Plemię Morskiego Węża

Kolonizacyjne wyprawy Marven z czasów Ery Nills sięgały daleko i nie zawsze kończyły się pomyślnie dla ich uczestników. Część ludzi, która osiadła na stałe na Lenji i na Grzmiących Wyspach odkryła szybko, iż przed nimi mieszkali tam Najstarsi – nieludzkie rasy poprzedzające cywilizację Marven. Tajemna magia tkwiąca w pozostałościach po dawnych kulturach, w ruinach i odkopanych przez ludzi artefaktach zaczęła wywierać powolny, lecz skuteczny wpływ na umysły i ciała nieświadomych zagrożenia osadników, aż w końcu przekształciła ich na odległe podobieństwo starszej od nich rasy. Tak powstał tajemniczy naród Sa, zazdrośnie skrywający swe sekrety przed innymi rozumnymi istotami.

Dzieci ukrytego boga

Na pierwszy rzut oka Sa są średniego wzrostu ludźmi cechującymi się harmonijną sylwetką i szlachetnymi, klasycznymi rysami twarzy. Posiadają białą karnację o oliwkowym odcieniu. Ich włosy i oczy są najczęściej czarne. Wszystkie te zewnętrzne cechy przypominają ich szlachetnych przodków, na tym jednak kończą się podobieństwa. Skrzętnie strzeżoną tajemnicą Sa jest ich nienaturalne pokrewieństwo z pradawną rasą wężoludzi. U każdego przedstawiciela tej nacji może ono przyjąć inną formę: niektórzy mają wężowe oczy z pionowymi źrenicami, inni posiadają barwne łuski w wielu miejscach na ciele, najczęściej wzdłuż kręgosłupa, jeszcze inni mogą mieć rozdwojone, gadzie języki lub pierzaste łuski zastępujące rzęsy lub włosy. Zdarzają im się także posiadać wężowe kły, tęczowe paznokcie czy barwne wzory na skórze. Wpływ dziwnych genów i magii Najstarszych sprawia, że Sa dożywają do dwustu lat i starzeją się znacznie wolniej od zwykłych ludzi. Są z natury inteligentni i przebiegli. Jako unikalna nacja dawno już zaakceptowali przemiany, które ich dotknęły i zaczęli traktować je jako błogosławieństwo. Zatracili w efekcie tego procesu pewne emocje i wrażliwość na cierpienie innych. Cechuje ich chłód emocjonalny i pewien rodzaj sprytu właściwy gadom, posiadają również niezwykle silną więź społeczną w obrębie własnej nacji. Wszystkie inne rozumne istoty traktują z dystansem ocierającym się o obojętność, co powodowane jest przeświadczeniem o własnym niezwykłym statusie oraz rzekomej religijnej ignorancji pogan. Śpiąc w okolicy ruin Najstarszych często doświadczają dziwnych wizji sennych, w których fantazja miesza się z prawdziwymi wizjami przeszłości.

Sa zamieszkują w przeważającej mierze Grzmiące Wyspy, sporadycznie zaś pokryte dżunglą północne wybrzeża Lenji i brzegi Morza Snów. Część z nich osiedliła się także w Archipelagu Węża, niedaleko wybrzeży AjArd. Żyją w zamkniętych społecznościach rybackich, rozmyślnie unikając bliższych kontaktów z innymi nacjami. Przybyszom przedstawiają się jako Plemię Morskiego Węża i podają się za potomków Marven. Ich wrodzona magiczna zdolność zmiany wyglądu pozwala Sa maskować swą odmienność dzięki biegłości w iluzji i uchodzić za zwykłych ludzi. Wiele rozumnych istot nie zdaje sobie wręcz sprawy z istnienia tago zamkniętego w sobie i niezbyt licznego narodu. AjArdczycy i Lenja’kare prowadzą z nimi czasem wymianę handlową, choć Nardlens nie chcą z kolei z Sa utrzymywać żadnych kontaktów twierdząc, że lud ten jest przeklęty. Sa żyją z połowu ryb i pereł. Znakomicie pływają i dobrze czują się w wodzie. Ich osiedla zawsze znajdują się w okolicach oceanu. Hierarchia w społeczności ustalana jest na zasadzie największego podobieństwa do węży. Ci, u których zmiany są najbardziej widoczne stanowią elitę. Rządzi nimi najwyższa kapłanka, która często od pasa w dół ma gadzią postać, co dowodzi namacalnie ogromu łask zsyłanych na nią przez patronackie bóstwo.

Sa ubierają się w proste odzienie z materiału, które zdobią muszlami, perełkami i kolcami rozkolców. Zwykle nie barwią tkanin, które pozostają ciemnoszare. Jedynie ważniejsze w społeczności osoby noszą zielone płaszcze. Jako broń wykorzystują zwykle włócznie i oszczepy oraz noże o szerokim ostrzu. Cechują się zamiłowaniem do muzyki, którą łączą z kultem religijnym. W tym celu wykorzystują często muszle trytonów i skorupy wodnych stworzeń, które stanowią elementy ich instrumentów. Nie są agresywną rasą, a przynajmniej nie w sposób widoczny. Wolą manipulować otoczeniem i wykorzystywać je do własnych celów. Wielu wśród tych, którzy z jakiś powodów interesują się światem zewnętrznym, zostaje bardami, szpiegami, złodziejami czy kupcami. Ich wojownicy preferują walkę na dystans lub z zaskoczenia. Adepci biegli są w Magii Astralnej i Tkaniu Uroków. Sa posiadają także techników bazujących na wiedzy, którą udało im się zdobyć poprzez badanie pozostałości po Najstarszych. Zwykle są to uczeni i alchemicy.

Cechą tej nacji jest głęboko zakorzeniona odraza wobec idei integracji z innymi rozumnymi istotami. Już sama myśl o mieszanym etnicznie małżeństwie jest dla nich niewyobrażalną obrzydliwością i przypadki takie praktycznie nie istnieją, a możliwe do zliczenia na palcach obu rąk precedensy traktowane były zawsze jako zdrada swego ludu i kultu i karane rytualną śmiercią.

Kult Wielkiego Węża

Wszyscy Sa wyznają Kult Wielkiego Węża Ka’a, który stanowi połączenie ich dawnej wiary w Karadosa oraz dziwnych snów i wizji o przeszłości tajemniczych wymarłych wężoludzi. Są zadeklarowanymi monoteistami. Chociaż nie negują otwarcie istnienia innych bogów, uważają ich jedynie za rodzaj iluzji. Wierzą, że pierwotne bóstwo wynurzyło się z oceanu, aby wyśnić świat. Ma ono postać wielkiego węża, a cały świat składa się z jego marzeń sennych.

Kult pozostaje wielką niewiadomą dla innych ras i nacji, skrzętnie ukrywaną przez Sa. Chociaż jest ściśle monoteistyczną religią, nie propaguje wrogości wobec innych wierzeń. Sa uważają pozostałe religie oraz ich bóstwa patronackie za specyficznego rodzaju potężne iluzje będące elementem snów Węża. Z natury pragmatyczni, nie widzą żadnego zysku w zwalczaniu czegoś, co z definicji nie istnieje będąc jedynie zwodniczą ułudą. Sa mieszkający wśród obcych tworzą wspólnoty odprawiające potajemne rytuały i wspierające się z niezwykłą lojalnością. W ich przekonaniu poganie pozbawieni błogosławieństwa i oświecenia zesłanego przez Ka’a nie mogą dowiedzieć się o roli, jaką lud wybrany ma do odegrania w czasach nadchodzącej chwały. Chęć zachowania absolutnej tajemnicy często ściąga na głowy zdemaskowanych Sa tragiczne konsekwencje, ponieważ nie wzbraniają się oni przed składaniem Ka’a ofiar z rozumnych istot, a politeiści często biorą ich z tego powodu za kultystów Ciemności. Nawet oskarżani o plugawe praktyki, pojmani Sa do końca zachowują tajemnicę swoich wierzeń, przedkładając fanatyczne oddanie dla kultu nad własne życie. By chociaż po części uchronić się przed odkryciem, często dla niepoznaki udają wyznawców innych bóstw, zwłaszcza tych posiadających przymioty gadzie jak chociażby Mnumbi.

Wielki Wąż uważany jest przez Sa za stwórcę świata, który wyłonił się z kosmicznego oceanu aby wyśnić wszystko, co istnieje. U progu czasu wąż przebudzi się i cała rzeczywistość zniknie. Jedynie ci, którzy są mu wierni będą mogli wówczas przebudzić się całkowicie, stać się prawdziwymi, duchowymi istotami i rozpocząć swą egzystencję poza światem iluzji. Na razie jednak zmuszeni są żyć w świecie wyśnionym przez Ka’a, aby udowodnić swojemu stwórcy oddanie i wykazać się siłą ducha. Ka’a sam wybiera dusze, które powołane są do prawdziwego przebudzenia. Czyni tak naznaczając ciała swych wyznawców gadzimi cechami. Dlatego ten, który ma ich więcej, jest bliżej łaski Węża niż ten, u którego zmiany są niewielkie. Najbliższe mu są istoty, które od pasa w dół mają postać węża. Dzieci, które otrzymały to błogosławieństwo wybierane są na przywódców lokalnych społeczności i na kapłanki. Świątynie Wielkiego Węża znajdują się zwykle w ruinach pozostawionych po Najstarszych. Wiele z nich mieści w sobie bajeczne skarby, do których należą także tajemnicze artefakty pozostawione przez Wężową Rasę.

Kler Ka’a to prawie wyłącznie kobiety. Odziewają się one w tkaniny barwione na zielono i błękitno i noszą na sobie szeleszczące ozdoby z łusek morskich stworzeń. Właściwie nigdy nie opuszczają swych społeczności, w których pełnią także ważną rolę jako uzdrowicielki. Wszyscy wyznawcy Ka’a mają tendencję do śnienia dziwnych snów o przeszłości wężowej rasy, jeśli tylko zasną w pobliżu ruin lub artefaktu Najstarszych. Zwykle mają one postać pogmatwanych i niejasnych wizji, które przez wyznawców często brane są za święte objawienia.

Kapłanki Sa pełnią jednocześnie rolę sędziów. Kodeks praw obowiązujących Plemię Morskiego Węża zawiera kary jedynie w przypadku skrzywdzenia ziomków – poganie mogą być wykorzystywani bądź zabijani bez żadnych konsekwencji tak długo jak występki takie nie przynoszą szkody samym Sa. Czyny zagrożone karą w przypadku Sa to znieważenie świętego miejsca bądź kapłanki, zmieszanie krwi z przedstawicielem innego ludu, zabicie węża, oddawanie czci innym bóstwom bądź odmówienie pomocy współplemieńcom w potrzebie. W niemal wszystkich wzmiankowanych przypadkach wyrokiem jest śmierć, a życie przestępcy odbierane jest w trakcie ceremonialnej egzekucji w świątyni Ka’a. Kara banicji jest pojęciem abstrakcyjnym, ponieważ wygnanie przestępcy poza granice społeczności tylko zwiększa ryzyko zwrócenia na Sa niepotrzebnej uwagi.

Tajemnica boskiej iluzji

Obdarzani sennymi wizjami, Sa nie bez powodu uważają się za wybrańców Ka’a i fanatycznie wierzą w swą wyjątkowość. Z woli patronackiego bóstwa pisana im jest niezwykła przyszłość i w tym przypadku wizje nie kłamią. Lecz nawykli do sekretów Sa najpewniej nie zdają sobie sprawy, że przed nimi również zatajona została pewna tajemnica, mająca ogromne znaczenie dla przyszłości tego ludu. Tajemnica, której im nie objawiono, a która być może wstrząsnęłaby fundamentami wiary Plemienia Morskiego Węża.

Znają ją Ixaru i Sutu, aczkolwiek żadna z tych ras nie widzi powodu, dla którego prawdziwa rola Sa w planach Ka’a miałaby zostać im samym wyjawiona… lecz to już temat na osobną opowieść.

Bookmark the permalink.

5 Comments

  1. Bardzo ciekawy koncept i natychmiast natchnął mnie kilkoma pomysłami. Egalitarna nacja przeświadczona o własnej wyjątkowości i postrzegająca resztę świata za potężną iluzję? Świetne. Gwoli ścisłości, z premedytacją nie wyjawiłem Wam największej tajemnicy kultu, tej nieznanej nawet samym Sa – zostawimy to sobie na inną okazję.

    Obrazek w artykule jest oczywiście zapożyczony z sieci!

  2. Bardzo się ucieszyłem z tej kompilacji i dziękuję za inicjatywę, Keth. Myślę, że całość wyszła naprawdę ciekawie. 🙂
    No i dobrze, że nie wyjawiłeś tajemnic znanych tylko Bogom i Mistrzom Gry. 😉

  3. Coś mi się przypomniało, co wcześniej mi umknęło – mianowicie, czy Sa wiedzą o tym, że Sutu i Ixari wiedzą?

  4. Tak, doszli do tego. Tylko nie wiedzą, dlaczego. Ale odkryli, że tamci wiedzą, i że z jakiś powodów im to nie przeszkadza. A Wysokie Rasy oczywiście nie mają zamiaru oświecać Sa. 😉

  5. Słuchajcie Vidgara, Vidgar ich nie lubi i im nie ufa. Z tymi wężoludziami jest coś nie tak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *