Mroczni Bracia Reptillioni
Lahaganie! Lahaganie! – krzyk rozpaczy rozdarł nocne powietrze. Prymitywne ostrze ledwie o łuskę minęło twarz Csashas’a. Lahaganie! Dopomóż swoim sługom! Impet kolejnego ciosu topora dzikiego wojownika roztrzaskał tarczę reptilliona posyłając go na ziemię. Złakniony krwi potężnie zbudowany wojownik o łbie przypominającym kozła, postawił kopyto na klatce piersiowej Csashas’a. Lahaganie… dlaczego opuściłeś… swój…… Czytaj dalej

