Tfam Bezimienny

Bóg Równowagi i Przyrody. Jest też zwany Bogiem Ciekawości i Tajemnic. To opiekun zapomnianych krain i niezbadanych gór – Pan Lasów i dzikich zwierząt.

Etos: Neutralny-Neutrelany.

Prestiż: ta stara istota to połączenie boga i Bezimiennego, który opuścił Labirynt Śmierci. Ze względu na esencję witalności, którą potrafi manipulować, posiada wyjątkowo dużo śmiertelnych póławatarów na Orchii (ponad stu). Ukochał tak podróże, przyrodę, przygodę i zwiedzanie świata, jakby je dopiero odkrył. Mimo, że posiada mało wyznawców (mniej niż 1% ogółu), to jako jednemu z najpotężniejszych Bezimiennych, nikt nie zamierza rzucać wyzwania. Oficjalnie uznaje się go za opiekuna awanturników. Kochają go lub szanują prawie wszyscy druidzi.

Symbol: stary pień drzewa lub stara mapa. Potocznie choć bez właściwości mistycznych – symbol skarbu (duże X).

Awatar: silnie zbudowany staruszek, w czarnym płaszczu z nasuniętym kapturem w czerwonym kolorze po wewnętrznej stronie. Czasem przybiera postać centaura. Jego pseudoawatarowie zazwyczaj uchodzą za psioników-półbogów, ale mogą być dowolnej profesji. Walcząc o życie, przeistacza się w wielki szary wir nicości.

Cecha szczególna awatara: gdy jest w pobliży, nie uciekają dzikie zwierzęta, chyba że zostaną zranione. Nigdy w jego obecności nie działają efekty kataklizmów (jakby omijały jego najbliższe otoczenie).

Charakterystyczne moce: zew lasu, czarodziejska enklawa, przenikający wzrok, obrócenie w nicość, podróż w nicości, tajfuny pustki (ale tylko w ostateczności).

Ulubiona ofiara: pomoc dzikim zwierzętom lub ochrona naturalnych obszarów. Nieoficjalnie często to opowieść o niesamowitych miejscach, które ktoś odwiedził.

Ulubione rasy: leśne centaury i ich pobratymcy oraz wszystkie rasy, które lubią podróżować (jak np. ludzie, elfy, półelfy i krasnoludy).

Znienawidzone rasy: mastugi, demony, rembimorfy.

Świątynie: zbudowane wokół starych drzew lub pni. Nigdy nie odmawiają podróżnym pomocy bez względu na nację. Siedzibą pierwszego awatara jest mało dostępny własny Labirynt Śmierci, w komnatach którego gromadzi pamiątki ze swych podróży, w tym również potwory.

Klerycy: każda profesja kleryczna pod warunkiem, że lubi częste podróże. Z tego powodu druidzi sympatyzują z nim, ale zazwyczaj tylko sympatyzują, bo nie znoszą zmieniać swych enklaw. Wyżsi rangą klerycy są często również żeglarzami (dwuklasowcy).

Modlitewna poza: przyłożenie ręki do czoła, tak by stworzyć daszek (poza wypatrywacza).

Tajemny symbol identyfikacji: otwarta dłoń, na której palcem drugiej ręki rysuje się znak X (tzw. Symbol Skarbu).

Profesje: wszystkie, które respektują dziką naturę.

Zakony paramilitarne/formacje wyznawców: Bractwo Bezimiennych, Bractwo Kartografów, Leśna Horda, Centaurzy Słudzy Tfama, Powiernicy Tajemnic, wielowyznaniowe wszelkie Gildie Awanturników, Zakon Światłości.

Ogólna charakterystyka boga: Tfam Bezimienny to bożyszcze druidów. Wielu z nich uważa go za boga idealnego, nie przepuszczając nawet, że on ich co najwyżej toleruje. osobiście kocha on wszelkich poszukiwaczy przygód, bo z nich się wywodzi. Jego wewnętrzna nicość nigdy nie jest w stanie nasycić się widokami przyrody, tajemniczymi miejscami, ruinami dawnych cywilizacji. Reaguje bardzo agresywnie, gdy ktoś celowo zagraża przyrodzie lub więzi dzikie zwierzęta. Często dołącza się do ciekawych i zgranych grup awanturników, podróżując z nimi nawet przez wiele lat. Ze względu na dużą ilość póławatarów niekiedy spotyka sam siebie w innych grupach. Czasami wdaje się w romanse z młodymi kobietami humanoidalnych ras, aby wydać na świat kolejnego póławatara. Prywatnie, w wolnym czasie tworzy ciągle nowe wersje mapy Ochrii. Mottem jego kapłanów są słowa: Tajemnica nicości przyjacielem, gdy nie jesteś przyrody niszczycielem.

Bookmark the permalink.

20 Comments

  1. Kilka uwag: niestety to opis pod SoK wiec nie ma żadnych mechanicznych zagadnień dla graczy. Ponadto to opis Tfama ok roku 0, przez 9k lat pewne sprawy mogły się zmienić (i na pewno zmieniły, w 3 MiM podane było ze świątynia Tfama w Ostrogarze jest malaucka. Brzmi sensownie – w końcu to rasa świetnych żeglarzy – ale tutaj o malaukach ani słowa). czegoj symbol z mapa fajny ale to drugie to pniak nie pień! Wątpliwy symbol biorąc pod uwagę umiłowanie przyrody przez Tfama.

  2. Teraz każdy staruszek chcący dołączyć się do grupy awanturników będzie podejrzany o bycie Tfamem.
    PS. Najważniejsze jednak żeby pamiętać, że to były Bezimienny. W drugiej części jest trochę więcej o nich.

  3. Oggy ma rację – taki symbol to policzek dla Tfama. Wyobrażam sobie, że chodzi tu o stare i potężne drzewa. Trzeba jednak uściślić opis, bo przedstawiciele niektórych profesji mogą respektować dziką przyrodę, zaś inni niekoniecznie. Brak także listy charakterów dostępnych dla wyznawców. Droga do wplecenia Tfama jako pełnoprawnego bóstwa w orchijskim panteonie jest zaiste daleka, choć opis rokuje nieźle.

  4. Rozmawiałem z A.S.em i obrazek mu nie przeszkadzał. Dziwne, że Was aż tak bardzo obruszył. W sumie mogę skasować jeśli jest nieadekwatny. Mnie tam niczego nie gryzie. Weźcie pod uwagę, że symbol mógł rysować osobnik, któremu właśnie tak Tfam się kojarzył. To ma być skojarzenie, a nie jego odwzorowanie. Ale szkoda mi się nad tym rozwodzić. Nie pasuje to sobie zmienić.:P

  5. Awantura o pniak/a :D. Wybaczcie, ale uśmiałem się. To takie zabawne. Tak na serio, jak pniak się nie podoba, to narysuję lepszego pniaka lub bardziej pasujące drzewo, czy cuś.

  6. Och, chłopakom generalnie chodziło o to, że pniak to drzewo ścięte z premedytacją, a zatem szkoda w domenie Tfama wyrządzona przez jakiegoś świętokradcę. Ale to na razie detal i dzięki za inicjatywę, Czegoju. Mnie zaintrygował inny wątek, mianowicie możliwości natrafienia na siebie różnych awatarów Tfama. Ciekawe, co się wówczas dzieje? Zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić takiej scenki, a Wy?

    Wracając zaś do całości opisu, mnie Tfam zawsze ciekawił i w zaprezentowanej postaci nie zraża. Jak słusznie zauważył Oggy, w przeciągu 9.000 lat sporo w opisie tego kultu mogło się zmienić (vide patronat nad rasą malauków, do którego mogło dojść w późniejszych czasach).

    Czy posiadamy gdzieś pełny opis centaurów, nie tylko same charakterystyki? (np. w wersji dyskietkowej). Czym są rembimorfy i dlaczego Tfam ich nienawidzi? Czym jest Zakon Światłości? Arturze, Neverze, rzucicie nieco światła na te pytania?

  7. Rembimorfem jest Tan Sunin z Soku. Z rysunku całej drużyny postać przypominająca kobietę stojąca obok minotaura w najniższym rzędzie. Więcej jest napisane w któreś z sag, ale wybacz nie będę do tego wracał. Postać nr 9
    [img]http://images69.fotosik.pl/405/cbd2059be6cfc382.jpg[/img]

  8. Cieszę się bardzo, że się w końcu coś ruszyło. Tak bardzo, że jestem skłonny wybaczyć duży niedosyt całego opisu boga. Chciałoby się znacznie więcej. Brakuje mi dokładnego opisu darów jakie ulubieńcy otrzymują.

    A teraz co do pniaka. Chyba w emblemacie byłoby lepsze wielkie dorodne drzewo a nie wycięty i zniszczony ułomek co jest zupełnie przeciwne jego etosowi. To tak jakby bóg chroniący dziewice miał w emblemacie dziewczynę a na niej… sami sobie dośpiewajcie mając w wyobraźni wszystkie te różowe filmy, które lecą późną nocą.

  9. Jeśli to bardziej pasuję to mogę podmienić.
    [img]http://www.krysztalyczasu.pl/images/photoalbum/useralbum_8/tfam1.png[/img]

  10. Dzięki czegoj, teraz jest świetnie. Ten symbol można spokojnie potraktować jako kanoniczny.

  11. Cóż jeszcze kilka głosów i zadecyduje znów głos ludu.:D

  12. O to chodziło. Tylko trochę mnie dziwi, że AS i Never nie pokazali oficjalnych symboli spod ołówka Jarosława Musiała.

  13. Pewnie takich nie mają. Musiał rysował dla MiMa, dopiero teraz rysuje dla Artura bezpośrednio. Nie podejrzewam, żeby Artur dawał zlecenie akurat na symbole bóstw. To jest w stanie zrobić prawie każdy, a zdaje się, że Musiał nie jest najtańszy.

  14. Drzewko ładne i mapa też K:C

  15. Teraz dużo lepiej. Jarosław wcale nie musiał 😉 odkąd mają Czegoja.

  16. Ciekawostką dla tych, którzy nie czytali drugiego półtomu może być fakt, że Tfam współdzieli strefę wpływów w dziczy z myśliwskim aspektem Arianny – tak, tak, Arianna nie jest jedynie cycatą opiekunką dziewic i boginią płodności, ale również patronką myśliwych i puszczańskich przepatrywaczy!

  17. Zawsze lubiłem Tfama, bardzo ciekawe bóstwo właśnie dlatego że jest takie tajemnicze. Trzeba przyznać że opisy bogów z soku są bez porównania ciekawsze niż suche zdolności z mimów.
    Czegoju symbole są bardzo fajne, dobrze oddają klimat.

    ps. ciekaw jestem czemu prawie wszyscy bogowie (nawet źli) nienawidzą mastug.

  18. Dobra, dopiero teraz zobaczyłem pytania Keth:

    A więc!!!

    Rembimorfy: Jest to rasa ściśle podporządkowana praworządności i nienawidzą one jakiegokolwiek chaosu w innych istotach, czy też w działaniu.

    Po prostu ich tok myślenia nie zahacza o takie rzeczy jak:
    – Spontaniczność
    – Niespodziewane zwroty akcji
    – Urozmaicenie

    One po prostu czują jak robot pod pewnymi względami i być może, dlatego Tfam ich tak bardzo nie lubi.

    Mastugi. Hmm, czemu żadni bogowie ich nie lubią? Ciekawe pytanie. Samemu nie znam na nie odpowiedzi.

    Może, dlatego że mastugi takowych nie wyznają? A zawsze przeszkadzają bóstwom w działaniach i nie potrafią w żaden sposób im się przydać. Mają swoje własne cele i czasami najpotężniejsze mastugi są niewiele słabsze od bogów.

    Mają silnie zorganizowane liczne hierarchiczne społeczeństwa. Tam nie ma miejsca na wojny religijne, czy też różne kulty. One służą swoim panom. Są wyłączone tak jakby z domeny śmiertelnych. Co ciekawe demony już mają swoich patronów i są nimi różni bogowie przeważnie: Set, Hasar Grum i Nata-kranta. Nie wiem, czy ktoś jeszcze.

    W każdym razie mastugi to nie lada problem dla każdego świata, w którym się pojawią… (wybacz Mastug)

  19. Dzięki Never za info

  20. [i]"Ze względu na dużą ilość póławatarów niekiedy spotyka sam siebie w innych grupach."[/i] – schizofrenia gwarantowana 😀 No ale widział kto kiedy normalnego boga… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *