Nowe zasady korzystania z mocy magicznych dla kapłanów i paladynów

Zanim zajmiemy się stroną czysto mechaniczną nowych rozwiązań należy odpowiedzieć sobie na kilka, wydawałoby się banalnych, pytań. Kimże jest ten odziany w kaptur staruszek, ta ubrana na biało kobieta czy też mężczyzna z nożem nad nagim ciałem kobiety bynajmniej nie myślącym o wyrafinowanym seksie? Jak to się dzieje, że na jego słowa rany się zabliźniają, serca napełniają się otuchą a biesy z otchłani obracają się w proch? Odpowiedz jest prosta: to kapłan, sługa boży który obdarzony łaską swego bóstwa wykonuje powierzoną mu misję. A kimże byłby ów kapłan bez swojego boga? Nikim. Cała moc pochodzi od boga i przez boga może zostać odebrana.

Ale po co ja to mówię, przecież to oczywiste, tylko dla czego zasady temu zaprzeczają? Według nich moc kapłana jest jak ciepłe bułeczki, wystarczy mieć pieniądze, kupić kilka PM tu, zwój z czarem tam i w ogóle mieć bóstwo w głębokim poważaniu.

A oto proponowane przeze mnie zasady, wartości liczbowe zależne są przede wszystkim od hojności MG, podane poniżej są proponowane przeze mnie. Kapłan modli się o moc boską a nie rzuca czary jak mag, więc rzut wykonuje się na Wiarę a nie UM (trudniejsze a kto powiedział, że droga Pana jest prosta?!) Jako że jest to modlitwa, nie ma znaczenia ograniczenie ze zbroi/tarczy, nadal jednak wymagane jest posiadanie symbolu bóstwa aczkolwiek nie trzeba go kurczowo trzymać w rękach.

Kapłan nie kupuje PM jak mag! To jest moim zdaniem największy błąd starych zasad, bo jak można kupczyć mocą boską? Kapłan zdobywa PM od boga, nie magazynuje ich w żadnym amulecie (kolejna bzdura). Moc ta pozostaje u boga (bo które bóstwo od tak dawało by swoją moc byle śmiertelnikowi) i jest wykorzystywana w momencie modlitwy. Kapłani nie mogą wymieniać się PM, pożyczać itp. Chociaż łaskawy MG może uznać modlitwę błagalną innego kapłana o wspomożenie mocą innego kapłana (tylko w obrębie tej samej religii) jednakże nie powinna być to wysoka liczba (np. do 15 PM i do 50 gdy modli się duża grupa kapłanów).

W skrócie: Rzucanie czaru na WI (ograniczenia nie mają wpływu), PM są w posiadaniu boga, a nie BG. PM i ich zdobycie Każdy kapłan zaczyna z wartością startową np. 50-100 PM, jak zatem zdobyć więcej? Ano tak jak powinno to wyglądać, czyli przez służbę bogu. Zasługi dla wiary itp. Pod spodem wyliczę kilka podstawowych sposobów otrzymywania łaski boga: zdobycie nowego wyznawcy (chyba najtrudniejsze) i dlatego wysoko premiowane – ok. 50 PM krzewienie wiary zarówno wśród wyznawców jak i innowierców (nawet jeśli bezskuteczne ale gorliwe) od 10 do 30 PM wykonanie powierzonego przez zakon zadania ( w zależności od misji) od 50 do 100 i więcej wykonywanie codziennych powinności kapłańskich (modlitwy poranne itp.) ok. 5 PM/dzień (-5 PM za brak, ew. w przypadku uzasadnionej niemożliwości – bez negatywnych efektów, co wredniejsi MG mogą zażądać rzut na Zauważenie czy bóg zwróci uwagę na to że dany kapłan po mimo chęci nie jest w stanie dopełnić swych obowiązków i nie ukarzą kapłana) obrona wiary – od 10 do 30 PM składanie ofiary, przeprowadzanie ceremoniału – ok. 30 PM inne – w zależności od etosu bóstwa i humoru MG – od 1 PM U paladynów sprawa będzie się miała troszkę inaczej, a to dla tego, że paladyn to rodzaj wojowniczego kapłana, który nie tyle co krzewi wiarą co ma za zadanie ją ochraniać.

Chociaż nic nie stoi na przeszkodzie w zastosowaniu powyższych zasad, to myślę że paladyn będzie głównie zdobywał PM w poniższy sposób: za obronę wiary – 10 do 30 PM ochrona wyznawców 5-10 PM z wyznawcę, 10-20 PM za kleryka ochrona innowierców (w przypadku wyjątkowo dobrych bóstw, np. Graam, Arianna, punkty te dostaje się nawet za innowierców wrogiego danej wierze boga) 1-5 PM ochrona majątku świątynni, zakonu itp. – 10-30 PM ustanawianie prawa, ładu itp. – 10-50 PM za walkę z wszelkimi biesami i innym ew. złymi istotami – 5 (za byle chuchro) do 100 PM (i więcej za potężne demony i martwiaki 9 typu) – nie wlicza się tu pomocy zaprzyjaźnionego czarnoksiężnika który co chwila tworzy matwiaka aby wspomóc kolegę paladyna – paladyn nie otrzymuje ujemnych PM za brak modlitw, za to otrzymuje ujemne punkty za ucieczkę z pola walki (nie chodzi tu o nieudany rzut na odp. 2, a o ucieczkę z własnej woli) -10 PM i -5 PM za każdego wyznawcę który zginie z tego powodu (wredni MG mogą zadecydować nawet o popadnięcie w nie łaskę za taki haniebny czyn) za nie dopuszczenie do złego czynu (np. morderstwa, nekromackich praktyk martwiaczych i inne cięższe przestępstwa) 5-20 PM (fanatycy mogą otrzymywać te punkty x2, ale oznacza to czepianie się o wszystko co nie zgodne z jego etosem (często bardzo szorstkim), ale fanatyk taki będzie otrzymywał kary (w podobnej ilości PM) za każde przymknięcie oka inne (o których zapomniałem i te za które łaskawy MG chce wynagrodzić gracza) od 1 PM.

Zasady te są właściwie banalne, a oprócz rozstrzygnięcia kwestii praw bogów, pozwolą one lepiej i wyraźniej grać tymi kastami. Życzę miłej zabawy i przychylności bogów.

Aneks

Do zastosowania przez wszystkich tych którzy mają już dosyć magów rzucających czary jak z karabinu (nie wspominając już o magach-zabójcach) czyli 1 czar za 50-100 UM + 1/co 50 UM powyżej 100 (analogicznie dla kapłanów, z tym że UM = WI jeśli ktoś gra na naszych zasadach). Odpoczynek po czarze po staremu. Pozwoli to znacznie ograniczyć samowole magów i uwydatni wyraźniej moc maga od jego UM, a nie od Szybkości (jak wspomniany na początku przykład maga-zabójcy).

Bookmark the permalink.

4 Comments

  1. Cieszę się że próbowałeś znaleźć jakąś alternatywę do obecnie działającego systemu – jestem zwolennikiem zmian w tym temacie. Niestety powyższy system jest nie tylko całkowicie oderwany od pozostałych profesji i mało uniwersalny to jeszcze wydaję się słabo przemyślany. Dlaczego?

    Po pierwsze: Co będzie gdy mam kapłana-maga? Powinien mieć medalion czy nie? Może rzucać czary maga z wymodlonych PM czy nie?

    Po drugie: Co w takim razie z astrologiem i druidem? Też muszą się modlić codziennie żeby nie tracić PM? Wiesz to jest jedna kasta – powinna współdzielić sposoby rzucania czarów jak i zdobywania PM.

    Po trzecie: Mechanizm WI oraz ZW polega na tym, że udany rzut na WI oznacza poprawnie wykonaną modlitwę, a dopiero udany rzut na ZW powoduję "podpięcie" się do mocy danego bóstwa. Zgodnie z zasadami żeby taki Twój kapłan mógł korzystać z magazynu PM jakim jest jego bóg, rzut na ZW jest konieczny, a to już jest przecież przemiana półboska. Brnąc dalej, co w takim razie z półbogami??

    Ograniczę się do tych trzech punktów choć mógłbym wymienić jeszcze wiele.

    Wdrażając swoje rozwiązania musisz pamiętać o ich wpływie na wszystkie profesje. Pamiętaj też, że w naszym gronie temat zmian w PM już istnieje na forum.

    Nie chcę Cie zniechęcać do pracy nad tym tematem – wiem, że bałagan wprowadzony przez Szyndlera i jego usilna próba spłycenia/uproszczenia wszystkich profesji związanych z czarowaniem wymaga drastycznych zmian. Chcę jedynie uświadomić, że system który zaprezentowałeś jest małą, samodzielną wysepką gdzieś bardzo daleko od całej reszty świata. Na tej wyspie istnieją tylko kapłani.

    A to nie wystarczy.

  2. Nie rozumiem aneksu na końcu artykułu. Co masz na myśli pisząc o magach rzucających czary jak z KM? Bo ja nie spotkałem się z żadnym, który w trakcie 10 sekund rzucał więcej niż 2 czary. Zostałeś już skierowany do wątku poświęconego PM – tam znajdziesz przyczyny szastania nim i propozycje rozwiązania tego problemu przez MG, bez żadnej dodatkowej ingerencji w mechanikę.

  3. No cóż, w moim odczuciu magia na Orchii i moc boska to dwie różne rzeczy. Od tego właśnie jest WI i ZW w przypadku półboga (przemiany) czy też sam kapłan, który dzięki tym elementom może próbować pomocy od swojego bóstwa. Udana modlitwa i pozytywne zauważenie przez bóstwo może skutkować nie tylko wizją w rozwiązaniu problemu. Kapłan Gothmeda dla przykładu, dzięki łaskawości swojego bóstwa (czyt.MG ;)) może wywołać sztorm czy inny kataklizm czego nie zrobiłby za pomocą czaru. Tutaj zostawiłbym to tak jak jest, zresztą pojawił się na forum już ten temat i była mowa o Punktach Łaski, poza samą magią. Poza tym gdyby się na to zgodzić na Twoją propozycję to kapłan byłby poszkodowany w stosunku do czarodzieja i to znacząco. Współczynnik WI rośnie wolniej od UM i ma niższe przyrosty startowe. A to ma wpływ na antyodporność, wspomnianą częstotliwość rzucania czarów itd. Poza tym, czary musiałyby zostać totalnie przerobione…
    Podsumowując, nie podpisuję się pod tym artykułem i podzielam zdanie Hansa i Treanta

  4. Tak sobie poczytalem i calkiem ciekawy pomysl.
    co do zarzutow Hansa
    1 ) jesli jestes magiem i kaplanem to rzucasz 2 calkowicie osobne zestawy czarow nie majacych ze soba nic wspolnego – wiec 2 osobne zestawy wspolczynnikow i inny sposob czerpania mocy
    2 ) jak dla mnie astrolog jako profesja jest nieporozumieniem i powinien wyladowac w zestawie zawodow, za to druid – jak najbardziej jak kaplan (natury)
    3 ) zgadza sie, ze WI to technika/wiedza o teologii – ale mozna czary kaplanskie rozpatrywac inaczej – kaplan nie musi za kazdym razem kontaktowac sie bezposrednio z bogiem. Wystarczy, ze wie jak (czyli WI) spozytkowac moc, ktora bog mu udzielil wczesniej – w taki przypadku kazdy kaplan przez wejsciem na np 1POZ przechodzilby ceremonie, ktora pozwalalaby mu korzystac z tej mocy w przyszlosci (umiejetnosc stala, ktora moznaby jednak stracic w wypadku udanego rzutu na ZW w przypadku dzialan niezgodnych z etosem)

    @venar – dlatego kaplani mieliby mniej sztywno ograniczone czary. Mogliby wymodlic dodatkowe efekty, ktorych nie ma w opisie. Ale wtedy faktycznie osobno WI i ZW.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *