Nosorożnik – kartka z bestiariusza

Przez niezliczone wieki mieszkańcy zachodniego Immorenu trwali w niezbitej pewności siebie, że znany im świat kończy się na Czarnej Rzece, na odległej linii widnokręgu na wschodzie, gdzie Krwiste Kresy wyznaczały naturalną nieprzekraczalną barierę, której nie mogło pokonać żadne rozumne stworzenie. W 603 OR owa niezbita pewność siebie legła w gruzach zdruzgotana zajęciem Corvisu przez bezwzględnych przybyszów z dalekiego wschodu i chociaż niespodziewani… Czytaj dalej

Khador oczami Kharda

Poniższa przemowa wygłoszona została przez komendanta Greczko Antonowicza w roku 602 OR do tysięcy świeżo upieczonych gwardzistów zgromadzonych w Korsku. Jestem tutaj, by przypomnieć wam, że nasza wielkość zrodziła się z brzemienia trudów spoczywających od niezliczonych pokoleń na barkach naszych przodków, aż po zamierzchłe czasy Imperium Khardyckiego. Żaden naród nie zdoła przetrwać bez oręża dzierżonego silnymi rękami, a nasi przodkowie tego właśnie… Czytaj dalej

Krasnoludzkie Bractwo Kastratów

Świątynnym korytarzem bezszelestnie przemknął cień. W panującym półmroku, zwinnie omijał plamy rzucanego przez świece światła. Wykonana z dużych marmurowych płyt posadzka, wytarta butami wielu pokoleń wiernych, milczała gdy kroczyła po niej skradająca się postać. Nic nie zakłóciło nocnej, niemal grobowej ciszy. Kapłanie nie zwykli zamykać drzwi świątyni nawet na noc, dając w ten sposób do zrozumienia, że nie lękają… Czytaj dalej

Historia Cygnaru w pigułce

Poniższy tekst jest zapisem wykładu profesora Gabriela Parrisha, profesora historii na Uniwersytecie Corvisu. Wykład ów został wygłoszony dwa miesiące przed śmiercią profesora podczas oblężenia Corvisu przez koczownicze wojska obalonego króla Vintera Raelthorne Czwartego w roku 603 OR. Na czym zakończyliśmy ostatnie zajęcia? Ach tak, na czasach postokupacji. Historia uczy nas o upadkach wielu mocarstw, w przypadku… Czytaj dalej

Magia krwi Tharnów

Przez wiele pokoleń zamieszkujący dzikie mateczniki Tharnowie – zdegenerowani barbarzyńcy obdarzeni mocą przeistaczania się w półzwierzęce bestie – ulegali postępującemu wymarciu, stając się w opinii cywilizowanych ludzi jedynie krwiożerczymi postaciami ze starych legend. Przez pewien czas nawet nowożytni akademicy postrzegali ich za krwawą, ale niewielką notatkę w annałach immoreńskiej historii, uważając Tharnów za zwyrodniałą rasę ludzi… Czytaj dalej

Klątwa Nienasyconych Oczu

Tan Gudbruk nawet nie próbował skrywać swego poruszenia i zdenerwowania zaistniałą sytuacją. Jego szyte ze skóry górskiego gnolla buty ubrudzone były po zdobne sznurowadła mieszaniną zaschłych odchodów i resztek ogryzionego, gnijącego mięsa. Pozornie niedbałym, ale w rzeczywistości pełnym wzburzenia gestem ręki odesłał nieumarłego strażnika do Dominium Śmierci. Pozbawiony spajającej go magicznej mocy, kościotrup rozpadł się w jednej… Czytaj dalej

Pasażer na gapę

Walki na linii frontu przybierają z każdym dniem na intensywności, pochłaniając coraz więcej sił ludzkich i zasobów. Chcąc usprawnić za wszelką cenę komunikację, podlegające wojsku władze cywilne sięgają po każdy dostępny tabor kolejowy, wdrażając do ponownej służby nawet wagony, które od wielu lat stały porzucone na bocznicach. Czasami potrzeba chwili jest tak wielka, że kolejarze nie mają dość czasu,… Czytaj dalej

Krypta Nieśmiertelnego

Autor: Aeryn Rudel I Elyshyvah podniosła spojrzenie ku stojącemu wysoko na niebie słońcu i obnażyła w bezwolnym grymasie swe zęby. Nader rzadko miewała okazje do podróżowania tak daleko na południe i skwar wczesnego lata wyjątkowo jej dokuczał. Rozciągające się przed nią mokradła stanowiły przedsionek odstręczającej krainy Gnarlu. Zastygłe w bezruchu cuchnące wody rozlewisk pełne były rojących się… Czytaj dalej

Saxon Orrik – Kurier Wygnańca

Gościńce i bezdroża Immorenu przemierzają różni wędrowcy, czasem prostolinijni i otwarci, czasami skrywający mroczne tajemnice. Wielu z tych drugich zasłania się maskami, realizując sekretne plany, których świadomość istnienia niejednemu spędziłaby sen z powiek. Jednym z takich wędrowców, pojawiających się na szlakach od puszcz Khadoru po pustynne diuny Protektoratu jest bez wątpienia Saxon Orrik, niegdyś wyjątkowo ceniony żołnierz… Czytaj dalej

Nieproszony gość

I – Wstawaj, już czas! – Garhun pojawił się w progu i zniknął w jednej chwili, rzucając ochrypłym głosem polecenie i wracając do głównej izby. Szorstki rybak nawet nie spojrzał w stronę posłania syna, ale przykryty wytartym kocem Kitar podejrzewał, iż jego rodziciel wiedział, że chłopiec wcale nie śpi. Powodem jego bezsenności nie było wyłącznie podekscytowanie. Tępy ból pulsował… Czytaj dalej