Krasnoludzka Gildia Balwierska

Tylko ten, komu dane było przekroczyć pałacowe progi skryte głęboko we wnętrzach prastarych twierdz krasnoludzkich królów rzec może słowo o bogactwach przepełniających owe przybytki. I tylko ten, kto okazał się wystarczająco godny, by spojrzeć na oblicze tronu i zasiadającego na nim władcy w pełni rozumie pojęcie Żywe Złoto, czy Mitrylowy Ojciec. Nie sposób bowiem wyjść z podziwu nad mieniącymi się bogactwem i budzącymi respekt władcami o złotej skórze, rubinowych zębach, oczach o kolorze złota, czy ozdobionych drogimi kamieniami brodach o mitrylowym włosie. Stąd powiadają, że nie ma na Orchii skarbów większych niż żywy król krasnoludów, a największym skarbem i bogactwem onego jest nie kto inny jak jego osobisty balwierz.

Kronika Bajarza, rozdział XVII, ustęp 4

Sekret zrzeszającej nielicznych wybrańców Krasnoludzkiej Gildii Balwierskiej tkwi ponoć w posiadanej przez nich tajemnej sztuce wpływania na fizjonomię ich własnej rasy za pomocą sobie tylko znanych receptur eliksirów, magicznych diet, czy też zdolności wykonywania wspieranych magią chirurgicznych zabiegów modyfikujących. Kronika Gildii, w której zapisano historię zabiegów wszystkich krasnoludzkich władców, a także metod i imion ich osobistych balwierzy podaje, jakoby założono ją na osobisty rozkaz podjęcia stosownych badań wydany przez samego Rotgara Łapczywego, tegoż samego, który według ludowej legendy miał dokonać kresu swego żywota na skutek nażarcia się złota. Już wówczas, u zarania dziejów badania gildii hojnie wsparł kult Oriaka podpisując z krasnoludzkim dworem tysiącletni kontrakt na wyłączność świadczonych usług. Mimo wsparcia finansowego i zaangażowania największych alchemików minęły całe pokolenia, nim osiągnięto zadowalające efekty. Być może pamięć o tych kilku niefortunnych wypadkach w przeszłości, a być może świadome działania niskiego ludu sprawiły, że Balwierska Gildia nie zyskała popularności pośród wysokich rodów ras innych, niż krasnoludzka. Istotny aspekt oczywiście stanowi też prezentowane przez nią szczególne zamiłowanie do drogocennych kruszców, daleko przekraczające ciekawość wyrażaną przez inne rasy, albowiem słowa miłość i złoto brzmią w języku starej rasy niemal identycznie.

Pozostaje więc osobisty balwierz króla osobą, przed którą król nie tylko zdejmuje koronę, ale i staje nagi. Jako jedyny poznaje ów wybraniec do niezwykle ważnej i wymagającej ogromu wiedzy roli prawdziwe, nienaruszone i niewinne oblicze króla, za które odpowiada życiem i tradycją czynionej sztuki. On to decyduje i zatwierdza każdy posiłek władcy, dobiera stosowne do eliksirów zmieniających skórę komponenty, ozłaca lub zastępuje klejnotami zęby, zabarwia magicznymi substancjami oczy, plecie i przekształca włosy tak, by czyste złoto wyrastało wprost z ciała najcenniejszego syna rodu.

Informacje dla MG i pomysły na przygody

  • KGB jest organizacją nieliczną, skupiającą się w liczbie kilku osób w obrębie danego władcy, ale mającą ogromne zaplecze finansowe, jak i bardzo poważaną (szczególnie w obrębie rasy) pozycję.
  • Modyfikowanie ciała to proces trwający latami, zmieniający się wraz z potrzebami wieku i zarazem nieustanny.
  • Charyzma i Prezencja (zwłaszcza w oczach poddanych) rosną na skutek zabiegów na tyle ekstremalnie, że pozostawmy to indywidualnej ocenie. Należy zwrócić uwagę jednak, że ZR i SZ również się zmienią, wzrośnie też waga. Ma to znaczenie o tyle, by wspomnieć o owej idącej za majestatem pewnej niezgrabności w opisach fabularnych.
  • Jak każdy minerał, tak i klejnoty zastępujące zęby itp. mogą być (i prawdopodobnie będą) udoskonalone magicznie.
  • Poszukiwania komponentów zawsze stanowiły dobry początek dla kampanii, a szczytny cel z pewnością nakłoni niejednego krasnoluda (jak i każdego, kto lubi sowitą zapłatę).
  • Jako, że król, jak i jego potomstwo są chodzącym skarbem modyfikowanym od najmłodszych lat z pewnością znajdzie się niejeden szaleniec, który poważy się na jego zdobycie; idealnie zatem nadaje się ów krasnolud jako osobnik do porywania, jak i ratowania go z opresji.
Bookmark the permalink.

6 Comments

  1. :/uklon Dziękujemy

  2. Kapitalny pomysł i maksymalna ocena. Szkoda że tak krótki tekst.

  3. Dobre. Wincyj!
    Wincyj tekstu 🙂 znaczy!

  4. Trochę krótkawo… ale dobre.

  5. Krótkawo krótkawo- prawda. Po prostu pomysł jest, natomiast nie bardzo wiedziałem, jaką drogę z nim dalej obrać. Czy pisać więcej pod mechanikę kanoniczną? Czy próbować pod nową nie znając jej? Czy może rozpisywać stanowiska, funkcje, tradycje? Zostawiłem więc na smaczek, by rozbudzić wyobraźnię 🙂

  6. Tu napisane są prawdziwie fajne rzeczy. Zgadzam się, że mogłeś dodać jakieś konkretne opisy stosowanych mikstur, zabiegów magicznych i nie, jak na przykład kąpiele w białku z jajek złotego smoka. Może jakiś unikatowy czar, nowe zioło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *