TR oznacza ew. ogł. (%-owy rzut na 4);

Specjalizacja mistrzowska: nie ma specjalnych elementów. Siła tej techniki opiera się na wielości rozmaitych uderzeń, a nie na trenowaniu do perfekcji wąskiej grupy ciosów. Posiadanie szkolenia „oburęczność” pozwala podobnie jak w boksie na wyprowadzenie dodatkowego ataku pięścią.

Gromb-Stomb-Dur

Ten ostatni system podobno stanowił bazę dla krasnoludzkiej sztuki walki Gromb-Stomb (\”złam i zdepcz\”). System walki oparty jest na: ciosach pięścią, uderzeniach głową jak taranem (co tłumaczy ostre szpikulce noszone na hełmach przez niektóre krasnoludy), wszelakimi możliwymi ciosami w krocze, kopnięciach w stawy (w kostkę lub kolano) i obaleniem rozpędzoną masą własnego ciała. Wszystkie te ciosy mają za zadanie sprowadzić przeciwnika do parteru, gdzie najczęściej jest on finalnie zadeptywany przy pomocy pancernych krasnoludzkich butów. Technika przystosowana w szczególności do walki na małych powierzchniach np. podziemnych korytarzach. Wykorzystuje w pełni elementy ciasnej przestrzeni, obracając je przeciw przeciwnikowi. Ponadto trwa nieustanny rozwój tej sztuki walki w kierunku wzbogacenia jej o improwizowaną broń górniczą np. szpadel.

Specjalizacja mistrzowska: za zgoda MG niektóre elementy improwizowane np. łopata, mogą przy używaniu do walki korzystać z biegłości tej sztuki walki do wyliczania trafienia.

Parametry: jak Baraba-Dur.

Inne

Jest jeszcze jedna zapomniana sztuka walki, przeznaczona dla magów, wplątująca pomiędzy uderzenia proste zaklęcia bojowe które wymagają dotknięcia przeciwnika. Ale to już niezupełnie walka wręcz, ponieważ zakłada użycia magii a czasem także używanie laski. Jest to zatem temat na osobną opowieść.

Bookmark the permalink.

15 Comments

  1. Haaa!!! Super mi się podoba. Szczególnie krasnoludzkie Złam i Zdepcz:) Mechaniczne zaraz trzeba wypróbować. Jedną wątpliwość mam- czy tak miało być, że reptiliońskie Ssath- Sa faktycznie tylko dla klasy niższej?

  2. Jak dla mnie bomba! Świetnie napisane. Mechanicznie też nie ma się co czepiać! 5+

    Nie mogłem się oprzeć już moja postać w Sureliadzie jest super duper uber miszczem Barba-Dur!!!

  3. Koszal. Zapewne i jest jakaś wspaniała i honorowa forma walki dla obecnych rycerskich reptilionów ale ta opisana powyżej sięga czasów kiedy reptiliony zamieszkiwały w swych jaskiniach a o ich imperium nawet astrologowie nie mówili. Słowem jest to sztuka walki sprzed imperium Katana i sprzed Imperium Słońca, kiedy reptiliony ustalały rangi za pomocą wzgardzonych obecnie pazurów i ciosów ogonem. Wówczas malowali w rytualny sposób swa łuskę przygotowując się do walki w blasku rozpalanych w jaskiniach pochodni.
    To tak jak by ktoś dzisiaj kultywował starożytny sposób dla ludzkości walki na prymitywne maczugi.

  4. Szacunek Suriel, kolejny art i znowu świetny.

  5. Ja bym nie odrzucał możliwości walki z użyciem ogona wśród wyższych kast. W walce na śmierć i życie każda przewaga jest na wagę złota.

    Równie dobrze malauki nie powinny używać drugiej pary rąk do walki :p

  6. Ja nie traktuję tego jako "odrzucenie" to wskazanie że tego konkretnego stylu nie używa szlachta. Być może właśnie na fakt, że są tam podcięcia – może u naszych wysoko urodzonych gadzich braci zadanie ciosu nie kończącego się śmiercią to dyschonor więc będą preferować inne style bardziej zabójcze. Np gdzie na końcu ogona jest ostrze a ciosy ogonem wyprowadza się w tętnice i aorty ? Myślę że to co wymienił Suriel jest tylko czubkiem góry lodowej, każda rasa mogła wymyśleć dziesiątki sztuk walki w ramach których wykształciły się style , różni mistrzowie i różne szkoły.

  7. Bardzo dobre, naprawdę bardzo dobre! Gratulacje dla pomysłodawcy i poprosimy o więcej. Suriel ma ostatnio niezwykle płodny okres twórczości, dużo sobie po nim obiecuję!

  8. "Suriel ma ostatnio niezwykle płodny okres twórczości, dużo sobie po nim obiecuję!"

    😛

    [img][img]https://cdn.meme.am/cache/instances/folder229/500x/62599229.jpg[/img][/img]

  9. Dobra, to ja tradycyjnie ponarzekam 🙂

    [b]Earielth (Aikido)[/b]
    Tu akurat znam z praktyki więc mam najwięcej uwag.
    Nie jestem pewien czy to powinno być typ "PT" – jakoś nie wyobrażam sobie aby po spełnieniu warunków technicznych jakie daje system (szkolenia) nastąpiła zmiana na J. No chyba, że w opisie zastrzeżemy, że żadne szkolenie nie powoduje obniżenia typu "broni".
    "0,1" – zakładam, że chodzi o zasięg i tu bezdyskusyjnie zrobiłbym tylko 0. Aikido to sztuka walki, która prowadzi do bezpośredniego kontaktu i wszelkie techniki stosowane są w najlepszym wypadku w półdystansie.
    TR oznacza upadek ewentualnie obezwładnienie (%-owy rzut na ZR akt)- konkretnie – jaki test w jakim przypadku. ten rzut na ZR to czyj?

    [b]Ssath-Sa[/b]
    Na początek uwaga – ogon reptiliona jest bezwładny o ile mi wiadomo więc używanie go do walki nie jest możliwe. Ale… gdyby jednak pominąć ten fakt to:
    OB+14, nie wiem czemu tak duży bonus
    Ograniczenia co do klasy wyższej jest zrozumiałe bo to jednak walka pazurami, która jest niegodna reptiliona szlacheckiego pochodzenia

    [b]Barba-Dur[/b]
    pięść 50ob, kopnięcie 70ob, głową 40ob – z czego wynika to rozróżnienie? zwłaszcza co do głowy?
    możliwe są też chwyty – opis mechaniki?

    [b]Gromb-Stomb-Dur[/b]
    Parametry: jak Baraba-Dur. – oj lenistwo się odezwało 🙂

    Generalnie oceniam pozytywnie. Fajne urozmaicenie

  10. Earielth (Aikido)
    Typ PT- nie upieram się, pytanie tylko czy jesteś na pewno pewien że osoba bez reki, albo z jej kawałkiem (bez dłoni) zupełnie nie jest w stanie się nauczyć tej sztuki walki? W mojej opini oburęczność nic nie daje w stosunku do sztuk walki, to system walk oparty na konkretnych ruchach jednej lub obu dłoni plus ciała a nie broń (przedmiot). Innymi słowy sztuka walki nie jest bronią w rozumieniu opisanym w oburęczności. Nie wiem czy zrozumiale to napisałem.

    Zasięg "0,1" – chodziło mi o umożliwienie wykonania wypadu z przechwyceniem broni jednoręcznej (zasięg 0,1) z czego aikido słynie. Inaczej będzie musiał skracać dystans i sztuka walki będzie pod kątem mechaniki gry nie skuteczna. W przypadku [u]tej i tylko tej [/u]techniki walki moim zdaniem jest to wkomponowane w atak.

    TR oznacza upadek ewentualnie obezwładnienie (%-owy rzut na ZR akt) jak w innych sztukach walki, zawsze stosowałem ZR oponenta czyli tego co ma się przewrócić. Atakujący już wykonał rzuty na trafienie a tym samym określił efektywnośc, reszta zależy od tego czy przewracamy elfa czy półolbrzyma w płytówie.

    Ssath-Sa
    Ogon reptiliona jest bezwładny owszem ale podczas obrotów raczej będzie wyprostowany by stanowić przeciw balans albo lekko zawinięty w przeciwną stronę do obrotu. Wątpię by podczas czynności szybkiego obrotu zachowywał się jakoś dziwnie czy swobodnie ponieważ traciłby równowagę za często. Poza tym, sztuki walki uczą niesamowitych rzeczy przełamujących słabość ciała. Ja jakby chciał przełamać choć jedną cegłę kantem dłoni, to za pięć minut jadę do szpitala ze złamaniem, jestem pewien.

    Reptilioni mają coś czego inne rasy nie, łuskę. Większa obrona wynika z efektywniejszego ustawiania się do przeciwnika. Innymi słowy pierwsze lekcje to ciężka praca nad tym by kończyć jak najwięcej ruchów eksponując grubsze części pancerza, bo przecież łuska każdego gada jest różnej grubości w różnych miejscach.

    Barba-Dur
    pięść zaciągnąłem z boksu, kopnięcie ze sztuk kopanych (jest zmniejszone bo ta Barba-Dur nie kładzie takiego nacisku na perfekcje ruchów bardziej na siłę, Głową 40ob bo głowa zawsze będzie słabsza od pieści, nie upieram się może być i 30 ob czy 20ob. Trudno mi było to określić. Z drugiej strony kopnięcia będą zawsze silniejsze od pięści, mają masę mięśni. Oczywiście Kliczko ma np. kosmiczną moc w uderzeniu ale jakbyśmy postawili go koło takiego samego mistrza od kopania i o tej samej masie to wykop będzie zawsze mocniejszy. Zawłaszcza z obrotu (Chuck Norris :D).

    Możliwe są też chwyty. – Nie chciałem zagęszczać mechi, są rozwiązania przy opisie judo i zapasów, można je implementować.

    Gromb-Stomb-Dur – ano lenistwo, bo wymyśliłem ją na biegu podczas pisania arta i nie testowałem mechy.

  11. Opis krasnoludzkiej sztuki walki is konkretny i do rzeczy. Przemawia!
    Co do Reptiliońskiego stylu? Ładny opis, ale zastanawiałbym się czy oni jakichś spec-szkoleń nie mają by rozwinąć użyteczność ogonów? Coś jak Joga by kontrolować swoje ciało?

    Gratulacje Surielu!

  12. Super! W Barba-Dur brakuje mi tylko informacji że np. od specjalisty można używać elementów otoczenia (krzesło, laga, obrus, kapeć) z biegłością na poziomie BB%.

  13. Świetne i barwne opisy stylów walki, do tego bardzo Orchiańskie. Szczególnie reptilioński. Nie wiem co Artur napisał o ogonach Reptilionów, ale nie znam gada, który nie miałby w ogonie mięśni, bo wtedy by taki ogon prawdopodobnie zanikł. A że pogardzane przez szlachtę też norma, rycerstwo długo nie mogło przekonać się do kuszy [pewnie dlatego że była zbyt śmiercionośna i nie byłoby za kogo brać okupu].
    Do tego joga-bajeczne!
    Wątpliwości budzi właśnie to PT. Bo ten typ broni generuje następny atak na PS, a to wysokie wyszkolenie. Z drugiej strony przydałoby się mieć dwie ręce wolne przy stosowaniu Earielth. Więc może faktycznie DW ale więcej ataków na początku. Z kolei podcięcia i uderzenia proste można stosować mając zajętą rękę lub dwie. A oręż może przydać się przy duszeniu, jak to pogodzić? Dzisiejsze Kung-Fu często wykorzystuje włócznię i miecz.
    Typ PT jest w ogóle jakiś z palca wyssany, a już na pewno nie powinien dotyczyć gizarmy czy partyzany- to są po prostu bronie DW.
    Cieszę się też że dodałeś opis ciosów specjalnych i zasadne rzuty na zręczność.
    Zawsze przeszkadzały mi też wysokie obrażenia walk wręcz [karate tyle prawie co maczuga] i do tego nie ma nic o używaniu przeciwko opancerzonym, a wierzcie nie radzę kopać kolesi w pancerzach. Ale rozumiem że miało być kanonicznie.
    Do tego wartości obrony nie powinny być niższe, tylko wyższe, a wynikają z wyćwiczenia w uchylaniu się i unikaniu ciosów, a nie zasłanianiu ręką przed mieczem.
    No jeśli chcemy uwzględniać wypad w Earielth, to powinniśmy uwzględniać techniki szermiercze mieczy, szabel i rapierów.

  14. Tak – jestem pewien, że z jedną ręką ta sztuka walki nie ma racji bytu. Nie jestem mistrzem aikido ale też nie znam żadnej techniki bez użycia obu rąk. I mylisz się co do broni. W aikido stosuje się dwa rodzaje broni – boken (drewniana imitacja katany) oraz jo (gruby kij o długości około 1,5 metra). Co do zasięgu to nawet w przypadku "wypadu", którego się nie stosuje w praktyce tylko czeka na ruch przeciwnika to i tak musi dojść do bezpośredniego kontaktu czyli "0".

    Co do uderzenia ogonem to zastanawiałem się jakie konsekwencje są gdy takim ogonem się nie trafi. Siła bezwładności może być wtedy niebezpieczna dla samego reptiliona.

  15. Venar a czy nie ma w aikido wyjsca do przeciwnika z przechwytem by zlapac dajmy na to nadgarstki atakujacego w ktorych cos trzyma? Pytam no zwyczajnie nie wiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *