Skarbnik

Słowa kapłana wypełniły świątynię: Wy, którzy szczerze wierzycie w boską moc Pana Wszelkich Bogactw bądźcie spokojni. Jeszcze dziś zgromadźcie cały swój dorobek i przynieście go do świątyni. Tutaj, chroniony mocą Złotego Boga wasz skarb będzie bezpieczny.


Powiadam ci, Rahusie. Podczas gdy nasze rodziny przymierają głodem, nieprzebrane góry bogactwa walają się niepilnowane po świątyniach Oriaka. Prosty lud zdycha z głodu, a te chciwe świątynne krwiopijce pławią się w bogactwach. Przyłącz się do naszej trójki, a z pomocą magii Caldena i talentu, jaki kryją ręce mego przyjaciela Gora obłowimy się tak, że żaden z nas nie będzie musiał już nigdy brudzić rąk pracą. Znajdzie się też wówczas sposób, by przywrócić ci mowę.


Kthan był zatroskany i niezwykle poruszony. Mimo czterech dni gorliwej modlitwy Złoty Bóg nie odpowiadał na jego błagania. Medytacja i post nie przyniosiły skutków, a niedawny cud przemienienia chleba w złoto nadal pozostawał boską niewiadomą. Oświecony umysł wciąż zmagał się ze zrozumieniem powracającej wizji i nękających go niepokojów. Ograbione świątynie i wciąż topniejące szeregi wyznawców niosły ze sobą zatrważającą grozę dni, które dopiero mogły nadejść. Czemu służyć miało niedawna manifestacja boskiej potęgi? Jak błogosławione ostrze mogło uratować kult? Nastały ponure dni dla wyznawców Oriaka, coraz więcej było doniesień o łupieniu świątyń przez wygłodniały lud imperium, a niepokojące wieści traktowały o pojawieniu się licznych band maruderów w okolicach Gata-garu. Jakby świątynia mało wycierpiała wskutek wojennej zawieruchy! Orsis nie mógł mieć jednak wątpliwości – pokładano w nim nadzieje, gdyż jako przewodzący kongregacji gatagarskiej to właśnie on był głosem Oriaka i słusznie oczekiwano, że obroni jego wyznawców przed ubóstwem i głodem, tak bezwzględnie wdzierającymi się w ostatnich czasach w pobłogosławione słowem boga domostwa jego wyznawców. Był głosem gata-garskiego ludu i to przed nim odpowiadał i podczas gdy inni, doświadczeni okropieństwami ostatnich lat niechybnie zwątpili, on musiał znaleźć w sobie siłę, by ratować wszystkich. Klęcząc zagubiony pośród skarbów Złotej Komnaty Orsis ponownie powtórzył świętą formułę wyznania wiary, a z zaciśniętych na ostrzu relikwii dłoni trysnęła krew. Nie przerywając modlitwy kthan nie zważał na kapiące wprost na ofiarny ołtarz krople gorącej krwi, niosące w swej postaci oddanie, wierność i siłę wyznania oddanego sługi Oriaka.


Rahusie! Chyżo, odwiąż łódź i uchodźmy stąd czym prędzej! Pościg się zbliża. Pozostali? Przepadli! Dosiegnął ich gniew Mitrylowego Boga. Rahusie, powiadam ci – przeklęte jest złoto Oriaka! Zważ na to – łatwośmy wkroczyli w świątynne progi, Gor rozbroił wszelkie pułapki, a Calden otworzył wrota skarbca. Cieszyliśmy się z sukcesu, a blask skarbu olśnił nasze oczy. Wiosłuj szybciej! Ledwie Gor zanurzył dłonie w wielkiej stercie złota, a brzęczące jeszcze przed chwilą monety poczęły roztapiać się na naszych oczach. Wiosłuj szybciej! Słyszę chyba tęten koni na brzegu. Roztopione złoto zalało ciało Gora, wpłynęło w niego przez nos i uszy, Bell mi świadkiem – nim złapałem oddech Gor począł zmieniać się w chodzący złoty posąg! W osłupieniu patrzyliśmy z Caldenem, jak każda część ciała gora, nawet jego uwalane błotem buty przemieniały się w błyszczący kruszec. Wciąż drżę, gdy przypominam sobie, jak Gor rzucił się na Caldena i począł dusić go swymi złotymi rękoma, zaś mag nie mogąc uwolnić się z nieludzkiego uścisku też zaczął się zmieniać! Nie czekałem dłużej, rzuciłem topór i biegłem co sił w nogach, byle dalej od tego przeklętego miejsca! Moi odmienieni przyjaciele nie pobiegli za mną – widziałem, jak zastygli w bezruchu – złoty Gor duszący złotego Caldena. Nie mogac powstrzymać strachu narobiłem przy tym nielichego bałaganu i teraz ścigają mnie! Rahusie? Po co wyjąłeś ten nóż?


Orsis doznał oświecenia. Oriak przemówił do niego najsekretniejszym ze swych języków – językiem złota, oznajmiając mu, że kruszec jest w istocie formą życia, do tego świadomą i inteligentną, z którą można się komunikować. Trzeba tylko poznać jej boski język, który spłynął na nią z łaski samego Oriaka. Orsis, mimo iż był potężnym kapłanem z trudem pojął tę trudną naukę. Zaledwie jedemu spośród stojących niżej w hierarchii kapłanów zdołał tę wiedzę przekazać, po czym bezzwłocznie wysłał go z życiową misją do odległych świątyń kultu, by niósł przesłanie Mitrylowego Boga.

SKARBNIK (Czar specjalny)
KRĄG: VIII Specjalny (Oriak)
ZUżYCIE PM: 100/ 1000 kg złota
CZAS RZUCANIA: 10 rund/ 1000 kg złota
ZASIĘG RZUCANIA: bliski
CZAS DZIAŁANIA: stałe
OBSZAR DZIAŁANIA: spec. (maksymalnie 10 m kwadratowych/POZ)
OPIS: Czar można rzucić tylko na poświęconej Oriakowi ziemi. Niezbędnym komponentem jest krew kapłana Oriaka przelana dobrowolnie przy pomocy Złotego noża Oriaka. W wyniku działania czaru złoto na obszarze poświęconej ziemi zostaje przebudzone. Jakakolwiek próba wyniesienia złota będącego częścią skarbu z pobłogosławionej działaniem czaru strefy przez osobę nie będącą kapłanem Oriaka powoduje przebudzenie ducha opiekuńczego – skarbnika, który zaatakuje istotę próbującą wynieść skarb ze świątyni. Ofiara, która nie wykona udanego rzutu na połowę odporności nr 10 z antyodpornością 1/1000 kg złota w skarbcu. Nieudany rzut oznacza petryfikację ofiary w ciągu tylu rund, ile wynosi POZ najwyższej profesji ofiary. Udany rzut wymaga kolejnego rzutu na połowę odporności numer 2 (zaś ten nieudany test zmusza ofiarę do ucieczki przez ilość rund równą różnicy między stopniem trudności a wynikiem testu).

Spetryfikowana ofiara czaru staje się całkowicie podległa woli Skarbnika- staje się jego częścią i za wszelką cenę będzie chciała obronić skarb. Przez ilość rund równą POZ kapłana rzucającego ten czar spetryfikowana ofiara zachowuje zdolność ruchu i walki, tracąc jednak wszelkie profesyjne zdolności (w tym umiejętność rzucania czarów), po czym zastyga w bezruchu. Czar aktywować się może tyle razy podczas roku, ile wynosi poziom rzucającego czar kapłana plus drugie tyle w drugim miesiącu roku (ORAKT–RANie). Po wyniesieniu złota przez kapłana z poświęconego obszaru straci ono wszelkie właściwości rzuconego czaru.

Cechy istoty spetryfikowanej:
– Niewrażliwość na czynniki wpływające na odporności 1-6,
– Niewrażliwość na broń niemagiczną,
– Skarbnik w momencie przemiany staje się istotą jednolitą, dlatego nie jest w stanie wystrzelić z kuszy (choć będzie mógł jej używać, jako przedłużenia rąk), przedmioty silnie magiczne zostają powleczone z wierzchu grubą warstwą złota, tracąc na ten czas część cech fizycznych (decyzja MG), po ustaniu fazy mobilnej i zastygnięciu postaci złota okowa odpadnie częściowo od magicznego ekwipunku (co nie znaczy, że łatwo będzie taki miecz ze złotej dłoni wyrwać) i w zasadzie nie da się wyrwać go z ciała skarbnika bez pomocy magii.

Skarbnik zachowuje następujące cechy fizyczne:
ŻYW x 10; SF x 20; ZR x 1/10; SZ x 1/ 10, INT x 1/10, MD 50; UM brak; CH brak; PR x 5
ZBROJE: OB 150 pkt. WYP 250* (odnosi 1/10 obrażeń)/ 200 (odnosi 1/2 obrażeń)/ 300
BROŃ: 1. Pięść: biegłość 50pkt + 5/10* /POZ ofiary (jeśli wywodziła się z kasty niewojowniczej/wojowniczej); SKUT 150 ob, OB +25; opóźnienie 3 seg.
Jeśli w momencie przemiany postać posiadała jakąś broń, należy dodać do wartości obrażeń obuchowych 1/10 obrażeń pierwotnie zadawanych przez tą broń. W tym wypadku opóźnienie będzie dotyczyło używanej broni (za wyjątkiem łuków i kusz, które należy traktować jak pały- opóźnienie 3-5 seg, zależnie od wielkości)
2. Chwyt: biegłość 50pkt + 5/10* /POZ ofiary (jeśli wywodziła się z kasty niewojowniczej/wojowniczej); SKUT 100 + spec OB +30; opóźnienie 5 seg.
Udany chwyt zmusza ofiarę do wykonania rzutu obronnego na działanie czaru, choć w tym wypadku ucieczka wymaga udanego uwolnienia się z uchwytu.
PREMIE DO ODPORNOŚCI: nr 1-6: całkowita niewrażliwość, nr 7-10: 40 pkt+ 10 pkt na poz rzucającego czar kapłana.

Bookmark the permalink.

0 Comments

  1. Bardzo cieszę się, że koszal odpowiedział na moją prośbę. Mam nadzieję, że tekst się spodoba i chociaż odbiega on trochę od mojej wizji Tana Orsisa to ze spokojem akceptuję ten stan rzeczy. Uwagi do tekstu przekazałem autorowi i jestem ciekaw waszych.

    P.S. Keth – Czy tekst będzie miał szansę otrzymać oficjalne logo Żyjącej Orchii?

  2. Artykuł potrzebowałby poszerzenia o akapity wyjaśniające przebieg wydarzeń w opowiadaniu (kto, kiedy, gdzie, jakie były tego powody i jakie konsekwencje).

  3. Konsekwencji nie ma, bo to się zdarzyło kilka dni temu, Sprawa świeza i jest niejako zalążkiem, który pozwoli odbudować się kultowi Oriaka po ciężkich czasach wojennej zawieruchy z Sharanami. Przebieg wydarzeń jest chyba domyślny. W zasadzie nie wiem, co miałbym tam jeszcze dopisać, więc jeśli tylko ktoś ma ochotę coś tam przerobić, czy dopisać to jestem za.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *